08-09-2016 17:35
Tytuł: Moja familia
Tadeusz, Marian, Józef, pra pra Babka i pra pra pra Babka. 1912 (może wcześniej). Odbitka wykonana w powiększalniku tubowym, na światło słoneczne - o czym świadczą szpilki, papier ""gazowy"". Stanisławów.
Komentarze
MartaW
piękna rodzina, piękne zdjęcie
Dodano: 9 lat temu
TomaszK
A na marginesie: warto zwrócić uwagę na znakomitą jakość tej odbitki, i to nie tylko jak na epokę, w której powstała, ale wg kryteriów dzisiejszych również.
Dodano: 9 lat temu
epoxy1
Tak jest. Zmarli między 2001 a 2005 rokiem.
Dodano: 9 lat temu
Janeq-2010
Stanisławów = Ивано-Франковск
Dodano: 9 lat temu
PiotrCe
Czyli tych dwóch skrajnych zmarło już w XXI wieku?
Dodano: 9 lat temu
PiotrCe
Ale historia!
| epoxy1 napisał(a): Ta starsza Pani żyła 108 lat, ta młodsza 104, od lewej chłopaki: 98, 70, 96. Siedemdziesiąt, bo chory na cukrzycę. Jego żona miała rodzoną siostrę, która była (ta siostra rodzona) z kolei żoną Biskupa Makariosa (tego od Cypru i Trzeciego Świata). Ciekawe co? Ten pierwszy z lewej, był artylerzystą konnym w Warszawie (czarne otoki), był mistrzem WP w woltyżerce, w drużynie był koniowodnym. Po wrześniu wyratował go z radzieckiej niewoli znajomy Niemiec, też woltyżer. Okupację spędził w Niemczech jako przymusowy robotnik. Przeżył aliancki nalot na Drezno. Zdobywał Berlin. Po wojnie był w PPS i miał legitymacje z nr 1, drugą miał Cyrankiewicz, ale oddał legitymację na kongresie połączeniowym. Mało sobie tym życia nie zmarnował, bo komuchy strasznie go za to tępiły. Ojciec mojego ojca, porządny człowiek. Szofer. Drugi (ten od cukrzycy) był przez całe życie \\\'malarzem pokojowym\\\' i mężem siostry sławnej siostry. Właściciel kamienicy. Fajny był z niego stryjek. Trzeci, ambitny typ, ale marnie skończył, nie ma o czym gadać. Obie Panie musiały wiele wycierpieć i wychować chłopaków na porządnych ludzi. |
Ale historia!
Dodano: 9 lat temu
PiotrCe
Bez dwóch zdań.
| rafcio napisał(a): Świetne to jest... |
Bez dwóch zdań.
Dodano: 9 lat temu
rafcio
Świetne to jest...
Dodano: 9 lat temu
DAAD
Wnoszę po treści zdjęcia.
Wilkosz napisał(a):
Po czym wnosisz? Serio pytam. |
Wnoszę po treści zdjęcia.
Dodano: 9 lat temu
TomaszK
Świetna sprawa, piękne i szczególnie wartościowe zdjęcie.
Cóż, ludzie wówczas spożywali mniej chemii i powietrze nie było zanieczyszczone. Inna sprawa, że można było umrzeć na banalną (w dzisiejszym pojęciu) infekcję...
Cóż, ludzie wówczas spożywali mniej chemii i powietrze nie było zanieczyszczone. Inna sprawa, że można było umrzeć na banalną (w dzisiejszym pojęciu) infekcję...
Dodano: 9 lat temu
epoxy1
Ta starsza Pani żyła 108 lat, ta młodsza 104, od lewej chłopaki: 98, 70, 96.
Siedemdziesiąt, bo chory na cukrzycę. Jego żona miała rodzoną siostrę, która była (ta siostra rodzona) z kolei żoną Biskupa Makariosa (tego od Cypru i Trzeciego Świata). Ciekawe co?
Ten pierwszy z lewej, był artylerzystą konnym w Warszawie (czarne otoki), był mistrzem WP w woltyżerce, w drużynie był koniowodnym. Po wrześniu wyratował go z radzieckiej niewoli znajomy Niemiec, też woltyżer. Okupację spędził w Niemczech jako przymusowy robotnik. Przeżył aliancki nalot na Drezno. Zdobywał Berlin. Po wojnie był w PPS i miał legitymacje z nr 1, drugą miał Cyrankiewicz, ale oddał legitymację na kongresie połączeniowym. Mało sobie tym życia nie zmarnował, bo komuchy strasznie go za to tępiły. Ojciec mojego ojca, porządny człowiek. Szofer.
Drugi (ten od cukrzycy) był przez całe życie \"malarzem pokojowym\" i mężem siostry sławnej siostry. Właściciel kamienicy. Fajny był z niego stryjek.
Trzeci, ambitny typ, ale marnie skończył, nie ma o czym gadać.
Obie Panie musiały wiele wycierpieć i wychować chłopaków na porządnych ludzi.
Siedemdziesiąt, bo chory na cukrzycę. Jego żona miała rodzoną siostrę, która była (ta siostra rodzona) z kolei żoną Biskupa Makariosa (tego od Cypru i Trzeciego Świata). Ciekawe co?
Ten pierwszy z lewej, był artylerzystą konnym w Warszawie (czarne otoki), był mistrzem WP w woltyżerce, w drużynie był koniowodnym. Po wrześniu wyratował go z radzieckiej niewoli znajomy Niemiec, też woltyżer. Okupację spędził w Niemczech jako przymusowy robotnik. Przeżył aliancki nalot na Drezno. Zdobywał Berlin. Po wojnie był w PPS i miał legitymacje z nr 1, drugą miał Cyrankiewicz, ale oddał legitymację na kongresie połączeniowym. Mało sobie tym życia nie zmarnował, bo komuchy strasznie go za to tępiły. Ojciec mojego ojca, porządny człowiek. Szofer.
Drugi (ten od cukrzycy) był przez całe życie \"malarzem pokojowym\" i mężem siostry sławnej siostry. Właściciel kamienicy. Fajny był z niego stryjek.
Trzeci, ambitny typ, ale marnie skończył, nie ma o czym gadać.
Obie Panie musiały wiele wycierpieć i wychować chłopaków na porządnych ludzi.
Dodano: 9 lat temu
Wilkosz
Tło też niczego sobie.
Dodano: 9 lat temu
Marian
Po tym że marian jest...
Dodano: 9 lat temu
Wilkosz
Po czym wnosisz? Serio pytam.
| DAAD napisał(a): poza tym mądre |
Po czym wnosisz? Serio pytam.
Dodano: 9 lat temu
DAAD
To jest zdjęcie dobre, poza tym mądre co dzisiaj rzadko się już zdarza.
Dodano: 9 lat temu
wosk
Jest ciągłość - jest dobrze! Pani z avatara też chyba Rodzina?
Dodano: 9 lat temu
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.