15-01-2016 17:08
Tytuł: ""kaczor"" 2CV
Komentarze
Q orwo,kwadratowe wyjatkowo,ale jak juz to z napedem na 4 kola.
ja jednak bardziej kanciastą motoryzację preferuje, i napęd na właściwą oś ;)
Moj kaczor jak zywy,wiosna blisko...
Nowe wersje miniciężarówek też mają odkrywany dach by wozić wyższe towary. Czy nasza Syrena Bosto nie miała przypadkiem pudełka francuskiego?
Faktycznie,pakowny to on jest,i pewny technicznie,silnik nie do zajechania o zawieszeniu nie wspomne,ladnie buja.
Piękne auto, można przewieźć nim szafę gdańską bez jej rozkręcania. Kuzyn jeździł kaczką do Teheranu gdy otwierali tam łuk tryumfalny. Widziałem ostatnio ładny egzemplarz nad Jez. Bled obok luksusowego hotelu. Od razu powziąłem decyzję o zakupie podobnego lecz z powodu wielkiej niewyrozumiałości żony pomysł przepadł. Ostatnie słowo nie padło. Ponoć ma mi wystarczyć ćwierćwieczny Ivan.
Czas "kaczora" przepedzic...po drodze.
| DAAD napisał(a): Wyłącznie mój. |
| marian napisał(a): mea culpa. o elektryczny chodziło. taki jak na mieście zgasł... |
marian napisał(a): wersję de lux dałeś. oryginał nie miał rozrusznika, migaczy i drugiego światła. ajwaj to wystarczyło |
| marian napisał(a): wersję de lux dałeś. oryginał nie miał rozrusznika.... |
A może to rozkręcznik? Nazwa od tego, że robiło się to w rozkroku
wersję de lux dałeś. oryginał nie miał rozrusznika, migaczy i drugiego światła. ajwaj to wystarczyło

Mialem na mysli kanciaste.