gonitwa z cieniem
Zenit-18 Zenitar 1,7/50mm Tristar 150M Solution 200 RelaxFoto MicroTek i800
Odpowiedzi na to zdjęcie (0):
Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.
Autor nie umożliwił obecnie przygotowania odbitek.
Autor nie udostępnił obecnie żadnych wariantów odbitek.
Komentarze 6
praca ze światłem ciekawa. idziesz drogą dederki. a ja też lubię niemiecki ekspresjonizm. te całe softboxy są straszne. cień to najwierniejszy towarzysz człowieka.
gdybyś odsunął dalej lampę...
praca ze światłem ciekawa. idziesz drogą dederki.
cień to najwierniejszy towarzysz człowieka.
Czyli marianie małe tele-135mm (Tokina 2,8/135mm) - no zobaczymy
Ja mam wśród swoich niewiele zrozumienia dla moich szaleństw analogowych i żadnych pozowań, sesji, czy ustawek nie mam wiele szans zrobić. Więc niemal czyste spontany.
Spróbuję drugą lampę (tłową) postawić na statywie i wyzwolić błyskiem zamontowanej na aparacie (kalibracja cyfrówką
Krótko pisząc - muszę używać prostych środków - i dostaję niewyrafinowane zdjęcia.
To zabawa w analogową prostotę - beauty-dishe, softboxy, etc. mnie niezbyt rajcują.
Topowe analogi EOS-3 i EOS-5 oraz współpracujące peryferia wszystko to mają.
A więc można na kliszy, można na matrycy - co więc za różnica? Skąd napinka?
To zdjęcie jest zrobione Zenitem-18 z lampą 'na wprost' bez regulacji.
Pisałem, że chciałbym Zenita-18, a może i Zenita-B, nieco 'ucywilizować': druga lampa, wyzwalanie błyskiem pierwszej, etc... To mnie bawi.
A zdjęcie topowym analogiem z oprzyrządowaniem, to jak strzał wypasioną cyfrą.
I tak, jedyne co się dla mnie liczy to ujęcie sytuacji i kadr, który zapamiętam.
Pozdr, Janeq