Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 22
Jeśliś urażon - najmocniej przepraszam.
Na koniec tego wątku - nie mamy pewności, ani gwarancji, że gdyby płacić jeszcze więcej (zmiana kryteriów przetargowych) to jakość byłaby lepsza... Ten kraj jest dla takich skanskich, na ten przykład, zwykłą krową dojną... niczym innym ponad to.
Co do kwestii komentowania (pełnego uczestnictwa w życiu forum, tak chyba pełniej brzmi) - oczywiście nie ma takiego obowiązku. Postawa - wrzucę, podziwiajta, komentujta, jestem mistrz małomówny, nikomu nic nie napiszę... jest zwyczajnie zabawna i trącająca bufonadą, tyle.
Ale spoko, nie jesteś w tym osamotniony, prezentuje ją jeszcze kliku Pacjentów.
Na koniec - szczere serdeczności.
Nie mamy pewności, ani gwarancji, że gdyby płacić jeszcze więcej (zmiana kryteriów przetargowych) to jakość byłaby lepsza...
Ten kraj jest dla takich Skanskich, na ten przykład, zwykłą krową dojną... niczym innym ponad to.
Wszelkie realne prace i tak robią polscy podwykonawcy i Polacy jako pracownicy. Maszyny i urządzenia są własnością tych polskich firm. Jak do budowy słynnego już ze strasznego smrodu koło centrali ZUS kolektora pod Wisłstradą Hydrobudowa-7 dostała mini-TBMa od Billfinger-Bergera, to był tak wyeksploatowany, że kopali dojścia co 150-200m zamiast co 400m. Nawet projekty, nadzór bezpośredni i odbiory też robią Polacy. Podobno polskie firmy są za słabe finansowo do wielkości kontraktów wg kryteriów FIDIC. Obecnym pomysłem jest dostarczenie gwarancji semi-państwowych.
Nadzór i koordynacja zachodnie są potrzebne do transferu zysków za granicę.
Jakość uzyskuje się poprzez osobistą odpowiedzialność finansową. W Niemczech też były przekręty, ale jak inspektorzy odbiorów zaczęli być odpowiedzialni osobiście - nie karnie, ale finansowo, to się skończyło. U nas trzebaby rozszerzyć to na najbliższe rodziny do 5lat wstecz i też by się skończyło. Ale trzeba tzw woli politycznej.