Slajdy, nie pliki i inne powiększalniki
Olek OM4 Ti Zuiko 50/3.5 Macro Kodak T-MAX 100 Kodak D76
Odpowiedzi na to zdjęcie (0):
Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.
Autor nie umożliwił obecnie przygotowania odbitek.
Autor nie udostępnił obecnie żadnych wariantów odbitek.
Komentarze 6
Jaki to jest model?
Posiadam jeszcze drugi 250-watowy rzutnik Leici- Pradovit CA 2502.
Konstrukcyjnie są ze sobą tożsame, używają tych samych obiektywów oraz pilotów.
Jeśli chodzi o jasność i jakość optyki, to mając doświadczenie z rożnymi produktami Zeiss'a, Agfy
i Reflecty mogę stwierdzić, że 250-watowe rzutniki Leitz nie mają żadnej konkurencji. Mechanizmy zmiany diapozytywu są unikalne i doskonale dopracowane. Czas przerzutu jest ultra-krótki, widzowie nawet przez najmniejszy ułamek sekundy nie są narażeni na widok światła białego. Na dobrej tkaninie ekranu obraz jest fantastyczny. Bardzo ostry i ze świetną plastyką.
Często z kolegami na sali wykładowej oglądamy zdjęcia cyfrowe z wakacji czy konferencji wyświetlane z rzutnika cyfrowego, jednak panuje zgoda, że projekcja Velvii czy Provii z Leitz'a na dobrym ekranie nie ma absolutnie żadnej konkurencji wśród cyfrowych odpowiedników.
Plastyka jest nieporównywalna. To także pokazuje jak wielki postęp został dokonany przez Fujichrome na polu emulsji E6.
Ostrość i kontrast są tak wspaniałe, że jako ramki pierwszego wyboru stosuję te wyposażone
w mleczne szybki anty-newtonowskie.
Porównywanie skanów z Nikona do obrazu z rzutnika nie ma jakiegokolwiek sensu, to zupełnie inna liga. Dynamika rzutowanego slajdu jest zdecydowanie lepsza.
Problemem jest tylko wywołanie: smoliste czernie na Velvii osiągające 4.2D są doskonale czarne tylko wtedy gdy jakość chemii jest bezkompromisowa.
Pozdrawiam