Tematem zdjęcia jest kokietujący się własnym odbiciem w wodzie księżyc. Realizm którego się dopatrujesz w fotografii jest wartością podrzędną. Oczywiście, że są fotografie ukierunkowane na realizm, ale tu autor to olał - świadomie.
Masz absolutnie rację - też tak to odebrałem - stąd "Kadr potencjalnie ładny".
Skoro jednak ja zostałem tak szczegółowo odpytany z technikaliów przy innej okazji, sam zrobiłem podobnie (żeby przypomnieć: kto mieczem wojuje, od miecza ginie).
Panie Janku, pan naprawdę jest z Atlantydy. A teraz, niech pan pokaże nocny pejzaż z nieruchomym księżycem (nie wklejonym), z widocznymi cieniami, żeby wszystko było jak na przysłowiowej dłoni.
W takich warunkach jak na zdjęciu, dobra ekspozycja dla księżyca to jakieś 1/125s na f8. Ekspozycję konieczną do rejestracji szczegółów "pod księżyc" na tej samej wartości przysłony oceniam na 10 minut. Czyli na start potrzebujesz materiału zdolnego zarejestrować ~17Ev (dobrze liczę?)
I pamiętaj, że do tego księżyc obserwowany z Ziemi przebywa w ciągu 2 minut na niebie odległość równą swojej średnicy.
W takich warunkach jak na zdjęciu, dobra ekspozycja dla księżyca to jakieś 1/125s na f8. Ekspozycję konieczną do rejestracji szczegółów 'pod księżyc' na tej samej wartości przysłony oceniam na 10 minut. Czyli na start potrzebujesz materiału zdolnego zarejestrować ~17Ev (dobrze liczę?)
Ależ Olku, proszę poczytaj -
Janeq-2010 napisał(a): Księżyc wolałbym nie rozmazany. Jak zapewne domyślasz się, to tylko droczenie się.
Jednak idąc nad brzegiem kanału nawet w czasie Księżyca Żniwiarzy, nie przewracam się o nierówności gruntu. Rozróżniam też drzewa po drugiej stronie. Patrząc w Księżyc, widzę Księżyc. Jak spojrzę na las, to patrzę na las. I widzę... Sam wiesz, że tak jest.
Noktowizora nie używałem od połowy lat '70tych. Wtedy na poligonach, okazjonalnie.
Pisałem wyraźnie:"to tylko droczenie się". Zauważ również co napisałem dalej: "Patrząc w Księżyc, widzę Księżyc. Jak spojrzę na las, to patrzę na las. I widzę... Sam wiesz, że tak jest." Nie napisałem, że wszystko to widzę jednocześnie oraz że można 'pomieścić' to na filmie. Napisałem tylko to co napisałem. Reszta to nainterpretacja rozgorączkowanego autora, który przy innej okazji sympatycznie piszę: "piszesz o czymś, czego w życiu chyba nie robiłeś i o czy nie masz pojęcia" nie zauważając, że sam dokładnie to robi. Zwyczajnie pokazałem, że warto pamiętać powiedzenie: "Nie rób drugiemu, co tobie niemiłe" - i tyle.
Zdjęcie Księżyca ma parametry: ISO 1600, f22, 1/800, pomiar punktowy 1deg, ogniskowa 300mm, matryca APS-C (1,6x)
A taki Księżyc i krzaki w lesie można zrobić techniką HDRu - co obaj doskonale wiemy.
Wilkosz napisał: A dźwigowy już w robocie, wlazł na żurawia i fajki pali w kabinie (jak sie zaciąga widać żar, znaczy dobre zdjęcie jest i w cieniach i światłach).
Zastanawiał się pan kiedyś, jakie fajki palili na Atlantydzie? Moim zdaniem "sporty".
Janq, wygrałeś. Nie mam słów. Siłą swoich argumentów i logiką wywodu pozamiatałeś mną jak szczotą na kiju. Nie mam kontrargumentów, żeby kontynuować dyskusję. Z góry lojalnie uprzedzam, że jeśli kiedyś będziesz oczekiwał ode mnie żebym na swoich aparatach i filmach zagrał Poloneza As-dur, albo starł nimi marchewkę, to temu także nie podołam i również zwalę winę na sprzęt, by ukryć swój brak umiejętności.
Pozwól, że w ramach rehabilitacji za moją pyszałkowatość skopiuję Twój wywód, by móc się dzielić uwagami tam zawartymi z innymi amatorami fotografii. Szkoda, żeby tak cenne przemyślenia zostały zapomniane.
Błagam tylko o jedno...
Janeq-2010 napisał(a): kto mieczem wojuje, od miecza ginie).
CaveCanem napisał(a): ...nie ma najmniejszego znaczenia czy zdjęcie jest robione Hasselbladem, Canonem czy Zenitem... tak naprawdę rolą aparatu jest tylko i wyłącznie otworzyć migawkę na zadany czas
DAAD napisał(a): Nie należy zapominać o dobrym aparacie, to on robi zdjęcia.
CaveCanem napisał(a): ...nie ma najmniejszego znaczenia czy zdjęcie jest robione Hasselbladem, Canonem czy Zenitem... tak naprawdę rolą aparatu jest tylko i wyłącznie otworzyć migawkę na zadany czas
DAAD napisał(a): Nie należy zapominać o dobrym aparacie, to on robi zdjęcia.
Dobry aparat to taki, który ma się przy sobie i który nie przeszkadza w robieniu zdjęć, także nie za bardzo rozumiem co mi chcesz powiedzieć łącząc te dwa cytaty i okraszając je tymi trzema emotkami.
Komentarze 35
Kadr potencjalnie ładny
Tematem zdjęcia jest kokietujący się własnym odbiciem w wodzie księżyc.
Realizm którego się dopatrujesz w fotografii jest wartością podrzędną.
Oczywiście, że są fotografie ukierunkowane na realizm, ale tu autor
to olał - świadomie.
Masz absolutnie rację - też tak to odebrałem - stąd "Kadr potencjalnie ładny".
Skoro jednak ja zostałem tak szczegółowo odpytany z technikaliów przy innej okazji, sam zrobiłem podobnie (żeby przypomnieć: kto mieczem wojuje, od miecza ginie).
Pozdrawiam, Janeq
A teraz, niech pan pokaże nocny pejzaż z nieruchomym księżycem (nie wklejonym), z widocznymi cieniami, żeby wszystko było jak na przysłowiowej dłoni.
W takich warunkach jak na zdjęciu, dobra ekspozycja dla księżyca to jakieś
1/125s na f8. Ekspozycję konieczną do rejestracji szczegółów "pod księżyc" na tej
samej wartości przysłony oceniam na 10 minut.
Czyli na start potrzebujesz materiału zdolnego zarejestrować ~17Ev (dobrze liczę?)
I pamiętaj, że do tego księżyc obserwowany z Ziemi przebywa w ciągu 2 minut na niebie
odległość równą swojej średnicy.
Janku, daj żyć
W takich warunkach jak na zdjęciu, dobra ekspozycja dla księżyca to jakieś
1/125s na f8. Ekspozycję konieczną do rejestracji szczegółów 'pod księżyc' na tej
samej wartości przysłony oceniam na 10 minut.
Czyli na start potrzebujesz materiału zdolnego zarejestrować ~17Ev (dobrze liczę?)
Ależ Olku, proszę poczytaj -
Księżyc wolałbym nie rozmazany. Jak zapewne domyślasz się, to tylko droczenie się.
Jednak idąc nad brzegiem kanału nawet w czasie Księżyca Żniwiarzy, nie przewracam się o nierówności gruntu. Rozróżniam też drzewa po drugiej stronie. Patrząc w Księżyc, widzę Księżyc. Jak spojrzę na las, to patrzę na las. I widzę...
Sam wiesz, że tak jest.
Noktowizora nie używałem od połowy lat '70tych. Wtedy na poligonach, okazjonalnie.
Pisałem wyraźnie:"to tylko droczenie się".
Zauważ również co napisałem dalej:
"Patrząc w Księżyc, widzę Księżyc. Jak spojrzę na las, to patrzę na las. I widzę...
Sam wiesz, że tak jest."
Nie napisałem, że wszystko to widzę jednocześnie oraz że można 'pomieścić' to na filmie. Napisałem tylko to co napisałem. Reszta to nainterpretacja rozgorączkowanego autora, który przy innej okazji sympatycznie piszę:
"piszesz o czymś, czego w życiu chyba nie robiłeś i o czy nie masz pojęcia"
nie zauważając, że sam dokładnie to robi.
Zwyczajnie pokazałem, że warto pamiętać powiedzenie:
"Nie rób drugiemu, co tobie niemiłe" - i tyle.
Zdjęcie Księżyca ma parametry:
ISO 1600, f22, 1/800, pomiar punktowy 1deg, ogniskowa 300mm, matryca APS-C (1,6x)
A taki Księżyc i krzaki w lesie można zrobić techniką HDRu - co obaj doskonale wiemy.
Pozdrawiam, Janek
A dźwigowy już w robocie, wlazł na żurawia i fajki pali w kabinie (jak sie zaciąga widać żar, znaczy dobre zdjęcie jest i w cieniach i światłach).
Zastanawiał się pan kiedyś, jakie fajki palili na Atlantydzie? Moim zdaniem "sporty".
Zastanawiał się pan kiedyś, jakie fajki palili na Atlantydzie?
Moim zdaniem 'sporty'.
Sporty palili w kanale
Sporty palili w kanale
Z całym szacunkiem, ale w kanale, palili biełomorce.
Sporty palili w kanale
Z całym szacunkiem, ale w kanale, palili biełomorce.
Uff, pamiętam to cholerstwo.
Krótkie, mocne i śmierdzące.
Pozwól, że w ramach rehabilitacji za moją pyszałkowatość skopiuję Twój wywód, by móc się dzielić uwagami tam zawartymi z innymi amatorami fotografii. Szkoda, żeby tak cenne przemyślenia zostały zapomniane.
Błagam tylko o jedno...
kto mieczem wojuje, od miecza ginie).
Nie zabijaj mnie.
PS: Zgodnie z obietnicą załączam skan negatywu:
Zgodnie z obietnicą załączam skan negatywu:
Całkiem ładnie
...nie ma najmniejszego znaczenia czy zdjęcie jest robione Hasselbladem, Canonem czy Zenitem... tak naprawdę rolą aparatu jest tylko i wyłącznie otworzyć migawkę na zadany czas
Nie należy zapominać o dobrym aparacie, to on robi zdjęcia.
...nie ma najmniejszego znaczenia czy zdjęcie jest robione Hasselbladem, Canonem czy Zenitem... tak naprawdę rolą aparatu jest tylko i wyłącznie otworzyć migawkę na zadany czas
Nie należy zapominać o dobrym aparacie, to on robi zdjęcia.
Dobry aparat to taki, który ma się przy sobie i który nie przeszkadza w robieniu zdjęć, także nie za bardzo rozumiem co mi chcesz powiedzieć łącząc te dwa cytaty i okraszając je tymi trzema emotkami.
DAAD nie uznaje Zenitów.
Może DAAD uważa, że Zenity nie spełniają drugiego wymogu stawianego dobrym aparatom. To już pytanie do niego.