Nabyłem drogą kupna Metol, Hydrochinon, Bromki, siarczany, żelazicyjanki i inne cuda. Nareszcie będę mógł zestawić to co działa, a nie to co się pięknie sprzedaje.
Receptur mam w pip i trochę, jeszcze z poligraficznych czasów. Coś wybiorę. Mam receptę na wywoływacz używany w Fotonie Warszawa. Taki wstępny, zakładowy, zanim partia emulsji trafiała do laboratorium na badania sensytometryczne. Ten wywoływacz ma nazwę, ale ja jej nie znam. Później to samo wywoływali w specjalnym wywoływaczu i badali. Jak partia nie przechodziła pierwszego, zakładowego badania, to emulsja szrot. Stąd wniosek, że ten pierwszy wywoływacz dobry był. Kiedyś się nadawał do różnych tam FF FL HL S NB01 i innych, to teraz też będzie świetny. I ja go mam. Tzn. Inni pewnie też mają tą recepturę, bieda polega na tym, że nie znam autora recepty.
epoxy1 napisał(a): Receptur mam w pip i trochę, jeszcze z poligraficznych czasów. Coś wybiorę. Mam receptę na wywoływacz używany w Fotonie Warszawa. Taki wstępny, zakładowy, zanim partia emulsji trafiała do laboratorium na badania sensytometryczne. Ten wywoływacz ma nazwę, ale ja jej nie znam. Później to samo wywoływali w specjalnym wywoływaczu i badali. Jak partia nie przechodziła pierwszego, zakładowego badania, to emulsja szrot. Stąd wniosek, że ten pierwszy wywoływacz dobry był. Kiedyś się nadawał do różnych tam FF FL HL S NB01 i innych, to teraz też będzie świetny. I ja go mam. Tzn. Inni pewnie też mają tą recepturę, bieda polega na tym, że nie znam autora recepty.
Jako, że mało już chemii fotograficznej na świecie:
Przepis 1 Metol 0,5 grama Siarczyn Sodu bezw. 2,5 grama Węglan Sodu bezw. 2,5 grama Woda do 1 litra Działanie akutancyjne 20oC 7-15 minut raz i do zlewu
Przepis2 Metol 0,5 grama Siarczyn sodu bezw 1,0 grama hydrohinon 0,5 grama Boraks 2,0 grama Woda do 1 litra Składniki rozpuszczać w podanej kolejności, bezpośrednio przed użyciem 18oC 17 DIN - 23 minuty 21 DIN - 30 minut Mam napisane, że "można naświetlać dwa razy krócej". Ale oni tam naświetlali kliny sensytometryczne, nie piękne widoki. Wykorzystać w ciągu 2 godzin.
Ja używałem pierwszego przepisu i bardzo dobry był. Z polskimi wyrobami oczywiście. Teraz popróbuję z innymi, w te wakacje.
Dopisałem właśnie do poprzedniego komentarza. Proponuję bo oszczędnościowe, w tym drugim przepisie trzy filmy można nawet wywołać trzeba tylko przedłużać wołanie odpowiednio o 15/20% dla drugiego i 25/30% dla trzeciego negatywu. Przepisy fajne, bo przewołać ciężko i oszczędnościowe. Jak kto zlokalizuje nazwy recept, lub autorów - niech dopisze w komentarzu. A ten sensytometryczny to używany w Fotonie od czasu "postawienia na nogi" po wojnie wywoływacz Czibisowa nr2. Ja mam na karcie te trzy, dwa powyższe i Czibisowa. Jak nie macie to też podam receptę. Podejrzewam, ze powyższe wywoływacze należą do grupy wyrównawczo-drobnoziarnistych. Po rozcieńczeniu 1+1 będą się nadawać do wywoływania przewlekłego (do 1 h wywoływania). Ale tu trzeba próby przeprowadzać dla każdej serii emulsji.
Teraz dopiero będzie dobrze wychodzić. Chemia przyszła, czekam jeszcze na kwaśny węglan sodu, węglan potasu, pirosiarczyn potasowy, kwasek cytrynowy. Potrzebuję rodanek potasu, najmniej 500 gram. I wystarczy.
Komentarze 15
A co chcesz zestawiać? N-10 całkiem spoko.
Coś wybiorę. Mam receptę na wywoływacz używany w Fotonie Warszawa.
Taki wstępny, zakładowy, zanim partia emulsji trafiała do laboratorium na badania sensytometryczne. Ten wywoływacz ma nazwę, ale ja jej nie znam.
Później to samo wywoływali w specjalnym wywoływaczu i badali.
Jak partia nie przechodziła pierwszego, zakładowego badania, to emulsja szrot.
Stąd wniosek, że ten pierwszy wywoływacz dobry był.
Kiedyś się nadawał do różnych tam FF FL HL S NB01 i innych, to teraz też będzie świetny.
I ja go mam. Tzn. Inni pewnie też mają tą recepturę, bieda polega na tym, że nie znam autora recepty.
Receptur mam w pip i trochę, jeszcze z poligraficznych czasów.
Coś wybiorę. Mam receptę na wywoływacz używany w Fotonie Warszawa.
Taki wstępny, zakładowy, zanim partia emulsji trafiała do laboratorium na badania sensytometryczne. Ten wywoływacz ma nazwę, ale ja jej nie znam.
Później to samo wywoływali w specjalnym wywoływaczu i badali.
Jak partia nie przechodziła pierwszego, zakładowego badania, to emulsja szrot.
Stąd wniosek, że ten pierwszy wywoływacz dobry był.
Kiedyś się nadawał do różnych tam FF FL HL S NB01 i innych, to teraz też będzie świetny.
I ja go mam. Tzn. Inni pewnie też mają tą recepturę, bieda polega na tym, że nie znam autora recepty.
Podziel się tym sensytometrycznym
Jako, że mało już chemii fotograficznej na świecie:
Przepis 1
Metol 0,5 grama
Siarczyn Sodu bezw. 2,5 grama
Węglan Sodu bezw. 2,5 grama
Woda do 1 litra
Działanie akutancyjne 20oC 7-15 minut
raz i do zlewu
Przepis2
Metol 0,5 grama
Siarczyn sodu bezw 1,0 grama
hydrohinon 0,5 grama
Boraks 2,0 grama
Woda do 1 litra
Składniki rozpuszczać w podanej kolejności, bezpośrednio przed użyciem
18oC 17 DIN - 23 minuty
21 DIN - 30 minut
Mam napisane, że "można naświetlać dwa razy krócej".
Ale oni tam naświetlali kliny sensytometryczne, nie piękne widoki.
Wykorzystać w ciągu 2 godzin.
Ja używałem pierwszego przepisu i bardzo dobry był.
Z polskimi wyrobami oczywiście. Teraz popróbuję z innymi, w te wakacje.
Proponuję bo oszczędnościowe, w tym drugim przepisie trzy filmy można nawet wywołać
trzeba tylko przedłużać wołanie odpowiednio o 15/20% dla drugiego i 25/30% dla trzeciego negatywu. Przepisy fajne, bo przewołać ciężko i oszczędnościowe.
Jak kto zlokalizuje nazwy recept, lub autorów - niech dopisze w komentarzu.
A ten sensytometryczny to używany w Fotonie od czasu "postawienia na nogi" po wojnie wywoływacz Czibisowa nr2. Ja mam na karcie te trzy, dwa powyższe i Czibisowa.
Jak nie macie to też podam receptę.
Podejrzewam, ze powyższe wywoływacze należą do grupy wyrównawczo-drobnoziarnistych.
Po rozcieńczeniu 1+1 będą się nadawać do wywoływania przewlekłego (do 1 h wywoływania). Ale tu trzeba próby przeprowadzać dla każdej serii emulsji.