O, tak zwyczajnie, bez rozchylonych wilgotnych usteczek, oczu spłoszonej sarny i rączki zwiniętej na kształt tulipanka pod brodą. A czemu pani goła? żeby ciuchy nie rozpraszały? farfocel jakiś we włosy się wplątał i cos się przylepiło do brzegu kadru po prawej stronie. Trochę się poczepiałam , ale rzeczywiście spokój jakiś bije z tej twarzy.
Irmi, pani goła - bo kim ja jestem żeby ubierać nagie kobiety. Co do błędów to labowa inwencja twórcza. Mam teraz dwa okna w łazience, a chemia i koreksy zostały w poprzednim życiu.
Komentarze 7
Pomimo, że szyja z ramionami trochę tak "płasko" (?). Może minimalnie GO brakuje. Nie wiem. Piwo piłem, może mi się zdaje.
Irmi, pani goła - bo kim ja jestem żeby ubierać nagie kobiety. Co do błędów to labowa inwencja twórcza. Mam teraz dwa okna w łazience, a chemia i koreksy zostały w poprzednim życiu.