Ogródek Działkowy ""INCO""
Zdjęcie Pentaxem na Fuji HGR od Grobelnego. Stare bardzo, Ja Sam On młody jeszcze.
Odpowiedzi na to zdjęcie (0):
Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.
Autor nie umożliwił obecnie przygotowania odbitek.
Autor nie udostępnił obecnie żadnych wariantów odbitek.
Komentarze 8
Też miałem, niestety, wersje EL, kupiłem go za tysiąc złotych, a sprzedałem za 300. Przy sprzedaży, w ramach negocjacji ceny handlarz wyrwał z podszybia wycieraczkę razem z rdzą.
Nie zapomnę zimowych driftów na parkingu pod stadionem Lecha, gdy jeszcze było to możliwe, i jak spuszczałem rękaw kurtki do dziury z ogrzewaniem miedzy fotelami...
To już były ostatki maluchów na drogach, ten moment kiedy był to jeden z popularniejszych pojazdów, a juz chwilę później rzadkość. Jakoś 2004 rok.
malucha to i ja kiedyś miałem, rocznik 1983, wersja "bambino". dawno to było, w czasach, kiedy płaciło sie jeszcze tzw. podatek drogowy, którego wysokość była uzależniona od pojemności silnika. potem przyszły zmiany, i podatek został niejako wliczony w cenę paliwa. wtedy też owego malucha zamieniłem na mercedesa w115. do dziś zdecydowanie wolę duże auta
Ludwik to Góra Kalwaria, \\\'INCO\\\' w Pruszkowie to \\\'Celia\\\' - kosmetyki dla pań i farby \\\'Maluj Sam\\\', esencje do oranżady chyba też. Dziś w tym miejscu jest osiedle wspaniałych domów w których śpią ludzie. A pracę straciło kilkaset osób. Choć marka handlowa dalej prosperuje.
No i Gawra w Wiknie. Incowcy łowili tam śledzie pod bokiem Kiszczaka. Byłem, fajne miejsce.
Maluszka to ja mam nawet dziś.
Nie to co drzewiej bywało.