04-08-2016 17:50
Tytuł: ***
a może by tak skoczyć na dzień
Komentarze
irmi
W takie miejsce skoczyłabym nawet na pół dnia.
Dodano: 10 lat temu
MartaW
Nawet nie będę próbowała się sprzeczać
| Wilkosz napisał: Tomaszowa!? Chyba ta chałupa jednak Staśkowa bo ta następna co jej nie widać to Michałowa. Kunie sołtysa, na bank. |
Nawet nie będę próbowała się sprzeczać
Dodano: 10 lat temu
Wilkosz
Tomaszowa!? Chyba ta chałupa jednak Staśkowa bo ta następna co jej nie widać to Michałowa.
Kunie sołtysa, na bank.
Kunie sołtysa, na bank.
Dodano: 10 lat temu
TomaszK
Klimat przedni, ta ciemna tonacja jeszcze go podkreśla...
Dodano: 10 lat temu
rafi1977
https://www.youtube.com/watch?v=fYvQM9pEetE
Dodano: 10 lat temu
MartaW
Trafiona, zatopiona!
| sej napisał: A może byśmy tak, ... |
Trafiona, zatopiona!
Dodano: 10 lat temu
jaskiniar
ładnie \"wyczekałaś\" ustawienie konia na pierwszym planie
ładny kadr, dopracowany
ładny kadr, dopracowany
Dodano: 10 lat temu
rafi1977
Podoba mi się klimat
Dodano: 10 lat temu
sej
A może byśmy tak, jedyna,
Wpadli na dzień do Tomaszowa?
Może tam jeszcze zmierzchem złotym
Ta sama cisza trwa wrześniowa...
W tym białym domu, w tym pokoju,
Gdzie cudze meble postawiono,
Musimy skończyć naszą dawną
Rozmowę smutnie nie skończoną.
Do dzisiaj przy okrągłym stole
Siedzimy martwo jak zaklęci!
Kto odczaruje nas? Kto wyrwie
Z niebłaganej niepamięci?
Jeszcze mi ciągle z jasnych oczu
Spływa do warg kropelka słona,
A ty mi nic nie odpowiadasz
I jesz zielone winogrona.
Jeszcze ci wciąż spojrzeniem śpiewam:
\"Du holde Kunst\"... i serce pęka!
I muszę jechać... więc mnie żegnasz,
Lecz nie drży w dłoni mej twa ręka.
I wyjechałem, zostawiłem,
Jek sen urwała się rozmowa,
Błogosławiłem, przeklinałem:
\"Du holde Kunst! Więc tak? Bez słowa?\"
Ten biały dom, ten pokój martwy
Do dziś się dziwi, nie rozumie...
Wstawili ludzie cudze meble
I wychodzili stąd w zadumie...
A przecież wszystko - tam zostało!
Nawet ta cisza trwa wrześniowa...
Więc może byśmy tak najmilsza,
Wpadli na dzień do Tomaszowa?...
Wpadli na dzień do Tomaszowa?
Może tam jeszcze zmierzchem złotym
Ta sama cisza trwa wrześniowa...
W tym białym domu, w tym pokoju,
Gdzie cudze meble postawiono,
Musimy skończyć naszą dawną
Rozmowę smutnie nie skończoną.
Do dzisiaj przy okrągłym stole
Siedzimy martwo jak zaklęci!
Kto odczaruje nas? Kto wyrwie
Z niebłaganej niepamięci?
Jeszcze mi ciągle z jasnych oczu
Spływa do warg kropelka słona,
A ty mi nic nie odpowiadasz
I jesz zielone winogrona.
Jeszcze ci wciąż spojrzeniem śpiewam:
\"Du holde Kunst\"... i serce pęka!
I muszę jechać... więc mnie żegnasz,
Lecz nie drży w dłoni mej twa ręka.
I wyjechałem, zostawiłem,
Jek sen urwała się rozmowa,
Błogosławiłem, przeklinałem:
\"Du holde Kunst! Więc tak? Bez słowa?\"
Ten biały dom, ten pokój martwy
Do dziś się dziwi, nie rozumie...
Wstawili ludzie cudze meble
I wychodzili stąd w zadumie...
A przecież wszystko - tam zostało!
Nawet ta cisza trwa wrześniowa...
Więc może byśmy tak najmilsza,
Wpadli na dzień do Tomaszowa?...
Dodano: 10 lat temu
Janeq-2010
Dużego słońca nie było?
Dodano: 10 lat temu
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.