Autor

leera

13-09-2016 10:49

Tytuł: Koło brzegu

Już bardzo dawno tu nie zaglądałam, postaram się troszkę nadrobić zaległości. Kołobrzeg Moja kochana Yashica 124g mat +żółtek T-max 400@320 Rodinal 1+25

Komentarze

Janeq-2010
jaskiniar napisał(a):
wosk napisał(a):
{ciach...]
Tu się nie zgodzę.

Racja. Użyłem złego określenia.


Racja.
Dodano: 9 lat temu
jaskiniar
wosk napisał(a):
{ciach...]
Tu się nie zgodzę - dlaczego zakładasz jakąś stratę na etapie negatyw-pozytyw. Jeśli wykonujący powiększenie wie co robi i posiada odpowiednie umiejętności, to może wręcz \\\'ulepszyć\\\' negatyw (w sensie wrażeń estetycznych).

Racja. Użyłem złego określenia. Na to co się dzieje z utrwalanym obrazem na etapie od naświetlenia negatywu do jego wywołania największy wpływ mają umiejętności - plus doświadczenie - wykonawcy zdjęcia w zakresie szeroko pojętej fotografii (zależność światło-czas-czułość). Nieco podobnie na etapie wywołany negatyw-obraz pozytywowy, choć już na tym etapie mogą się pojawić pewne różnice. Wynikające z różnej metodyki otrzymywania obrazu pozytywowego (dygitalizacja negatywu versus odbitka papierowa).
A w przypadku tworzenia odbitki - dochodzi kolejny stopień \"przetwarzania\" obrazu czyli dygitalizacja tejże odbitki.
Dodano: 9 lat temu
olowek74
E.Zwykła obserwacja.Zdrowia
Dodano: 9 lat temu
PiotrCe
olowek74 napisał(a):
E-tam.Rób swoje i nie pękaj.Każde zdjęcie znajdzie zadowolonego odbiorcę.
Chyba że nie masz satysfakcji z pstrykania.Wtedy warto odpocząć.Chociaż...
Wędkuję od dziecka,ale od kilku lat zaczęło mnie to nudzić.Po prostu.W tym roku nie byłem na rybach ani razu,mimo że opłaciłem kartę wędkarską.200 złotych rocznie niby niewiele,ale znam takich co \\\'szprotki\\\' biorą do domu,bo przecież zapłacone.Nadal jeżdżę nad wodę,jeśli jest okazja,ale teraz biorę aparat fotograficzny zamiast wędki,a czasem tylko fotelik(na trawie nie siadam,bo plaga kleszczy).I jest przyjemnie.
Nie ma co się zniechęcać.Czasem wystarczy mała modyfikacja.


Mądrość przez Ciebie przemawia Ołówek.
Dodano: 9 lat temu
olowek74
E-tam.Rób swoje i nie pękaj.Każde zdjęcie znajdzie zadowolonego odbiorcę.
Chyba że nie masz satysfakcji z pstrykania.Wtedy warto odpocząć.Chociaż...
Wędkuję od dziecka,ale od kilku lat zaczęło mnie to nudzić.Po prostu.W tym roku nie byłem na rybach ani razu,mimo że opłaciłem kartę wędkarską.200 złotych rocznie niby niewiele,ale znam takich co \"szprotki\" biorą do domu,bo przecież zapłacone.Nadal jeżdżę nad wodę,jeśli jest okazja,ale teraz biorę aparat fotograficzny zamiast wędki,a czasem tylko fotelik(na trawie nie siadam,bo plaga kleszczy).I jest przyjemnie.
Nie ma co się zniechęcać.Czasem wystarczy mała modyfikacja.
Dodano: 9 lat temu
Janeq-2010
marian napisał(a):
Ja wiem, ale nie powiem.


I ja też, ja też!
Dodano: 9 lat temu
Marian
Trzydziestka to czas refleksji. Po czterdziestce lekarz zaleca plażę, by się do piachu przyzwyczajać. Dobrze to rozumiem.
Dodano: 9 lat temu
leera
Chciałam pokazać coś po kilku latach od rejestracji... po dzisiejszym dniu stwierdzam, że już jestem za stara na takie numery.
Dodano: 9 lat temu
Marian
Ja wiem, ale nie powiem. Taka tradycja...
Dodano: 9 lat temu
rafcio
Ja nie potrafię tego już fachowo uzasadnić...
Czarek faktycznie mógłby podpowiedzieć, ale są też bardziej aktywni użytkownicy, którzy pewnie wiedzą...

E: zakładasz chyba, że na etapie neg-pozytyw nie ma straty jakości
Dodano: 9 lat temu
wosk
rafcio napisał(a):
Masz negatyw-pozytyw-skaner. A wystarczy tylko negatyw-skaner. Na każdym etapie jest jakaś strata.

Nie jestem przekonany - digitalizację masz tylko jednorazową w obu przypadkach.
Ale posiekać się za to nie dam - za cienki Bolek jestem. Gdyby wypowiedzieli się tutejsi ciemniowi wyjadacze. Choćby Czarek! Nie ujmując niczego Tobie - to ostatnie powiększenie, które masz w szufladzie to bajka
Dodano: 9 lat temu
rafcio
wosk napisał(a):
rafcio napisał(a):
Na etapie negatyw-pozytyw traci się chyba detale i ostrość.

Może jestem idealistą, ale wydaje mi się, że jeśli się tak dzieje, to jest to wina technika, a nie procesu


Ale w drodze do prezentacji w internecie.

Masz negatyw-pozytyw-skaner. A wystarczy tylko negatyw-skaner. Na każdym etapie jest jakaś strata.
Dodano: 9 lat temu
wosk
rafcio napisał(a):
Na etapie negatyw-pozytyw traci się chyba detale i ostrość.

Może jestem idealistą, ale wydaje mi się, że jeśli się tak dzieje, to jest to wina technika, a nie procesu
Dodano: 9 lat temu
rafcio
wosk napisał(a):
jaskiniar napisał(a):

W przypadku prezentacji w internecie - o stopień zwiększa się \\\\\\\'stratę\\\\\\\' - bądź (ujmując sprawę nieco inaczej) wzrasta interpretacja: obróbka negatywu - do pozytywu i do odbitki, obróbka odbitki przez skaner przy tworzeniu pliku cyfrowego, obróbka pliku cyfrowego w celu prezentacji w internecie. Wzrasta możliwość popełnienia \\\\\\\'błędu\\\\\\\', który będzie \\\\\\\'źle odebrany\\\\\\\' przez oglądających...

Tu się nie zgodzę - dlaczego zakładasz jakąś stratę na etapie negatyw-pozytyw. Jeśli wykonujący powiększenie wie co robi i posiada odpowiednie umiejętności, to może wręcz \\\'ulepszyć\\\' negatyw (w sensie wrażeń estetycznych).


Na etapie negatyw-pozytyw traci się chyba detale i ostrość. Chodzi o to, że jest to dodatkowy etap na drodze do prezntacji w sieci, który wytraca jakość rozumianą jako przeniesienie szczegółu.

Ty wosku masz chyba na myśli inną jakość...
Dodano: 9 lat temu
leera
Spokojnie,.. skany to skany : ) nie ma co : )
Dodano: 9 lat temu
wosk
jaskiniar napisał(a):

W przypadku prezentacji w internecie - o stopień zwiększa się \\\'stratę\\\' - bądź (ujmując sprawę nieco inaczej) wzrasta interpretacja: obróbka negatywu - do pozytywu i do odbitki, obróbka odbitki przez skaner przy tworzeniu pliku cyfrowego, obróbka pliku cyfrowego w celu prezentacji w internecie. Wzrasta możliwość popełnienia \\\'błędu\\\', który będzie \\\'źle odebrany\\\' przez oglądających...

Tu się nie zgodzę - dlaczego zakładasz jakąś stratę na etapie negatyw-pozytyw. Jeśli wykonujący powiększenie wie co robi i posiada odpowiednie umiejętności, to może wręcz \"ulepszyć\" negatyw (w sensie wrażeń estetycznych).
Dodano: 9 lat temu
Janeq-2010
Skoro skan negatywu jest pase, to przefotografowywanie...
Dodano: 9 lat temu
jaskiniar

W przypadku prezentacji w internecie - o stopień zwiększa się \"stratę\" - bądź (ujmując sprawę nieco inaczej) wzrasta interpretacja: obróbka negatywu - do pozytywu i do odbitki, obróbka odbitki przez skaner przy tworzeniu pliku cyfrowego, obróbka pliku cyfrowego w celu prezentacji w internecie. Wzrasta możliwość popełnienia \"błędu\", który będzie \"źle odebrany\" przez oglądających...
Dodano: 9 lat temu
leera
Jeżeli dobitka wykonana pod powiększalnikiem jest dopieszczona, to czemu nie. Osobiście wolę zrobić odbitkę od wołania negatywu po wołanie pozytywu.. i ostatecznie skan. Szukam ciemni ogólnodostępnej w Gorzowie, bo przeprowadziłam się na chwilę... ale moje poszukiwania są dosyć marne.
Dodano: 9 lat temu
jaskiniar
leera napisał(a):
Szczerze mówiąc nie wiedziałam co to jest za technika.. do teraz. Usunęłam drobne paproszki i lekko rozjaśniłam, nic poza. Troszkę głupio mi, że to skan z negatywu. Póki co nie mam innego wyjścia.

???
Dlaczego skan z negatywu miałby powodować poczucie \"głupio mi\"? Skan odbitki byłby \"lepszy\"?
Dodano: 9 lat temu
Marian
To jak z mówieniem prozą. Nie wiesz, ale to robisz. Tu sam widzisz błysnąć można nieświadomie. Sztuka czai się za rogiem.
Dodano: 9 lat temu
leera
Szczerze mówiąc nie wiedziałam co to jest za technika.. do teraz. Usunęłam drobne paproszki i lekko rozjaśniłam, nic poza. Troszkę głupio mi, że to skan z negatywu. Póki co nie mam innego wyjścia.
Dodano: 9 lat temu
wosk
Mi się podoba! Rozumiem, że celowo użyty styl High-Key?
Dodano: 9 lat temu
olowek74
Lubię Kołobrzeg.Miałem okazję odwiedzić kiedyś.
Dodano: 9 lat temu