implicite napisał(a): Największy medal i tak należy cię Czarkowi. Wynalazł autobana, przetestował na sobie, i okazało się, że wynalazek działa.
Nienie. Autobana wynalazł Marian. U Niemca na strychu. Znaczy u byłego Niemca, teraz u poniemieckiego sołtysa. Ale ja przetestowałem, fakt. I chyba tylko Ty to zauważyłeś
Ach, "Tylko rock". Mam jeszcze gdzieś w Lublinie sięgającą kolan (licząc od podłogi) kolekcję tego pisma. Potem chyba przekształciło się w "Teraz rock". Zacny publikator.
Nie obrażam się, bo i o co? Dotychczasowa formuła moderowania nie sprawdziła się, więc zaproponowałem nową. Oby okazała się skuteczniejsza.
Największy medal i tak należy cię Czarkowi. Wynalazł autobana, przetestował na sobie, i okazało się, że wynalazek działa.
implicite napisał: Muzycznie zatrzymałem się z piętnaście lat temu i już kompletnie nie wiem, czego się teraz słucha. Jeżeli już coś usłyszę, siłą rzeczy odnoszę do klasyki - siłą rzeczy wypada to też często blado.
Marto, przykro mi, że nie udało mi się w pełni zapanować nad niesfornym żywiołem AT. Uspokoiłem grube awantury, ale to nie wystarczyło. Szczególnie mam do siebie żal, że nie reagowałem dość energicznie na drobne, durne aluzje, prowokacje i podszczypywania, które działały jak trucizna. Mam nadzieję, że nowy Moderator nie będzie miał moich skrupułów.
Tacie życzę jeszcze długich lat zdrowia i spokoju.
Piętnaście lat temu, Primus wydał swoją jedną z lepszych płyt, Antipop. No dobra, szesnaście. Zaś o Primusie pierwszy raz w Polsce napisano w Tylko Rocku w lutym 1992. To tak a propos nowości, których się słucha. Aha, Primusa w polskich stacjach radiowych, słyszałem dwa razy.
Co do odnoszenia do klasyki, to skąd wiesz co by napisał taki Mozart mając do dyspozycji współczesne instrumenty? Jakieś tam swoje plumkanie, czy co?
A co do Moderacji, przez duże M, to już mnie się podoba. Czego wcześniej (nie obraź się Jacku) nie mogłem powiedzieć, bo wcześniej nie było praktycznie moderacji. Przynajmniej takie odniosłem, może mylne, wrażenie, ale to już Ci pisałem na pejsiku.
JZL napisał: Sabaton. Posłuchałem tego jednego utworu ze względu na polskie odniesienia. Całkiem przyjemny w odbiorze (jeżeli można się tak wyrazić), jednak w tym gatunku, jeżeli chce się uniknąć popadnięcia w kicz, należy unikać patosu. Sabaton, jak się zdaje, nie umknął tej pułapce. Alternatywnie polecam ten utwór. Bardzo alternatywnie.
Jacku, oni grają power metal, a power metal z istoty jest przesiąknięty patosem i kiczem. W każdym razie masz rację, słabe to. lepiej sobie posłuchać choćby Primusa.
Tata jest fanem Sabatonu. Muzyki w rodzaju proponowanej przez szanownych przedmówców nie przyswaja i nie rozumie. Za dwa dni kończy 89 lat.
implicite napisał: Sabaton. Posłuchałem tego jednego utworu ze względu na polskie odniesienia. Całkiem przyjemny w odbiorze (jeżeli można się tak wyrazić), jednak w tym gatunku, jeżeli chce się uniknąć popadnięcia w kicz, należy unikać patosu. Sabaton, jak się zdaje, nie umknął tej pułapce. Alternatywnie polecam ten utwór. Bardzo alternatywnie.
Jacku, oni grają power metal, a power metal z istoty jest przesiąknięty patosem i kiczem. W każdym razie masz rację, słabe to. lepiej sobie posłuchać choćby Primusa.
Muzycznie zatrzymałem się z piętnaście lat temu i już kompletnie nie wiem, czego się teraz słucha. Jeżeli już coś usłyszę, siłą rzeczy odnoszę do klasyki - siłą rzeczy wypada to też często blado.
Marto, przykro mi, że nie udało mi się w pełni zapanować nad niesfornym żywiołem AT. Uspokoiłem grube awantury, ale to nie wystarczyło. Szczególnie mam do siebie żal, że nie reagowałem dość energicznie na drobne, durne aluzje, prowokacje i podszczypywania, które działały jak trucizna. Mam nadzieję, że nowy Moderator nie będzie miał moich skrupułów.
Tacie życzę jeszcze długich lat zdrowia i spokoju.
JZL napisał: Sabaton. Posłuchałem tego jednego utworu ze względu na polskie odniesienia. Całkiem przyjemny w odbiorze (jeżeli można się tak wyrazić), jednak w tym gatunku, jeżeli chce się uniknąć popadnięcia w kicz, należy unikać patosu. Sabaton, jak się zdaje, nie umknął tej pułapce. Alternatywnie polecam ten utwór. Bardzo alternatywnie.
Jacku, oni grają power metal, a power metal z istoty jest przesiąknięty patosem i kiczem. W każdym razie masz rację, słabe to. lepiej sobie posłuchać choćby Primusa.
Tata jest fanem Sabatonu. Muzyki w rodzaju proponowanej przez szanownych przedmówców nie przyswaja i nie rozumie. Za dwa dni kończy 89 lat.
GomerPyle napisał(a): Uszanowanie, portret wyśmienity, charakterny, ułożenie rąk i patosowy Sabaton mają tu swój pozytywny wydźwięk. Bardzo mi się podoba.
implicite napisał: Sabaton. Posłuchałem tego jednego utworu ze względu na polskie odniesienia. Całkiem przyjemny w odbiorze (jeżeli można się tak wyrazić), jednak w tym gatunku, jeżeli chce się uniknąć popadnięcia w kicz, należy unikać patosu. Sabaton, jak się zdaje, nie umknął tej pułapce. Alternatywnie polecam ten utwór. Bardzo alternatywnie.
Jacku, oni grają power metal, a power metal z istoty jest przesiąknięty patosem i kiczem. W każdym razie masz rację, słabe to. lepiej sobie posłuchać choćby Primusa.
Tata jest fanem Sabatonu. Muzyki w rodzaju proponowanej przez szanownych przedmówców nie przyswaja i nie rozumie. Za dwa dni kończy 89 lat.
Ano bo od pewnego czasu AT przestało być przyjazne ludziom pokroju mojego taty. Kiedyś wspólnie wybieraliśmy jego zdjęcia do publikacji, ja je skanowałam i wstawiałam do galerii, a potem wspólnie czytaliśmy komentarze i oglądaliśmy inne prace. Niestety, w którymś momencie przestało to być przyjemne. Rozumiesz, tata jest tzw. moherem. Co prawda stalowym, ale na pewno niekompatybilnym ze stylem dyskusji, który zapanował na AT. Dlatego jakiś czas temu jego aktywność tu się urwała, a teraz dostał wiadomość od AT... Uzgodniliśmy, że to dobry moment, aby powiedział do widzenia.
implicite napisał: Sabaton. Posłuchałem tego jednego utworu ze względu na polskie odniesienia. Całkiem przyjemny w odbiorze (jeżeli można się tak wyrazić), jednak w tym gatunku, jeżeli chce się uniknąć popadnięcia w kicz, należy unikać patosu. Sabaton, jak się zdaje, nie umknął tej pułapce. Alternatywnie polecam ten utwór. Bardzo alternatywnie.
Jacku, oni grają power metal, a power metal z istoty jest przesiąknięty patosem i kiczem. W każdym razie masz rację, słabe to. lepiej sobie posłuchać choćby Primusa.
Komentarze 29
Największy medal i tak należy cię Czarkowi. Wynalazł autobana, przetestował na sobie, i okazało się, że wynalazek działa.
Nienie. Autobana wynalazł Marian. U Niemca na strychu. Znaczy u byłego Niemca, teraz u poniemieckiego sołtysa. Ale ja przetestowałem, fakt. I chyba tylko Ty to zauważyłeś
Portret znany i lubiany
Ślicznie dziękuję!
... Tacie życzę jeszcze długich lat zdrowia i spokoju.
Szczere życzenia zawsze w cenie
Przekażę je niezawodnie!
Nie obrażam się, bo i o co? Dotychczasowa formuła moderowania nie sprawdziła się, więc zaproponowałem nową. Oby okazała się skuteczniejsza.
Największy medal i tak należy cię Czarkowi. Wynalazł autobana, przetestował na sobie, i okazało się, że wynalazek działa.
Ja też przepraszam i już uciekam do fabryki.
Muzycznie zatrzymałem się z piętnaście lat temu i już kompletnie nie wiem, czego się teraz słucha. Jeżeli już coś usłyszę, siłą rzeczy odnoszę do klasyki - siłą rzeczy wypada to też często blado.
Marto, przykro mi, że nie udało mi się w pełni zapanować nad niesfornym żywiołem AT. Uspokoiłem grube awantury, ale to nie wystarczyło. Szczególnie mam do siebie żal, że nie reagowałem dość energicznie na drobne, durne aluzje, prowokacje i podszczypywania, które działały jak trucizna. Mam nadzieję, że nowy Moderator nie będzie miał moich skrupułów.
Tacie życzę jeszcze długich lat zdrowia i spokoju.
Piętnaście lat temu, Primus wydał swoją jedną z lepszych płyt, Antipop. No dobra, szesnaście. Zaś o Primusie pierwszy raz w Polsce napisano w Tylko Rocku w lutym 1992. To tak a propos nowości, których się słucha. Aha, Primusa w polskich stacjach radiowych, słyszałem dwa razy.
Co do odnoszenia do klasyki, to skąd wiesz co by napisał taki Mozart mając do dyspozycji współczesne instrumenty? Jakieś tam swoje plumkanie, czy co?
A co do Moderacji, przez duże M, to już mnie się podoba. Czego wcześniej (nie obraź się Jacku) nie mogłem powiedzieć, bo wcześniej nie było praktycznie moderacji. Przynajmniej takie odniosłem, może mylne, wrażenie, ale to już Ci pisałem na pejsiku.
Dopisek
PS: Przepraszam Marto za zbok z tematu.
Sabaton. Posłuchałem tego jednego utworu ze względu na polskie odniesienia. Całkiem przyjemny w odbiorze (jeżeli można się tak wyrazić), jednak w tym gatunku, jeżeli chce się uniknąć popadnięcia w kicz, należy unikać patosu. Sabaton, jak się zdaje, nie umknął tej pułapce. Alternatywnie polecam ten utwór. Bardzo alternatywnie.
Jacku, oni grają power metal, a power metal z istoty jest przesiąknięty patosem i kiczem. W każdym razie masz rację, słabe to. lepiej sobie posłuchać choćby Primusa.
Tata jest fanem Sabatonu.
Muzyki w rodzaju proponowanej przez szanownych przedmówców nie przyswaja i nie rozumie.
Za dwa dni kończy 89 lat.
A czy szanowny Tata zna Horytnicę?
Naturalnie, że zna
(zaraz za Sabatonem)
Sabaton. Posłuchałem tego jednego utworu ze względu na polskie odniesienia. Całkiem przyjemny w odbiorze (jeżeli można się tak wyrazić), jednak w tym gatunku, jeżeli chce się uniknąć popadnięcia w kicz, należy unikać patosu. Sabaton, jak się zdaje, nie umknął tej pułapce. Alternatywnie polecam ten utwór. Bardzo alternatywnie.
Jacku, oni grają power metal, a power metal z istoty jest przesiąknięty patosem i kiczem. W każdym razie masz rację, słabe to. lepiej sobie posłuchać choćby Primusa.
Muzycznie zatrzymałem się z piętnaście lat temu i już kompletnie nie wiem, czego się teraz słucha. Jeżeli już coś usłyszę, siłą rzeczy odnoszę do klasyki - siłą rzeczy wypada to też często blado.
Marto, przykro mi, że nie udało mi się w pełni zapanować nad niesfornym żywiołem AT. Uspokoiłem grube awantury, ale to nie wystarczyło. Szczególnie mam do siebie żal, że nie reagowałem dość energicznie na drobne, durne aluzje, prowokacje i podszczypywania, które działały jak trucizna. Mam nadzieję, że nowy Moderator nie będzie miał moich skrupułów.
Tacie życzę jeszcze długich lat zdrowia i spokoju.
Sabaton. Posłuchałem tego jednego utworu ze względu na polskie odniesienia. Całkiem przyjemny w odbiorze (jeżeli można się tak wyrazić), jednak w tym gatunku, jeżeli chce się uniknąć popadnięcia w kicz, należy unikać patosu. Sabaton, jak się zdaje, nie umknął tej pułapce. Alternatywnie polecam ten utwór. Bardzo alternatywnie.
Jacku, oni grają power metal, a power metal z istoty jest przesiąknięty patosem i kiczem. W każdym razie masz rację, słabe to. lepiej sobie posłuchać choćby Primusa.
Tata jest fanem Sabatonu.
Muzyki w rodzaju proponowanej przez szanownych przedmówców nie przyswaja i nie rozumie.
Za dwa dni kończy 89 lat.
A czy szanowny Tata zna Horytnicę?
W takim razie powiedzieć 'sto' to jakby nic nie powiedzieć... Dwieście lat w dobrym zdrowiu i humorze Panie Czesławie!!!
Pięknie dziękuję
Zaraz przekażę
Uszanowanie, portret wyśmienity, charakterny, ułożenie rąk i patosowy Sabaton mają tu swój pozytywny wydźwięk. Bardzo mi się podoba.
Sabaton. Posłuchałem tego jednego utworu ze względu na polskie odniesienia. Całkiem przyjemny w odbiorze (jeżeli można się tak wyrazić), jednak w tym gatunku, jeżeli chce się uniknąć popadnięcia w kicz, należy unikać patosu. Sabaton, jak się zdaje, nie umknął tej pułapce. Alternatywnie polecam ten utwór. Bardzo alternatywnie.
Jacku, oni grają power metal, a power metal z istoty jest przesiąknięty patosem i kiczem. W każdym razie masz rację, słabe to. lepiej sobie posłuchać choćby Primusa.
Tata jest fanem Sabatonu.
Muzyki w rodzaju proponowanej przez szanownych przedmówców nie przyswaja i nie rozumie.
Za dwa dni kończy 89 lat.
Ale dlaczego Panie Czesławie?
Ano bo od pewnego czasu AT przestało być przyjazne ludziom pokroju mojego taty.
Kiedyś wspólnie wybieraliśmy jego zdjęcia do publikacji, ja je skanowałam i wstawiałam do galerii, a potem wspólnie czytaliśmy komentarze i oglądaliśmy inne prace.
Niestety, w którymś momencie przestało to być przyjemne.
Rozumiesz, tata jest tzw. moherem. Co prawda stalowym, ale na pewno niekompatybilnym ze stylem dyskusji, który zapanował na AT.
Dlatego jakiś czas temu jego aktywność tu się urwała, a teraz dostał wiadomość od AT...
Uzgodniliśmy, że to dobry moment, aby powiedział do widzenia.
Sabaton. Posłuchałem tego jednego utworu ze względu na polskie odniesienia. Całkiem przyjemny w odbiorze (jeżeli można się tak wyrazić), jednak w tym gatunku, jeżeli chce się uniknąć popadnięcia w kicz, należy unikać patosu. Sabaton, jak się zdaje, nie umknął tej pułapce. Alternatywnie polecam ten utwór. Bardzo alternatywnie.
Jacku, oni grają power metal, a power metal z istoty jest przesiąknięty patosem i kiczem. W każdym razie masz rację, słabe to. lepiej sobie posłuchać choćby Primusa.
Ale dlaczego Panie Czesławie?