Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 23
wersję de lux dałeś. oryginał nie miał rozrusznika, migaczy i drugiego światła. ajwaj to wystarczyło
wersję de lux dałeś. oryginał nie miał rozrusznika....
A może to rozkręcznik? Nazwa od tego, że robiło się to w rozkroku
wersję de lux dałeś. oryginał nie miał rozrusznika, migaczy i drugiego światła. ajwaj to wystarczyło
mea culpa. o elektryczny chodziło. taki jak na mieście zgasł...
Wyłącznie mój.
Czas "kaczora" przepedzic...po drodze.
Piękne auto, można przewieźć nim szafę gdańską bez jej rozkręcania. Kuzyn jeździł kaczką do Teheranu gdy otwierali tam łuk tryumfalny. Widziałem ostatnio ładny egzemplarz nad Jez. Bled obok luksusowego hotelu. Od razu powziąłem decyzję o zakupie podobnego lecz z powodu wielkiej niewyrozumiałości żony pomysł przepadł. Ostatnie słowo nie padło. Ponoć ma mi wystarczyć ćwierćwieczny Ivan.
Faktycznie,pakowny to on jest,i pewny technicznie,silnik nie do zajechania o zawieszeniu nie wspomne,ladnie buja.
Nowe wersje miniciężarówek też mają odkrywany dach by wozić wyższe towary. Czy nasza Syrena Bosto nie miała przypadkiem pudełka francuskiego?
Moj kaczor jak zywy,wiosna blisko...