bolec
ukochany sierściuch wyspawany na panie sto przez pięćdziesiąt, wykąpany w hydrofenie (klatka sie nałożyła to wyszedł kwadrat)
Odpowiedzi na to zdjęcie (0):
Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.
Autor nie umożliwił obecnie przygotowania odbitek.
Autor nie udostępnił obecnie żadnych wariantów odbitek.
Komentarze 13
Wihajster też niezły ale długi i obcy. Dynks - rozważę przy następnych.
Może jedyną wadą słowa - bolec - jest to, że nie zawiera literki - r - (dałbym cudzysłów ale Jacek pisze felieton i go potrzebował).
Ładne zdjęcie?
Ładne zdjęcie?
Co się dopominasz - sam widzisz, że ładne
A gościu wyszedł posągowo, a może się lekko obraził?
Wilkosz napisał(a):
Ładne zdjęcie?
Co się dopominasz...
A to z dwóch powodów:
1. bo znam swoje miejsce w szeregu, czytaj - na końcu stawki,
2. bo bardzo lubię dowcip o podpalaczu: - podpalić nie było komu, a grzać się wszyscy chcą... -
A zupełnie na marginesie - obserwuję tu kilku szpeniów (oczywiście z pewnymi osiągnięciami w dziedzinie pstrykactwa analogowego), którzy z niezrozumiałych dla mnie przyczyn (introwertyzm, wybujałe ego fotograficzne, buractwo wrodzone itp.?) wrzucają swe doskonałe, pozbawione życia jotpegi, oczekując, jak rozumiem jakiegoś fitbeku... ale sami tak szanują swe klawiatury, że nie raczą nawet u nasz maluczkich napisać choćby - gniot - ... Zabawne to niezmiernie.
A zupełnie na marginesie - obserwuję tu kilku szpeniów (oczywiście z pewnymi osiągnięciami w dziedzinie pstrykactwa analogowego), którzy z niezrozumiałych dla mnie przyczyn (introwertyzm, wybujałe ego fotograficzne, buractwo wrodzone itp.?) wrzucają swe doskonałe, pozbawione życia jotpegi, oczekując, jak rozumiem jakiegoś fitbeku... ale sami tak szanują swe klawiatury, że nie raczą nawet u nasz maluczkich napisać choćby - gniot - ... Zabawne to niezmiernie.
To prawda że istnieją, ale zależy Ci na lajkach od tych szpeniów, bo mi nie.
A zupełnie na marginesie - obserwuję tu kilku szpeniów (oczywiście z pewnymi osiągnięciami w dziedzinie pstrykactwa analogowego), którzy z niezrozumiałych dla mnie przyczyn (introwertyzm, wybujałe ego fotograficzne, buractwo wrodzone itp.?) wrzucają swe doskonałe, pozbawione życia jotpegi, oczekując, jak rozumiem jakiegoś fitbeku... ale sami tak szanują swe klawiatury, że nie raczą nawet u nasz maluczkich napisać choćby - gniot - ... Zabawne to niezmiernie.
To prawda że istnieją, ale zależy Ci na lajkach od tych szpeniów, bo mi nie.
Zależy mi na tym żeby od tych szpeniów usłyszeć - gniot, ponieważ... - Na lajki Drogi Dziku za stary już jestem. Strzała do Ciebie.
Coś w tym jest.
Mnie dodatkowo zadziwia fakt, że taka rzekomo \"mało warta\" tutejsza społeczność jest z zapartym tchem śledzona i monitorowana (bardziej niż u Sowy
Puszczenie przysłowiowego \"bąka\" na AT odbija się głośnym echem w sieci, a przynajmniej na FB
Czasem czuję się jak w akwarium...
Coś w tym jest.
Mnie dodatkowo zadziwia fakt, że taka rzekomo \\\'mało warta\\\' tutejsza społeczność jest z zapartym tchem śledzona i monitorowana (bardziej niż u Sowy
Puszczenie przysłowiowego \\\'bąka\\\' na AT odbija się głośnym echem w sieci, a przynajmniej na FB
Czasem czuję się jak w akwarium...
Nie mam pojęcia jak to widać z perspektywy fb, nie mam w zwyczaju pokazywać całej dupy. Zaryzykuję - są zbyt wielcy żeby tu być i zbyt wstydliwi żeby wrócić?
Gdzieś już o tym wspominałem - wszystkie moje bydlęta, niezależnie od tzw. płci nazywają się bolec.
Pewnie z tego samego powodu pyton znajomych również nosi takie imię.