świtkiem, koło południa...
... albo prosty, paryski kadr, sierpień 2011; aparat: Vollenda, Dr. Aug. Nagel, Stuttgart, obiektyw: Nagel antystigmat nr. 32765, f:4,5, F=12 cm, z ręki, czas 1/100 sek., f5.6, ISO 125 (Ilford F4 Plus 125), wywołanie negatywu: Zakład Fotograficzny, opracowanie obrazu: obróbka własna.
Komentarze 23
podobno obiekt którego fotografowanie jest zabronione . zastrzeżone .
wywołanie negatywu: Zakład Fotograficzny, .
Ehh.. Od razu można rozpoznać pracę labu, niech zgadnę relax-foto ?
Zdjęcie fajne, takie klasyczne.
wywołanie negatywu: Zakład Fotograficzny, .
Ehh.. Od razu można rozpoznać pracę labu, niech zgadnę relax-foto ?
Zdjęcie fajne, takie klasyczne.
Pudło - jeśli chodzi o Zakład Fotograficzny.
i tak dobrze, że w dodatku nie zaświetla
a odkąd używasz światłomierza, straciłeś połowę swojego profilu
i tak dobrze, że w dodatku nie zaświetla
a odkąd używasz światłomierza, straciłeś połowę swojego profilu
Zaświetla - zwłaszcza na dole kadru. Konieczne były cięcia...
Konieczne były cięcia...
Ostro jedziesz...
Taki kadr i jego jakość, dawniej nazywano amatorszczyzną.
A co DAAD powiesz o rysach - są kultowe, czy nie?
Taki kadr i jego jakość, dawniej nazywano amatorszczyzną.
Rysy świadczą jedynie o zaniedbaniu aparatu, i niechlujności fotoamatora.
Jak już ktoś pisał - jeśli zależeć mi będzie na \"idealnych\" fotografiach - użyję cyfrowej lustrzanki.
To kończy definitywnie dalszą dyskusję.
To kończy definitywnie dalszą dyskusję.
A jakaś była dotychczas?
Chciał byś, już nigdy nie popełnię tego błędu.
Ależ jedyny \"błąd\" to przyjęcie założenia, że wymiana zdań pod fotografiamo na AT to dyskusja...
Dyskutuja artyści i profesjonaliści. Amatorzy najwyżej rozmawiają (wirtualnie, pisząc to i owo). A i tak nikt poważny tych rozmów nie czyta... Bo i po co?