espresso napisał(a): marian napisał(a): biorę nowego pentaksa dwa osiem i idę. cykać... Cóż kryje się... ogniskowa. smc dwadzieścia osiem em. obiektyw zanabyłem drogą kupna przez allegro...
WoWa napisał(a): Szczególne znaczenie mają w tej kompozycji latarnie... Autorze - wyjaśnisz? Ukłony!
Ano WoWa, te forsycje wybrały sobie miejsce koło Wisłostrady. Obszedłem je wkoło, ale inne kadry miały inne 'wtręty'. Oczywiście (jak by to zrobił Jacek) mogłem nie pokazać. Ale to w celu przypomnienia, że właśnie kwitną. Cykajmy!
Widzę tutaj połączenie dwóch życiodajności, światło naturalne karmiące forsycje i światło sztuczne które jakby nie patrzeć też daje życie tej forsycji, choć w mniejszym stopniu. Ps. Janeq aż strach pomyśleć tylko jak Miszcz wróci.
WoWa napisał(a): Szczególne znaczenie mają w tej kompozycji latarnie... Autorze - wyjaśnisz? Ukłony!
Ano WoWa, te forsycje wybrały sobie miejsce koło Wisłostrady. Obszedłem je wkoło, ale inne kadry miały inne 'wtręty'. Oczywiście (jak by to zrobił Jacek) mogłem nie pokazać. Ale to w celu przypomnienia, że właśnie kwitną. Cykajmy!
Po to ujęcie jechałem specjalnie ~20km. Do tej pory to najwieksze ze znanych mi krzaczorów forsycji; są duuużo wyższe od człowieka i w kwitnieniu bardzo żółte.
Fajne. Takim widokom mało kto robi fotografie. Miejska przyroda jest pod tym względem niedowartościowana. A te krzaczory zasługiwały na fotografię, do tego jeszcze zrobiło się w manierze ORWO. Bardzo się podoba.
Komentarze 17
marian napisał(a):
biorę nowego pentaksa dwa osiem i idę. cykać...
Cóż kryje się... ogniskowa. smc dwadzieścia osiem em. obiektyw zanabyłem drogą kupna przez allegro...
Szczególne znaczenie mają w tej kompozycji latarnie...
Autorze - wyjaśnisz? Ukłony!
Ano WoWa, te forsycje wybrały sobie miejsce koło Wisłostrady.
Obszedłem je wkoło, ale inne kadry miały inne 'wtręty'.
Oczywiście (jak by to zrobił Jacek) mogłem nie pokazać.
Ale to w celu przypomnienia, że właśnie kwitną. Cykajmy!
No, nie Janku - róbmy zdjęcia.
biorę nowego pentaksa dwa osiem i idę. cykać...
Cóż kryje się pod "dwa osiem".
ps.
Mamy zgodność bagnetu...
Janeq aż strach pomyśleć tylko jak Miszcz wróci.
Miszcz ma takie fazy (jak Księżyc
Trzeba przywyknąć, bo inaczej to tylko deprecha.
Ps. Janeq aż strach pomyśleć tylko jak Miszcz wróci.
Szczególne znaczenie mają w tej kompozycji latarnie...
Autorze - wyjaśnisz? Ukłony!
Ano WoWa, te forsycje wybrały sobie miejsce koło Wisłostrady.
Obszedłem je wkoło, ale inne kadry miały inne 'wtręty'.
Oczywiście (jak by to zrobił Jacek) mogłem nie pokazać.
Ale to w celu przypomnienia, że właśnie kwitną. Cykajmy!
komin, lampy
nie było wyboru, taki lajf
mogłem wyPSuć, ale nie!
Ukłony!
Bardzo dobre. Popieram.
[...ciach]
A może od żółci forsycji i niebo Ci się żółci?...
Po to ujęcie jechałem specjalnie ~20km. Do tej pory to najwieksze ze znanych mi krzaczorów forsycji; są duuużo wyższe od człowieka i w kwitnieniu bardzo żółte.
Miejska przyroda jest pod tym względem niedowartościowana.
Wczoraj wieczorem widziałem dwie starsze panie fotografujące drzewa kwitnące tuż obok dwupasmówki. Namiastka przyrody.
Bardzo się podoba.
Pewnie często słyszysz to pytanie, ale nie szkoda Ci było wyciągać aparatu i zużywać negatywu dla takiego krajobrazu?