Fotomanek napisał(a): Dziwi mnie wielce, że wszyscy do domniemanych przepaleń się czepiają, a do utraty szczegółów w cieniach jakoś się nikt nie doczepił.***
Spróbuję Ci prosto wytłumaczyć. Patrząc na ładną dziewczynę zazwyczaj każdy ocenia jej twarz a nie kurtkę. Oczywiście rozumiem i doceniam, że inni mogą się bardziej kurtką interesować.
Z tego powodu- bom zapomniał- przy fotografowaniu ludzi, zwłaszcza ubranych, zwłaszcza ubranych w ciemne szmaty, jak chcemy detal w cieniu, a nie chcemy rażących przepałów, to w kieszeni nosimy trzy rzeczy. Fluid, puder i pędzel kosmetyczny.
Fotomanek napisał(a): Dziwi mnie wielce, że wszyscy do domniemanych przepaleń się czepiają, a do utraty szczegółów w cieniach jakoś się nikt nie doczepił. Światła na twarzy niespecjalnie mnie rażą, gdyż i w naturze wyglądałoby to podobnie. Nikt chyba nie twierdzi, że zdjęcie ma poprawiać naturę? Z drugiej strony, bezpośrednia obserwacja tej sceny pozwoliłaby zapewne rozróżnić wszelkie odcienie na ciemnej kurtce. Jeżeli zatem na zdjęciu kurtka gubi szczegóły a mimo tego światła na twarzy - według Was - zbyt jasne, to znaczy, że rozpiętość tonalna fotografowanej sceny przerosła możliwości filmu (być może dlatego, że po terminie!), lub błąd powstał w wyniku dalszej obróbki.
No i tyle należałoby napisać! Reszta to czepiactwo.
I tu się zgodzić należy.Możliwości materiału często nie spełniają oczekiwań. Należy przekombinowa, na czym nam najbardziej zależy w temacie docelowego obrazu. Ewentualne korekty można sobie poczynić programowo bądź ciemniowo.
Dziwi mnie wielce, że wszyscy do domniemanych przepaleń się czepiają, a do utraty szczegółów w cieniach jakoś się nikt nie doczepił. Światła na twarzy niespecjalnie mnie rażą, gdyż i w naturze wyglądałoby to podobnie. Nikt chyba nie twierdzi, że zdjęcie ma poprawiać naturę? Z drugiej strony, bezpośrednia obserwacja tej sceny pozwoliłaby zapewne rozróżnić wszelkie odcienie na ciemnej kurtce. Jeżeli zatem na zdjęciu kurtka gubi szczegóły a mimo tego światła na twarzy - według Was - zbyt jasne, to znaczy, że rozpiętość tonalna fotografowanej sceny przerosła możliwości filmu (być może dlatego, że po terminie!), lub błąd powstał w wyniku dalszej obróbki.
No i tyle należałoby napisać! Reszta to czepiactwo.
Komentarze 19
ale czy reszty atrybutów Pan Bóg nie poskąpił?
***
Reszta w bardzo dobra, na tym się znam lepiej niż na fotografowaniu.
Patrząc na ładną dziewczynę zazwyczaj każdy ocenia jej twarz a nie kurtkę
Znaczy, jest ładna - ale czy reszty atrybutów Pan Bóg nie poskąpił?
***
Dziwi mnie wielce, że wszyscy do domniemanych przepaleń się czepiają, a do utraty szczegółów w cieniach jakoś się nikt nie doczepił.***
Spróbuję Ci prosto wytłumaczyć.
Patrząc na ładną dziewczynę zazwyczaj każdy ocenia jej twarz a nie kurtkę.
Oczywiście rozumiem i doceniam, że inni mogą się bardziej kurtką interesować.
Dziwi mnie wielce, że wszyscy do domniemanych przepaleń się czepiają, a do utraty szczegółów w cieniach jakoś się nikt nie doczepił.
Światła na twarzy niespecjalnie mnie rażą, gdyż i w naturze wyglądałoby to podobnie.
Nikt chyba nie twierdzi, że zdjęcie ma poprawiać naturę?
Z drugiej strony, bezpośrednia obserwacja tej sceny pozwoliłaby zapewne rozróżnić wszelkie odcienie na ciemnej kurtce.
Jeżeli zatem na zdjęciu kurtka gubi szczegóły a mimo tego światła na twarzy - według Was - zbyt jasne, to znaczy, że rozpiętość tonalna fotografowanej sceny przerosła możliwości filmu (być może dlatego, że po terminie!), lub błąd powstał w wyniku dalszej obróbki.
No i tyle należałoby napisać! Reszta to czepiactwo.
I tu się zgodzić należy.Możliwości materiału często nie spełniają oczekiwań. Należy przekombinowa, na czym nam najbardziej zależy w temacie docelowego obrazu. Ewentualne korekty można sobie poczynić programowo bądź ciemniowo.
***
Światła na twarzy niespecjalnie mnie rażą, gdyż i w naturze wyglądałoby to podobnie.
Nikt chyba nie twierdzi, że zdjęcie ma poprawiać naturę?
Z drugiej strony, bezpośrednia obserwacja tej sceny pozwoliłaby zapewne rozróżnić wszelkie odcienie na ciemnej kurtce.
Jeżeli zatem na zdjęciu kurtka gubi szczegóły a mimo tego światła na twarzy - według Was - zbyt jasne, to znaczy, że rozpiętość tonalna fotografowanej sceny przerosła możliwości filmu (być może dlatego, że po terminie!), lub błąd powstał w wyniku dalszej obróbki.
No i tyle należałoby napisać! Reszta to czepiactwo.
***