14-06-2016 18:13
Tytuł: rozdziobiom nas kruki wrony
Komentarze
A gdzie tam bambusowe,leszczyna i te kolka z rzemieniami na dole co? to byl szyk!
Ładne a czepiali się tradycyjnie. Mam podobne pstryknięte Zenitem z Bielawy na Dzierżoniów. Kandahary też miałem. Chyba to nazwa wiązań. Pamiętam kijki bambusowe. Reszta to skóra i drewno.
Przepraszam,ze tak powiem,panie kolego Marianie.
Pytam siem ja,zyjoncy na nizinach,jedyna znana mi gorka to cmentarna albo kole mlyna, gdzie na nartach drewnianych marki kandahar (mego starszego brata) dupe sobie potluklem.Tak apropos,ta wolalbym esej,panie Marianie.Pozdrawiam po czesku Alles Gute.
Za pozdrowienia dziękuję. Panem Marianem to Pana Schmidta nazywaj. Myślałem że na AT to koledzy... A co do Czech. No blisko. O za tą górka po prawej pewnie Pec pod Śnieżką leży. Albo stoi, zależy kto pyta, zależy jak patrzeć. Temat na felieton a nawet esej.
Tak,Czechy to pjenkny kraj,tam trawa zielona i kuniom lzej sie zyje.Czeski smutek tez jest wesoly.
Panie Marianie, pozdrawiam - a fotka spox :)
w tym roku tablicy nie było i nie wiem - czy już transakcja doszła do skutku, czy wycofano ofertę...
ps. doczytałem. zapachniało. jemu chodziło chyba o trenera niemców...
| marian napisał(a): autora pytaj... nie. za ciemne. |
Zacytowałem sobie, bo pisać mi się nie chce.
| DAAD napisał(a): wstawić takiego gniota to trzeba mieć odwagę |
Jest jeszcze kilka alternatywnych opcji.
Szyku dopełniały spodnie narciarskie i buty narciary. W narciarach były żabki do mocowania łyżew.