Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 87
Na tej zasadzie powinniśmy wyburzyć połowę Krakowa, czyli wszystko co zostało to zbudowane przez okupantów. W tym wodociągi, mosty, gazownię, dworzec kolejowy, tramwaj, straż pożarną i szpitale.
Bzdura! Nie widzisz różnicy pomiędzy pomnikiem okupacji a szpitalem?
A jakiej okupacji jest to pomnik?
Bzdura! Nie widzisz różnicy pomiędzy pomnikiem okupacji a szpitalem?
A jakiej okupacji jest to pomnik?
Chińskiej?
Szczerze powiem, ze obecność Wojsk Grupy Północnej Armii Czerwonej odczuwam jako okupację.[ciach...]
Zwracam tylko uwagę, że ten budynek powstał nieco wcześniej niż w stanie wojennym.
I nadal jestem ciekaw jakiej to okupacji jest on pomnikiem. Czyli - sięgając do definicji - czymś upamiętniającym kogoś/coś/nawet jakieś zdarzenie. Jestem zwyczajnie ciekaw jaką/czyją, nad kim to okupację upamiętnia...
Szczerze powiem, ze obecność Wojsk Grupy Północnej Armii Czerwonej odczuwam jako okupację.[ciach...]
Zwracam tylko uwagę, że ten budynek powstał nieco wcześniej niż w stanie wojennym.
I nadal jestem ciekaw jakiej to okupacji jest on pomnikiem. Czyli - sięgając do definicji - czymś upamiętniającym kogoś/coś/nawet jakieś zdarzenie. Jestem zwyczajnie ciekaw jaką/czyją, nad kim to okupację upamiętnia...
Hm, może norweską?
Szczerze powiem, ze obecność Wojsk Grupy Północnej Armii Czerwonej odczuwam jako okupację.[ciach...]
Zwracam tylko uwagę, że ten budynek powstał nieco wcześniej niż w stanie wojennym.
I nadal jestem ciekaw jakiej to okupacji jest on pomnikiem. Czyli - sięgając do definicji - czymś upamiętniającym kogoś/coś/nawet jakieś zdarzenie. Jestem zwyczajnie ciekaw jaką/czyją, nad kim to okupację upamiętnia...
Hm, może norweską?
Bardzo być może - choć cały czas czekam na odpowiedź kol.Dziiikka. Rozumiem, że według Ciebie - ten budynek - to pomnik upamiętniający norweską okupację Polski?
Rosyjską, jak pół Warszawy...
Ta łoj. Długo. Od czasów saskich właściwie. PRL jak i Królestwo Polskie ponapoleońskie to nie były jednak niepodległe państwa. Taki los sąsiadów bandyckich imperiów. Czy to Chin, Mongolii, Japonii, Turcji, Rzymu, Kalifatu, Rassiji. I nie żebym miał coś do Rosjan, bo lubię, książki czytuję rosyjskie, ale taka natura imperiów. Podboje albo upadek. Z perspektywy lat zdaje się iż my Polacy przeszkodziliśmy skutecznie w powstaniu imperium Słowian. A to za częstym podszeptem rzymu, Francji, Niemiec. Ni turczyna ni germana ta potęga by się nie lękała. Ale to dla Sapowskiego raczej już temat. Rosjanie w degeneracji, wspólnota Słowian na wskroś porozdzielana. Wyznaniami, kulturami, wódką, winem, piwem. Na Swaroga!
Mieliśmy chrapkę na imperium Słowian - jeno pod naszym kierownictwem. A - co i dziś świetnie widać - nasze kierownictwo, gdy jest kierownictwem pełnym raczej kiepsko działa...
Co do ponapoleońskiego Królestwa Polskiego - to chyba ciężko je będzie opisywać kategoriami XX wiecznymi - jako państwa. Co do PRL - być może nie było to \"niepodległe\" państwo, zważ jednak, że w przeciągu ostatniego ćwierćwiecza (jeśli nie dłużej) definicja \"niepodległości\" ulegała i ulega nadal ewolucji...
Ale nawet jeśli PRL nie był \"niepodległy\" (zarówno Ty, jak i ja, oraz spora część AT-eistów w tymże PRL-u żyła i to określenie miało wtedy dla nas zupełnie inne znaczenie) - to używanie określenia \"okupacja\" jest według mnie wielkim nadużyciem (jeśli nie świadomą manipulacją).
[... ]
i dlatego sugeruję termin \'dominacja\'
Gdyby nie wojska ruskie bez naszej zgody to zgoda. [ciach...]
Coś mi się kołacze, że ówczesne Władze naszego kraju nie protestowały przeciw obecności tych wojsk. Poza tym - przez większą część czasu, po II Wojnie Światowej były to wojska radzieckie - nie ruskie. Być może drobiazg, ale istotny. I jeszcze - na zakończenie. Skoro tak się cieszymy, że już niedługo na terenie naszego kraju znajdą się wojska amerykańskie (i nie tylko), a w dodatku też nie słychać jakichś głośniejszych protestów - to czy aby przypadkiem nie szykuje się nam kolejna \"okupacja\"?
Coś mi się kołacze, że ówczesne Władze naszego kraju nie protestowały przeciw obecności tych wojsk.
Do dziś stawiałem taką hipotezę, po przeczytaniu tego jednego zdania mam już pewność - Jaskiniar, sorry, ale jesteś kretynem.
ps. a teraz poproszę bana na dowolną ilość czasu.