Fotografia społeczna... jest taki dzień w roku kiedy najzagorzalsi wrogowie Kościoła pchają jajca i kiełbase w wiklinowy koszyk i lecą żeby im to truchło klecha wodą popryskał. Zastanawiam się po co i dlaczego?
Wilkosz napisał(a): Fotografia społeczna... jest taki dzień w roku kiedy najzagorzalsi wrogowie Kościoła pchają jajca i kiełbase w wiklinowy koszyk i lecą żeby im to truchło klecha wodą popryskał. Zastanawiam się po co i dlaczego?
Wilkosz napisał(a): Janku błagam 'święcą pokarmy z ukrytej potrzeby serca'. Chyba nie zrozumiałeś tego co napisałem.
A zastanowiłeś się co pomyślą o Twoim wpisie ci, którzy w Wielką Sobotę święcą pokarmy? A co pomyślą ci "najzagorzalsi wrogowie Kościoła", którzy są nimi 'na pokaz'? I poco komu to wszystko?
farfurnia napisał(a): Ja na przykład robię te wszystkie rzeczy z różnych prywatnych powodów i wisi mi, co kto o tym sądzi.
Tylko dlaczego takie wpisy na tej stronie, przecież przy logowaniu się czytamy:
"Pamiętaj, żeby nie zamieszczać treści:
Poruszających wątki polityczne lub religijne; Obrażających inne narodowości, religie, rasy ludzkie; Nawołujących do agresji, obraźliwych lub agresywnych w stosunku do Twoich rozmówców lub osób trzecich; ..."
no tak. ale autor zaczął. święconką, chyba wolno mieć zdanie przeciw wyznawcom. ja nie jestem chrześcijaninem. nie przeszkadza mi zdjęcie, nawet tematy religijne. zajadłość jest zła. po obu stronach. zakaz zamieszczania treści religijnych i politycznych ogranicza wolność wypowiedzi. to są ważne aspekty życia. a karać tych, którzy w złej intencji dążą do owej nienawiści i nietolerancji. albo wybaczyć po chrześcijańsku
Dla jasności intencji - jestem kolekcjonerem przywar, zboczeń, obłudy i fałszu tego cudownego narodu z samego środka starego końtynentu. Tępię jak mogę i wywlekam dwulicowość polaczków.
A i oczywiści jestem za: komentowaniem modelek/li, dyskusjami o gustach (bo o czym warto dyskutować jak nie o gustach), szarpaniem się pod zdjęciami w sprawach polityki i religii.
Wiele lat temu spędzałem Wielkanoc u przyjaciół. Wspólnie poszliśmy z koszykiem. Pogoda była śliczna, jak dzisiaj, stół na koszyczki wystawiono przed kościół. I kiedy już było po wszystkim, ludzie się rozeszli, na stole zostało jedno jajo. Obrane. Samotne. Nikt się do niego nie przyznawał. Przyjaciółka zrobiła mu zdjęcie.
Komentarze 10
najzagorzalsi wrogowie Kościoła?
A może święcą pokarmy z ukrytej potrzeby serca? i kimże są "najzagorzalsi wrogowie Kościoła?"
w nieodległej przeszłości odbyły się pogrzeby kilku z nich - wszystkie kościelne
Fotografia społeczna... jest taki dzień w roku kiedy najzagorzalsi wrogowie Kościoła pchają jajca i kiełbase w wiklinowy koszyk i lecą żeby im to truchło klecha wodą popryskał. Zastanawiam się po co i dlaczego?
Janku błagam 'święcą pokarmy z ukrytej potrzeby serca'.
Chyba nie zrozumiałeś tego co napisałem.
A zastanowiłeś się co pomyślą o Twoim wpisie ci, którzy w Wielką Sobotę święcą pokarmy? A co pomyślą ci "najzagorzalsi wrogowie Kościoła", którzy są nimi 'na pokaz'?
I poco komu to wszystko?
Ja na przykład robię te wszystkie rzeczy z różnych prywatnych powodów i wisi mi, co kto o tym sądzi.
Tylko dlaczego takie wpisy na tej stronie, przecież przy logowaniu się czytamy:
"Pamiętaj, żeby nie zamieszczać treści:
Poruszających wątki polityczne lub religijne;
Obrażających inne narodowości, religie, rasy ludzkie;
Nawołujących do agresji, obraźliwych lub agresywnych w stosunku do Twoich rozmówców lub osób trzecich;
..."
A i oczywiści jestem za: komentowaniem modelek/li, dyskusjami o gustach (bo o czym warto dyskutować jak nie o gustach), szarpaniem się pod zdjęciami w sprawach polityki i religii.
Ależ mi wyszedł manifest
Wiele lat temu spędzałem Wielkanoc u przyjaciół. Wspólnie poszliśmy z koszykiem. Pogoda była śliczna, jak dzisiaj, stół na koszyczki wystawiono przed kościół. I kiedy już było po wszystkim, ludzie się rozeszli, na stole zostało jedno jajo. Obrane. Samotne. Nikt się do niego nie przyznawał. Przyjaciółka zrobiła mu zdjęcie.