DAAD napisał(a): Dziękuję, czyli mając taki zegar wygrana jest murowana.
Zegar jako fetysz? Hmmm... Skoro niektórzy z nabożną czcią do rankingów podchodzą to zapewne mogą być też i wyznawcy jedynie słusznych zegarów . Dla mnie - jeżeli tylko sprawny - to i stary Jantar może być (zresztą mam takowego skubańca też), odpada jedynie przy tempach "fischerowskich" i byo-yomi. Bo już nawet dodatki bronsteinowskie chyba dałoby się na "mechaniku" przeprowadzić (chociaż dość upierdliwe mogło by to być).
Komentarze 9
DGT 2010:
DGT XL:
Chociaż mi ostatnio DGT 3000 najbardziej podszedł. Może nie najładniejszy w rodzinie ale chyba najlepiej rozwiązane pewne szczegóły obsługi
Dziękuję, czyli mając taki zegar wygrana jest murowana.
czyżby to były zegary ciemniowe?
Dziękuję, czyli mając taki zegar wygrana jest murowana.
Zegar jako fetysz? Hmmm... Skoro niektórzy z nabożną czcią do rankingów podchodzą to zapewne mogą być też i wyznawcy jedynie słusznych zegarów
Dla mnie - jeżeli tylko sprawny - to i stary Jantar może być (zresztą mam takowego skubańca też), odpada jedynie przy tempach "fischerowskich" i byo-yomi. Bo już nawet dodatki bronsteinowskie chyba dałoby się na "mechaniku" przeprowadzić (chociaż dość upierdliwe mogło by to być
(...)
czyżby to były zegary ciemniowe?
Można i "na ślepo" - mocno męczące ale się da. Chociaż "na ślepo" to niekoniecznie po ciemaku. Kiedyś grałem idąc chodnikiem
W szachy gram świetnie, nie wiem tylko dlaczego najczęściej przegrywam.
bo może zamiast w szachy grasz w warcaby