Z tym powtarzaniem, to bywa kłopot, bo do tego kadru potrzeba koincydencji mgły, słońca w odpowiednim miejscu i mojego czasu, żeby tam podejść. Ale zrobiłem tamtym razem i taką klatkę naświetloną bardziej na cienie i wydaje mi się mniej ciekawa. Po feriach będę miał czas pociemniować, to zobaczę, jak jest na prawdę. Odkryłem to miejsce niedawno - choć to blisko domu, więc i tam pewnie pokombinuję jeszcze.
Komentarze 5