Zenitar f1,7 50mm zbyt ostro pod światło
Zenit-18 + Zenitar f1,7 50mm + EquiColor 100 + RelaxFoto + MicroTek i800
Odpowiedzi na to zdjęcie (0):
Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.
Autor nie umożliwił obecnie przygotowania odbitek.
Autor nie udostępnił obecnie żadnych wariantów odbitek.
Komentarze 24
W Heliosach, w ogóle wytworach rosyjskiej myśli optycznej, jest na jednym z pierścieni trzymających w ryzach soczewki i wyczernionych - odsłonięty fragment aluminium (jakieś 0,5 mm), ten fragment 'błyszczy' w celowniku gdy za optymistycznie podchodzimy do słońca.
Po założeniu osłony na obiektyw, refleks znika.
Nie wiem, czy tak jest współcześnie, bo opis tego myku znalazłem całkowicie przypadkowo na forum rosyjskojęzycznym, przy KMZ. To forum już nie istnieje. Ale znając zmysł praktyczny Rosjan, jest to jak najbardziej możliwe.
Ja w swoim Heliosie coś takiego mam, i jest to obiektyw z 1988 roku.
Z drugiej strony zdjęcia z blikami bywają bardzo ładne.
Ekstremalnie bolesny jest obiektyw Sokoła. Ogólnie superzajebista konstukcja: dalmierz z korekta paralaksy, całkiem spoko pomiar światła, ale ten niezaczerniony pierścień widać z zewnątrz i to tak mocno że aż razi
EEEE tam. Zenity są poza konkurencją. Kompletnie.
Ale już optyka... Często to pierwsza światowa liga.
Zenit rządzi - wiadomo nie od dziś
A Zenity... no cóż, na bezrybiu i rak ryba (mówi się), a Zenit w takiej sytuacji to nawet nie rak.
Kiedyś, dawno temu, Zenity bardzo dobrze sprzedawały się w Turcji.
Nie wiem dlaczego. Podobno były najtańsze. A to daje do zrozumienia (z drugiej strony :-)), że niekoniecznie Turkom chodziło o jakość. Ale dwa Zenity = turecki kożuszek.
Czyli jakieś zalety miał Zenit.
Ja, obecnie, używam z Pentaxem K5 - Industara 50 - i daje to genialny efekt.
No i się wygadałem, mam nadzieję, że tego nikt nie przeczyta.
Zły jestem - pokazuję ku przestrodze.
Sekcja użytkowników Zenitów z Zenitarami na AT jest Ci wdzięczna.
Aaa, to uprzejmie dziękuję.
No musiałem się z marianem niezgodzić, po prostu musiałem.
no oczywiście że można. ale generalnie już bitwa pod cuszimą pokazała że japończycy kopiują lepiej. niby dobre, ale w konfrontacji jest jak jest. do niedawna była przepaść cenowa. teraz z dziwnych powodów sdiełane w cccp potrafią być droższe. ale to pole dla psychologów czy już wręcz psychiatrów. ja użytkuję prostą czterdziestoletnią lustrzankę japońską, która mimo wieku prezentuje wyższe walory niż nowiutki zenit.
Z drugiej strony zdjęcia z blikami bywają bardzo ładne.
Z drugiej tak.
To zależy, co jest z drugiej strony.
Z drugiej strony zdjęcia z blikami bywają bardzo ładne.
Z drugiej tak.
Nie pamiętam, ale stawiałbym na f8,0 lub f11. Źródłem może być szkło filtru UV.
Tego dnia pół rolki tak kiepsko wyszło. Zły jestem - pokazuję ku przestrodze.
Dorzucę coś, do paczki, dla polepszenia humoru. Swoją drogą, te rosyjskie obiektywy nie są takie złe. A powłoki mają przyzwoite (tzn. te czerwononiebieskozielonofioletowe), te niebieskie złażą szybko...
No musiałem się z marianem niezgodzić, po prostu musiałem.
Zły jestem - pokazuję ku przestrodze.
Sekcja użytkowników Zenitów z Zenitarami na AT jest Ci wdzięczna.
napisz jeszcze na jakiej dziurze. bo wygląda na całkiem otwarty. jeżeli tak, to w jakim celu? no i pewnie z ręki... statyw, f 11, prosta gumowa osłona. no i ruskie powłoki...
Nie pamiętam, ale stawiałbym na f8,0 lub f11. Źródłem może być szkło filtru UV.
Tego dnia pół rolki tak kiepsko wyszło. Zły jestem - pokazuję ku przestrodze.
Ja w takich sytuacjach (gdy osłona nie wystarcza, a ja dość dużo fotografuję 'pod światło') rzucam cień na soczewkę obiektywu lewą dłonią. To, czy powstaje flara i kiedy znika - widać na matówce. W Zenicie może być to trudne, bo nie będziesz wiedział, kiedy krawędź dłoni wejdzie Ci w kadr...
Właśnie może wtedy znika blik? I po to jest ten niepoczerniony pierścień? Ciekawe.