Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 28
Dawno w Gdańsku nie byłem...
Ja też nie, rzekomo ładnie tam...
Dawno w Gdańsku nie byłem...
Ja też nie, rzekomo ładnie tam...
W rzeczy samej. Po wyjeździe turystów można nieco odetchnąć.
U góry jakieś miasto hanzeatyckie, Kopenhaga?
Kopenhaga?
Kopenhaga?
a czy poprawne jest zapytać o postacie na pierwszym planie?
a czy poprawne jest...
A kogo się boisz? Angeli?
...postacie na pierwszym planie?
Zapewne niewinne muzułmańskie duszyczki na wycieczce
a czy poprawne jest...
A kogo się boisz? Angeli?
...postacie na pierwszym planie?
Zapewne niewinne muzułmańskie duszyczki na wycieczce
Ostatnio odwiedziliśmy Budapeszt, Wiedeń i Pragę. W każdym z tych miast proporcja takich \\\'niewinnych duszyczek\\\' jest nie-do-przeoczenia.W Budapeszcie i Pradze to turyści, w Wiedniu raczej miejscowi.
Dobre zdjęcie, kwestia interpretacji pozostaje otwarta
Co do zdjęcia - zgoda, ale tytuł narzucił mi interpretację militarno - zagrożeniową i to mi się nie podoba. Choć zakładam, że mogę nie mieć racji...
... tytuł narzucił mi interpretację militarno - zagrożeniową i to mi się nie podoba.
Celowy zabieg autora. Przepraszam, że się ośmieliłem...
... tytuł narzucił mi interpretację militarno - zagrożeniową i to mi się nie podoba.
Celowy zabieg autora. Przepraszam, że się ośmieliłem...
Tak to widzisz i już, nie przepraszaj. Tytuły zawsze niosą ryzyko, czasem warto je podjąć, czasem nie. Czasem ułatwiają odbiór, czasem nie.
Ale zdjęcie jest spoko, każdy z nas ustawił by się tam trochę inaczej i to też jest fajne.
Dobre zdjęcie, kwestia interpretacji pozostaje otwarta
Co do zdjęcia - zgoda, ale tytuł narzucił mi interpretację militarno - zagrożeniową i to mi się nie podoba. Choć zakładam, że mogę nie mieć racji...
Ależ rekonesans nie musi tu mieć znaczenia negatywnego. Postaci ze zdjęcia mogą przecież studiować optykę kwantową w Instytucie Niels\'a Bohr\'a i zwyczajnie robią rekonesans gdzie jest restauracja z ubojem rytualnym aby na lunch wyskoczyć...
W kontekście postaci ze zdjęcia wydało mi się to jednoznacznie oczywiste, a z drugiej strony zamykające w jakimś schemacie, z którym trudno mi się zgodzić, albo, którego uparcie nie chcę dostrzegać.
Ani zakfefiona kobieta, ani Rom, ani bezdomny nie są przeze mnie odbierani jako jakieś instynktowne zagrożenie.
Zanim zakwalifikuję kogoś jako bojowniczkę (terrorystkę?), kieszonkowca, lub źródło smrodu muszę zebrać troszkę więcej danych. Tylko tyle.
Napisałem go zupełnie ironicznie
Ani zakfefiona kobieta, ani Rom, ani bezdomny nie są przeze mnie odbierani jako jakieś instynktowne zagrożenie.
Według mnie zestawienie trochę nietrafione. Jednak osoba zakryta od stóp do głów, w dodatku np. trzymająca ręce w ukryciu (może za dużo filmów obejrzałem), to inny ciężar gatunkowy niż poczciwy Rom czy bezdomny.
Ta scenka nie skojarzyła mi się raczej z militarnym zagrożeniem, raczej ze zjawiskiem socjologicznym: \"patrzcie - za parę lat to wszystko będzie nasze...\"
Dogaduję o tytule, bo w ogóle lubię rozkminiać fotografie - tytuł jest jej częścią. I wg mnie dużo ten konkretny tytuł ujmuje tej konkretnej fotografii.
\"Ani zakfefiona kobieta, ani Rom, ani bezdomny\" - tego zestawienia bym bronił. Pewnie każdy ma inny zestaw strachów dyżurnych, ale te są dość uniwersalne.
Dodane zdjęcie - bardzo dobre i na temat.
@Polon - wyczułem ironię, ale jestem gadułą i czasem nie mogę się powstrzymać