No właśnie, fajne. Dopiero robiąc naturalne niepozowane ujęcie wychodzi jak jest to trudne. Dochodzi kwestia uniknięcia 'ptasiej perspektywy', doboru tła, a wszystko 'na szybko', bo ujęcie bezpowrotnie minie.
gdybym był behapowcem, dostałbym zawału. ale że jestem głupim kaowcem, to nie dostanę. zdjęcie bardzo konkretne, ale tytuł bym skrócił jako rzecze Wolff.
Janequ - 28-70/2,8 Minolty. To taki mój ulubiony do wszystkiego. Tutaj trochę przymknięty, bo było stosunkowo jasno, a resztę filmu naświetliłem na 1600. Zgadzam się, że powinienem mieć po ręką drugą puszkę z innym filmem i innym obiektywem, usunąć liście z lewej i zrobić porządek w tle, ale miałem akurat to. Wyszedł decydujący moment na miarę naszych możliwości Ale mi się podoba niestety i dla tego odważyłem się to powiesić. O tej górze myślałem i lubię, jak jest tam więcej powietrza. Ale, jak ktoś sobie utnie trochę góry, to nie będzie mi przykro. Co do nazwy, to macie rację.
farfurnia napisał(a): Szansy nie było, bo tyłkiem oparłem się już o zakręt blatu.
A to jest właśnie to o czym często piszę. Fajna, naturalna i niepozowana scena. Modelka do opanowania, ale tym razem zbrakło dystansu. Cóż robienie zdjęć z natury to prawdziwe wyzwanie. Dobrze, że dzieci zbyt szybko nie rosną.
Komentarze 16
Zdjęcie fajne.
No właśnie, fajne.
Dopiero robiąc naturalne niepozowane ujęcie wychodzi jak jest to trudne.
Dochodzi kwestia uniknięcia 'ptasiej perspektywy', doboru tła, a wszystko 'na szybko', bo ujęcie bezpowrotnie minie.
dobre. zaiste.
pewnie, że dobre - bardzo trafione
może trochę ze zbyt bliska
Zgadzam się, że powinienem mieć po ręką drugą puszkę z innym filmem i innym obiektywem, usunąć liście z lewej i zrobić porządek w tle, ale miałem akurat to. Wyszedł decydujący moment na miarę naszych możliwości
Ale mi się podoba niestety i dla tego odważyłem się to powiesić.
O tej górze myślałem i lubię, jak jest tam więcej powietrza. Ale, jak ktoś sobie utnie trochę góry, to nie będzie mi przykro.
Co do nazwy, to macie rację.
Janequ - 28-70/2,8 Minolty.
To taki mój ulubiony do wszystkiego.
Była szansa zrobić długim końcem 70mm.
Uniknęłoby się efektu dużej czapeczki.
Poszukam czegoś robionego setką - będziesz zadowolony.
Szansy nie było, bo tyłkiem oparłem się już o zakręt blatu.
A to jest właśnie to o czym często piszę. Fajna, naturalna i niepozowana scena. Modelka do opanowania, ale tym razem zbrakło dystansu. Cóż robienie zdjęć z natury to prawdziwe wyzwanie. Dobrze, że dzieci zbyt szybko nie rosną.
Poszukam czegoś robionego setką - będziesz zadowolony.
Mojeuwagi nie miały na celu krytykowania, raczej zwrócenie uwagi.
I tak rezultat-zdjecie jest fajne; Cóż, 100tką byłoby lepsze.