We wszystkich twoich zdjęciach, gdzie widać relacje między kobietą i mężczyzną wyczuwa się coś w rodzaju niezręczności lub nerwowości, jakby ich obcowanie ze sobą w tak niedużym dystansie, było czymś w rodzaju wyzwania, stresu, zmęczenia. Już któryś raz to mnie uderza. Celowo wprowadzasz ten dysonans? Jeśli to chcesz przekazać, to winszuję bo Ci się to udaje. Ja to tak odbieram. Może błądzę.
Komentarze 2
Może błądzę.