Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 51
Dziękuję zoranowi za sprowadzenie na ziemię, Autora proszę o zrozumienie.
Nie wiem czy to ironicznie tak piszesz czy nie ale uznam ze nie i odpowiadam proszę bardzo
Rozmowa trochę się uspokoiła widzę, długa dyskusja pod fotografią nastąpiła, trochę ostro potem spokojniej i jest git w sumie.
Ktoś napisał, że autor nie ma pretensji do bycia artystą. A ja uważam, że ma. Popatrzyłem już kiedyś na www i wiem, że nie tyle chce być artystą, co z pewnością nim jest. Albo chociaż bywa. Czy dobrym - to inna kwestia. Czy zrozumiałym? To jeszcze inny problem. (poza tym to, ze ktoś artysty nie rozumie niczego nie oznacza)
Wiele ze zdjęć Conika bardzo mi się podoba, opowiadają mi historie ze światów, w których nie bywam. Są tam ludzie, których nigdy nie poznam i jest to fascynujące. Ale są tam też historie słabe i ludzie, którzy mnie nie zainteresowali. Moje prawo. I ta seria z żelastwem i dziewczynami (na AT jest tylko mała zajawka) nie jest moja. Dla mnie jest niespójna, nie potrafię jej odczytać. Jakby autor zrobił o jeden krok za dużo. Albo o jeden za mało.
Ale nieudana próba jest zawsze wg mnie lepsza od próby niepodjętej.
Za samą odwagę spróbowania, za relację z fotografowanymi kobietami duży plus.
Za postawienie pytania po co wyciągamy aparaty – drugi.
Co do tej wypowiedzi o czuciu się artystą autora powyższej fotografii, pewnie mnie miałeś na myśli bo pisałem o tym. Nie chodziło mi o to że autor nie czuje się artystą tylko że nie twierdzi na tym forum że nim jest, nie epatuje tym, ale myślę że się nim przynajmniej po części czuje, wielu z nas, większość pewnie trochę się nim czuje gdy chodzi z aparatem i szuka tych swoich kadrów.
A w ogóle tak myślę sobie że ciężko chyba ocenić co jest sztuką a co nią nie jest, tak jest w fotografii, muzyce, malarstwie. Często słyszę muzyków którzy mówią \"my artyści\" a grają typowo komercyjną muzykę, i tu właśnie, dla mnie ona morze być typowo komercyjna, mocno rozrywkowa a ktoś uzna że ci którzy ja graja to artyści. Aaaa, tak se wtrąciłem do tematu.
Mamy tutaj niesamowite miejsce, warto by Conik tu był. Jego sprawa robić to co robi, mnie to nie rusza. Ale warto by tu był. To jedno z niewielu miejsc, żyjących fotografią, które nie wali trupem.
Zoran mi uświadomił, że właśnie, między innymi dzięki Conikowi. Mam nadzieję, że Autor Conik przyjmie trochę tej krytyki do siebie, i że ta krytyka Go wzmocni i polepszy.
Nie rozumiem Twoich prac, ale uważam je za interesujące.
Ja również nie boję się tego powiedzieć.
Ja te prace rozumiem aż nadto i trochę boję się to powiedzieć.
Bądź odważny i powiedz!
Ale jatkę przy piątku wylosowałem, dziś już brak mi tej energii.
Albo brak tu fotografii, które tę energię mogłyby wyzwolić ;)