Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 87
Pacjent podpuszcza, bełkocze, \"dyskutuje\", a potem i w trakcie się tym pseudointelektualnym bełkotem masturbuje.
To jest puste. To nie jest nic warte.
podpuszcza, bełkocze, \\\'dyskutuje\\\', a potem i w trakcie się tym pseudointelektualnym bełkotem masturbuje
zadziwiająca jasność obserwacji
Bo wstyd.
Nie dramatyzuj.
Poczytaj Wilkosza.
Szczerze mówiąc już użycie tego słowa wyklucza Cię jako obiektywnego dyskutanta
Ja też żyłem w tamtych czasach i co nieco wiem, z własnego doświadczenia, a nie z opowiadań ziejących nienawiścią psycholi. Polska była zależna od Związku Radzieckiego, ale nie sądzę żeby bardziej niż dziś od USA. Do UE nie ma co przyrównywać, bo to zupełnie co innego.
Rośnie nam kultowe zdjęcie At.
Się zapowiada
Polska była zależna od Związku Radzieckiego, ale nie sądzę żeby bardziej niż dziś od USA.
Czarku, Czarku - daj na wstrzymanie.
Daleko idąca dominacja - to właściwe określenie.
ps. zdjęcie kultowe azaliż już?
Ale może tak słówko o tym co autor miał na myśli?
Najpierw dygresja- w Helsinkach w centralnym punkcie miasta stoi pomnik cara Aleksandra II. Po II wojnie Finowie w odwecie za interwencje ZSRR i aneksję części Findlandii chcieli usunąć ten pomnik, ewentualnie przenieść w mniej eksponowane miejsce. Zwyciężył jednak głos rozsądku i racjonalni Finowie uznali, że historia ich ojczyzny jest jedna i nie można jej przekłamywać lub wykreślać pewnych jej fragmentów. Dlatego uznali, że nie wolno burzyć pomników, bo one są świadectwem historii. I tyle o Skandynawach, wracamy do naszego słowiańskiego grajdołka...
Nie dyskutuję o kwestiach estetycznych- bo ten \"Pekin\" był, jest i będzie szkaradny, pretensjonalny i w jakimś stopniu przerażający. Owszem- jest symbolem radzieckiej dominacji. Ale jest też żywą pamiątką tego, że kiedyś to miast było stertą gruzów i grobem blisko 250.000 cywilów którzy tu polegli w bezsensownej ofierze.
Na tych zgliszczach postawiono nam budynek-pomnik. Może trudno w to uwierzyć, ale to był swoisty prezent - dali nam sowieci to, co uważali za najpiękniejsze i najwspanialsze. Takie właśnie w ich stylu, niestety ale \"coś\" stoi nadal i jednych śmieszy, innych przeraża, ale większość z przyjezdnych po prostu zadziwia. TAK - tego budynku nie podziwia jak paryską Notre Damme, czy rzymskie Forum Romanum... Ten budynek zadziwia i co by nie mówić, nikogo nie pozostawia obojętnie. I o tym jest to zdjęcie...
...ameryka nas podbic bardzo nie chce.
A po co ma podbijać, skoro sami jej w dupę włazimy bez mydła?
ps. zdjęcie kultowe azaliż już?
Definicji Impli nie podał nadal...
To co przyszło później, to wynik kontraktu politycznego, który został zawarty niezależnie od naszych zasług na polach bitwy. To samo \\\"w pakiecie\\\" dostali Czesi i Słowacy, Bułgarzy i Rumuni. Dostali też i Niemcy, choć tylko w tej \\\"demokratycznej\\\" części - ale taki ład na świecie ustalili sobie zwycięscy. A my? Potrafimy pięknie ginąć i zaprzepaścić każdą okazję do tego, by stanąć po stronie zwycięzców... No to już temat na odrębne forum.