Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 31
Głębokie czernie, olśniewająca biel, a jaka wyrazistość i ostrość - technicznie bomba.
Janku gdzie Ty widzisz "głębokie czernie" na tym skanie?
Jeśli to nie zamysł autora (prezentacja w dokładnie takiej formie) to nie ratowałbym braku szczegółów w cieniach rozjaśnianiem tylko dał więcej czerni dzięki czemu ładniej zaświeca biele. Zdjęcie ogólnie przykuwa.
ogólnie przykuwa
na AT każdy kawałek golizny wzbudza emocje
zmysłowo
nawet z tą interpretacją skali szarości
nawet
zatem postawię sakramentalne O!
Wysiłek Adriano w sposób wyraźny pokazał, jak łatwo, dążąc do technicznych ideałów można popsuć tak zwiewny, eteryczny i sensualny przekaz.Nadany w ten sposób ciężar sprawia, że obraz przestaje dryfować w te przestrzenie wyobraźni, w które powinien.
Popsuć??
Popsuć??
Czemu zdziwienie? Odbiór obrazu jest zawsze subiektywny. Interpretacja zależy od wielu czynników. Patrząc na oryginał i obraz przetworzony tak to widzę. Zdjęcie zyskuje czernie i kontrasty tracąc jednocześnie pewną lekkość oraz treść emocji, jakie trwały podczas sesji. Staje się kolejnym, banalnym obrazkiem w sieci. Oryginał zapada w pamięć. Czy tak samo stałoby się, gdyby było takie jak wtórnik?
Popsuć??
Czemu zdziwienie? Odbiór obrazu jest zawsze subiektywny. Interpretacja zależy od wielu czynników.
To prawda, mnie podoba się bardziej po 'poprawce' Adriano.
Odbiór obrazu jest zawsze subiektywny.
I przy tym pozostańmy.
Nieostrości na twarzy też tutaj raczej nie dodają uroku.
Stieglitz robił pudełkami a jego obrazy do dzisiaj są mocno inspirujące.
Stieglitz robił pudełkami a jego obrazy do dzisiaj są mocno inspirujące.
No są, ale umówmy się, że "być jak" nie jest inspirujące, zaś niedoskonałości techniczne... czasem tworzą sporo dobrego.
Stieglitz robił pudełkami a jego obrazy do dzisiaj są mocno inspirujące.
No są, ale umówmy się, że 'być jak' nie jest inspirujące, zaś niedoskonałości techniczne... czasem tworzą sporo dobrego.
Nikt nie mówi żeby być jak stieglitz, ale jest inspirujący nawet pomimo tego że jego sprzęt nie pozwalał mu na wiele.
Myślę że niedoskonałości tworzą, ale przeważnie wtedy kiedy są popełniane ze świadomością, czyli stają się narzędziem i powtarzalną techniką. Zrobić jedno dobre zdjęcie w życiu to nie sztuka, ale umieć zrobić ich wiele.. przy zdaniu się na przypadek będzie trudno. Bycie artystą jednego dzieła to nie sztuka.
To tak jak z free jazem, wielu takich którzy nie pojmując jego zasad stwierdzali że to proste.. Żeby grać free trzeba przejść całą drogę od dur-moll i 4/4 aż po wyjście po za schemat. Zresztą wiesz o tym dobrze bo rozmawialiśmy o koniu i picasso
[ciach...]
Myślę że niedoskonałości tworzą, ale przeważnie wtedy kiedy są popełniane ze świadomością, czyli stają się narzędziem i powtarzalną techniką. [ciach...]
Jestem laikiem i profanem w zakresie sztuki, tworzenia i takich tam - ale stwierdzenie, że niedoskonałość może być świadomym narzędziem podnoszącym walor dzieła - wyłącznie wtedy, gdy jest świadome, a obniżające tenże walor w sytuacji klasycznej - czyli przypadkowej, niezaplanowanej - wydaje mi się nielogiczne. Zwłaszcza, że poza twórcą - nikt nie ma najmniejszego pojęcia, czy obserwowana przez odbiorców niedoskonałość była/jest zamierzoną, czy przypadkową...