26-03-2016 10:17
Tytuł: (o)
Komentarze
MartaW
Moja metoda jest taka, że przykładam oko do tylnej ścianki otworkowej puszki i zakładam, że to czego nie widzę, powinno być w kadrze. Doskonale sprawdza mi się to w potworku przypiętym do kasety kijewa. Helga jest krnąbrna i mnie oszukuje. Może za rzadko ją na spacery zabieram i ma mi to za złe
| farfurnia napisał: Otworkiem chyba kadruje się na czuja, więc czasem można nie trafić, taki jego urok. ... |
Moja metoda jest taka, że przykładam oko do tylnej ścianki otworkowej puszki i zakładam, że to czego nie widzę, powinno być w kadrze. Doskonale sprawdza mi się to w potworku przypiętym do kasety kijewa. Helga jest krnąbrna i mnie oszukuje. Może za rzadko ją na spacery zabieram i ma mi to za złe
Dodano: 10 lat temu
farfurnia
Otworkiem chyba kadruje się na czuja, więc czasem można nie trafić, taki jego urok.
Muszę w końcu skonstruować swój. Mam dziurki, książkę i chęć. I jedna z córek mnie piłuje, a ja unikam...
Muszę w końcu skonstruować swój. Mam dziurki, książkę i chęć. I jedna z córek mnie piłuje, a ja unikam...
Dodano: 10 lat temu
PiotrCe
Bardzo Ciekawe ujęcie, nawet można by rzec metaforyczne.
Dodano: 10 lat temu
Piecia
Bardzo lubię to miejsce i okolice. Apropo perspektywy to zawsze można lepiej. Też mam zdjęcie tego kościoła i dość długo kadrowałem i też mi troszkę zabrakło z góry przestrzeni.. ciężki obiekt do robienia zdjęć, albo coś ciągnie obiektywy w dół, jakaś żyła wodna albo coś...
.
Ps. Gratuluję strony internetowej link w profilu, jest na co popatrzeć. Chylić czoła i Wesołych Świąt.
. Ps. Gratuluję strony internetowej link w profilu, jest na co popatrzeć. Chylić czoła i Wesołych Świąt.
Dodano: 10 lat temu
MartaW
Trochę powietrza nad świątynią brakuje...
W końcu lata 2011 roku.
Kręciłam sie wtedy po okolicach i dwa labo trzy razy wpadłam do Sokółki.
Ogromnie mi się to miasteczko spodobało.
Przede wszystkim ze względu na ludzi, których tam spotkałam.
Ot, w chwilę po zrobieniu przeze mnie tego zdjęcia zatrzymał się koło mnie jakiś robotnik (chyba z ekipy pracującej nad przebudową dawnej stajni po prawej), zapytał o Jasię Mat, która zwisała z mojej szyi i wyznał, że kiedyś robił zdjęcia Flexaretem, którego ciągle ma i który jest chyba sprawny, więc chętnie by go znowu używał, ale nie ma już negatywów... no i jak wywoływać...
Domyślasz się, co było dalej
Rozstawaliśmy się z uśmiechem na obu twarzach
| Piecia napisał(a): Perspektywa super. ... |
Trochę powietrza nad świątynią brakuje...
| Piecia napisał(a): ... Kiedy robione można wiedzieć? |
W końcu lata 2011 roku.
Kręciłam sie wtedy po okolicach i dwa labo trzy razy wpadłam do Sokółki.
Ogromnie mi się to miasteczko spodobało.
Przede wszystkim ze względu na ludzi, których tam spotkałam.
Ot, w chwilę po zrobieniu przeze mnie tego zdjęcia zatrzymał się koło mnie jakiś robotnik (chyba z ekipy pracującej nad przebudową dawnej stajni po prawej), zapytał o Jasię Mat, która zwisała z mojej szyi i wyznał, że kiedyś robił zdjęcia Flexaretem, którego ciągle ma i który jest chyba sprawny, więc chętnie by go znowu używał, ale nie ma już negatywów... no i jak wywoływać...
Domyślasz się, co było dalej
Rozstawaliśmy się z uśmiechem na obu twarzach
Dodano: 10 lat temu
Piecia
Perspektywa super. Ile razy tu jestem tak jeszcze tego nie widziałem. Świetne.
Ps. Kiedy robione można wiedzieć?
Ps. Kiedy robione można wiedzieć?
Dodano: 10 lat temu
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
... ciężki obiekt do robienia zdjęć, albo coś ciągnie obiektywy w dół, jakaś żyła wodna albo coś...
A o tym nie pomyślałam
... Wesołych Świąt.
I nawzajem