implicite napisał(a): Jakie to jest dobre! Jak wyjęte z etiudy.
Trochę tak. Poznawanie nowych kultur, odkrywanie ich i łączenie ze starym jest pasjonujące, zwłaszcza, gdy dochodzi do tego świadomość, że z czasem wychodzą one ze swoich starych, squotowych kamienic, by w końcu trafić na salony. Wówczas stają się powszechne, co obdziera je z naturalnej groteski pozostawiając jedynie element kiczu, który jest najchętniej kupowany przez większości społeczne. To nie jest złe. W końcu lepsza ugłaskana kultura, dobrze zdefiniowana niż żadna. Z vogueingiem też tak się w końcu stanie.
Komentarze 27
Jakie to jest dobre! Jak wyjęte z etiudy.
Trochę tak. Poznawanie nowych kultur, odkrywanie ich i łączenie ze starym jest pasjonujące, zwłaszcza, gdy dochodzi do tego świadomość, że z czasem wychodzą one ze swoich starych, squotowych kamienic, by w końcu trafić na salony. Wówczas stają się powszechne, co obdziera je z naturalnej groteski pozostawiając jedynie element kiczu, który jest najchętniej kupowany przez większości społeczne. To nie jest złe. W końcu lepsza ugłaskana kultura, dobrze zdefiniowana niż żadna. Z vogueingiem też tak się w końcu stanie.
Występowałem na scenie opery, więc niby jak się mam nie znać?
Tak myślałem...w końcu masz przyciemniane okulary i jeździsz Warczyburgiem.