Tańczące wiedźmy
Jedno z moich pierwszych zdjęć po powrocie do analoga w 2011 roku. Minolta, 50mm/1.4, FP-4+ / FX-37
Odpowiedzi na to zdjęcie (0):
Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.
Autor nie umożliwił obecnie przygotowania odbitek.
Autor nie udostępnił obecnie żadnych wariantów odbitek.
Komentarze 31
Dzięki za komentarze, Panowie. W okresie maj 2007 - marzec 2011 fotografowałem wyłącznie cyfrą, a nawet w pewnym momencie (przyznaję bez bicia) myślałem, że tak już zostanie na wieki wieków. Na szczęście nie było 'amen'. Któregoś dnia wyciągnąłem z szuflady starą minoltę XG1 i kiedy popatrzyłem w to szkiełko 1.4 powiedziałem sobie: 'dość tych świństw, to się nie może tak marnować...'. W szufladzie znalazłem koło 10 filmów z datami ważności 2004 - 2008, wszystkie okazały się oczywiście całkowicie pełnowartościowe...
Tomek, ja w okresie 12.2014 - 07.2015 też fotografowałem cyfrą, chociaż nie wyłącznie. I zupełnie mi się nie spodobało ..ale też wyjąłem z szuflady Rollka, popatrzyliśmy na siebie.. i mi się głupio zrobiło
Masz jeszcze Tomku inne Minolty oprócz XG-1?
Ciekaw jestem jakie masz preferencje, co w której lubisz, a w innej niekoniecznie
Mam ten model, lecz muszę go nieco odświeżyć. Jeszcze nią nie fotografowałem, dotąd tylko X-700 MPS.
Przyjemna fotografia.
Masz jeszcze Tomku inne Minolty oprócz XG-1?
Ciekaw jestem jakie masz preferencje, co w której lubisz, a w innej niekoniecznie
Mam ten model, lecz muszę go nieco odświeżyć. Jeszcze nią nie fotografowałem, dotąd tylko X-700 MPS.
Tamta już mi się rozleciała (gdzieś zaczęła przepuszczać światło). Niestety, naprawa aparatów z tamtej epoki stała się zupełnie nieopłacalna. Obiektyw zachowałem, oczywiście. To była XG1, teraz mam XG-1 (sporo się różni, miała się nazywać XG1n). Oprócz tego XG-M, którą uwielbiam i X-300S. Co ciekawe, wg moich testów ta ostatnia ma najlepszy pomiar w każdych warunkach, w pozostałych dwóch muszę ustawiać czułość połowę niższą, co nie zmienia faktu, że pomiar nadal jest niezawodny. Obiektywy: 28, 35, 50/1.4, 50/2, 70-210.
To była XG1, teraz mam XG-1 (sporo się różni, miała się nazywać XG1n).
Dzięki za odpowiedź.
Przyznaję się bez bicia, że nie prześledziłem historii modeli Minolty i nie wiedziałem o różnicach między XG1 a XG-1.
Z tego co piszesz, to powinienem się chyba cieszyć z faktu posiadania modelu z 'kreseczką'
Norman - tu znajdziesz mnóstwo ciekawych informacji: http://camerapedia.wikia.com/wiki/Minolta_XG_series
Dziękuję
Kiedyś tam zaglądałem (co prawda szukając danych innej marki), ale być może trochę zlekceważyłem możliwość występowania tam konkretnych, przydatnych treści
[..] Jeszcze nią nie fotografowałem, dotąd tylko X-700 MPS.
X-700 MPS to najlepsza lustrzanka manualna jaką do tej pory miałem.. idealna matówka, pomiar doskonały (nawet w nocy), świetna ergonomia, budowa - szkła - to już sam wiesz. Jedyne co, to tłumienie klapania lustra mogłaby mieć lepsze.
X-700 MPS to najlepsza lustrzanka manualna jaką do tej pory miałem..
No proszę, a ja się tak w Pentaxach ukorzeniłem
Chyba się muszę z tymi Minoltami bardziej zaprzyjaźnić. Lubię ich ergonomię i zgrabną budowę. Może to trochę dziwne, ale Pentaxy serii SF też lubię (chyba nawet bardziej niż MZ-5n) choć to duże i ciężkie klamoty
Ale nic nie stoi na przeszkodzie posiadania dwóch ulubionych systemów
[ciach...] W okresie maj 2007 - marzec 2011 fotografowałem wyłącznie cyfrą, a nawet w pewnym momencie (przyznaję bez bicia) myślałem, że tak już zostanie na wieki wieków. Na szczęście nie było 'amen'.[ciach...]
No popatrz - coś w "wisiało" w tych latach w powietrzu
W lutym 2007 roku rozleciał się mój ukochany Canon 300 i do końca 2009 roku również fotografowałem wyłącznie cyfrowymi aparatami. W styczniu 2010 znalazłem na pawlaczu swojego starego Druha (o którym myślałem, że został rozebrany przez moją nieletnią córkę w ramach zabaw rozmaitych), a w lutym dostałem w prezencie od znajomego Starta 66...