Droga do nikąd
APS Lublin
Widoczność zdjęcia
Zdjęcie jest widoczne dla wszystkich.
Udostępnianie w mediach społecznościowych
Autor zezwala na udostępnianie tego zdjęcia w mediach społecznościowych.
Komentarze 21
kojarzy mnie się z czym innym, niż Tobie.
Spokojnie z zimnym piwem też mi się kojarzy.
Jezusie epoxy nie zakładaj, że ktoś nie rozumie.
Wszyscy rozumieją ale przez sito własnej percepcji.
co do percepcji, to tyle razy byłem w Muzeum na Majdanku, tyle razy wracałem tą drogą, że akurat w tym kierunku, kojarzy mnie się z czym innym, niż Tobie.
Mam nadzieję, że zdrowy rozsądek należy się każdemu, przynajmniej w części.
I tak to rozumiem.
Nie jestem aż tak wyrywny by wydawać sądy na podstawie własnych przekonań.
Dla mnie najwyżej tej hierarchii są dowody.
Przecież nawet Ty w tej chwili, posługujesz się własną percepcją tego co piszę ja.
Wszyscy rozumieją ale przez sito własnej percepcji.
(...)konkretne miejsce z geotagiem i konkretną drogę.(...)
Tak mnie odebrałeś? Cóż, może... mniejsza o to.
Moim skromnym zdaniem drogą donikąd podążyli ci (Niemcy i ich pomocnicy), którzy w przypadku akcji wspomnianej przeze mnie pociągali za spusty. A przepychanki słowne chyba jednak pod zdjęciami z takich miejsc bym sobie odpuścił.
Jesteście zbyt dosłowni, to niekiedy szkodzi, warto rozszerzyć horyzont dla myśli, patrząc w konkretny obraz, i pojąć idee w kilku płaszczyznach. Ja tak robię i to działa. Błędne skojarzenia (wybór następuje na zasadzie porówniania z nabytym doświadczeniem - przydaje sie program języka polskiego i historii, przeczytane książki) eliminuję. Pozostaje idea ogólna. Przestroga. I taki jest tytuł tej fotografii.
DAAD pomyślał, że aluzja historyczna będzie oczywista a tytuł klarowny..
Daad nadal tak myśli, albowiem światopogląd reformuje rzadko.
DAAD pomyślał, że aluzja historyczna będzie oczywista a tytuł klarowny.
Tymczasem...
W takim układzie dosłowność czytającego fotografię jest -.
Nie będę kończył, bo nie wypada.
Jakbyśmy uparli się na dosłowność to na przykład w to miejsce trzeba byłoby się udać (tak tylko przykładowo bo szkolenie przyszłych załóg KL odbywało się w różnych miejscach - to było chyba najbliższe).
Tymczasem...
W takim układzie dosłowność czytającego fotografię jest -.
Nie będę kończył, bo nie wypada.
autor stojąc 'w donikąd' utrwalił drogę która go tam doprowadziła. nie napisał że donikąd jest przed. tylko że tam droga prowadzi. w kwestii formalnej, jeżeli można. bo jak nie to skasuję komentarz...
Dlatego też napisałem:
tytuł chyba nie do końca idealny
A nie, że do niczego.
P.S. Krematorium też zostało z tyłu.
Napiszę za Ciebie, na całe szczęście.
No co Ty na sztuce się nie znasz, to nie obraz o drogownictwie.
podszedłem do fotografii dosłownie, tak jak Ty to masz w zwyczaju często.
akurat to jest droga do miasta.
No co Ty na sztuce się nie znasz, to nie obraz o drogownictwie.