W mojej ocenie pokazujesz coś nowego, coś świeżego... ale tylko w warstwie wizualnej.
Pomysł z dospawaniem do tych obrazków pojęcia "siedmiu grzechów głównych" jest strasznie dęty, żeby nie powiedzieć infantylny.
Obawiam się, że gdybyś nie narzucił oglądającemu końcepcji, że na powyższym mamy do czynienia z "pożądliwością/nieczystością" to nawet najbardziej wrażliwi nie wpadliby na ten pomysł.
Dorabiane pseudo artystowskie pseudoidee są jak cziptiunig marianowego tedeika, jak szczepienie bananów na pietruszce. Jeee! Strzała Piotrek!
Wilkosz napisał(a): W mojej ocenie pokazujesz coś nowego, coś świeżego... ale tylko w warstwie wizualnej.
Pomysł z dospawaniem do tych obrazków pojęcia 'siedmiu grzechów głównych' jest strasznie dęty, żeby nie powiedzieć infantylny.
Obawiam się, że gdybyś nie narzucił oglądającemu końcepcji, że na powyższym mamy do czynienia z 'pożądliwością/nieczystością' to nawet najbardziej wrażliwi nie wpadliby na ten pomysł.
Dorabiane pseudo artystowskie pseudoidee są jak cziptiunig marianowego tedeika, jak szczepienie bananów na pietruszce. Jeee! Strzała Piotrek!
Trudno się z tym nie zgodzić. Zwykle nie nadaję tytułów. Sesja był robiona pod technikę od początku.Powstało sobie siedem zasadnych obrazków. Tytułu zachciało mi się dobę po wyjściu z ciemni. Się jakoś tak nasunął i wyszło ślicznie, kiczowato i ludycznie. Chyba to był powód, że ten tytuł został. Pasuje tu w sposób niebywale banalny, i chyba to mi się podoba. Trochę na zasadzie- przecież woda jest mokra.
to chyba było czwarte w kolejności wołania, czy piate. Długo. Dwie próby robiłem. Ta lepsza- z ograniczonym miąchaniem. Stąd plamy. Ale są całkiem ładne, więc wybór był oczywisty.
A jakieś parametry naswietlania papierka- nikt nie pyta?
Komentarze 6
Pomysł z dospawaniem do tych obrazków pojęcia "siedmiu grzechów głównych" jest strasznie dęty, żeby nie powiedzieć infantylny.
Obawiam się, że gdybyś nie narzucił oglądającemu końcepcji, że na powyższym mamy do czynienia z "pożądliwością/nieczystością" to nawet najbardziej wrażliwi nie wpadliby na ten pomysł.
Dorabiane pseudo artystowskie pseudoidee są jak cziptiunig marianowego tedeika, jak szczepienie bananów na pietruszce. Jeee! Strzała Piotrek!
W mojej ocenie pokazujesz coś nowego, coś świeżego... ale tylko w warstwie wizualnej.
Pomysł z dospawaniem do tych obrazków pojęcia 'siedmiu grzechów głównych' jest strasznie dęty, żeby nie powiedzieć infantylny.
Obawiam się, że gdybyś nie narzucił oglądającemu końcepcji, że na powyższym mamy do czynienia z 'pożądliwością/nieczystością' to nawet najbardziej wrażliwi nie wpadliby na ten pomysł.
Dorabiane pseudo artystowskie pseudoidee są jak cziptiunig marianowego tedeika, jak szczepienie bananów na pietruszce. Jeee! Strzała Piotrek!
Trudno się z tym nie zgodzić. Zwykle nie nadaję tytułów. Sesja był robiona pod technikę od początku.Powstało sobie siedem zasadnych obrazków. Tytułu zachciało mi się dobę po wyjściu z ciemni. Się jakoś tak nasunął i wyszło ślicznie, kiczowato i ludycznie. Chyba to był powód, że ten tytuł został. Pasuje tu w sposób niebywale banalny, i chyba to mi się podoba. Trochę na zasadzie- przecież woda jest mokra.
... cziptiunig marianowego tedeika...
ja mam td. i bez elektroniki. czyli cziptuning wymaga śrubokręta.
a odbitka okok. ale jakby plamy...
a odbitka okok. ale jakby plamy...
to chyba było czwarte w kolejności wołania, czy piate. Długo. Dwie próby robiłem. Ta lepsza- z ograniczonym miąchaniem. Stąd plamy. Ale są całkiem ładne, więc wybór był oczywisty.
A jakieś parametry naswietlania papierka- nikt nie pyta?