Ciekawe miejsce, w Komarówce jest fryzjer, u którego można kupić antyki. Na drzwiach apteki często wisi kartka z napisem "nie ma mnie". A na sklepie żelaznym "nieczynne bo zamknięte". Nikt się nie przejmuje, ulic trzy, jedna taksówka zarejestrowana, wszyscy się znają. Tam gdzie kiedyś była księgarnia jest dziś "bar bardzo szybkiej obsługi". Restauracja GS zamknięta...
DAAD napisał: Czy żeby uwielbiać denaturat trzeba go pić?
Trafne spostrzeżenie. Choć ja na ten przykład uwielbiam sok grapefruitowy i piję go. Z drugiej strony, uwielbiam też marchewkę, karpia i bigos, ale ich nie piję.
DAAD napisał: Czy żeby uwielbiać denaturat trzeba go pić?
Trafne spostrzeżenie. Choć ja na ten przykład uwielbiam sok grapefruitowy i piję go. Z drugiej strony, uwielbiam też marchewkę, karpia i bigos, ale ich nie piję.
Nie pijasz soku z marchewki? soku z kapusty kiszonej alibo i zupy rybnej?
DAAD napisał: Czy żeby uwielbiać denaturat trzeba go pić?
Trafne spostrzeżenie. Choć ja na ten przykład uwielbiam sok grapefruitowy i piję go. Z drugiej strony, uwielbiam też marchewkę, karpia i bigos, ale ich nie piję.
Nie pijasz soku z marchewki? soku z kapusty kiszonej alibo i zupy rybnej?
Sok marchewkowy uwielbiam, dziękuję bardzo. Zwróć jednak uwagę na różnicę pomiędzy marchewką, a sokiem z niej. Podobnie w przypadku soku z kiszonej kapusty, który nie jest bigosem i karpia, który nie jest zupą rybną.
implicite napisał(a): [ciach...]Zwróć jednak uwagę na różnicę pomiędzy marchewką, a sokiem z niej.
Różnica ta jest dokładnie taka sama jak różnica pomiędzy sokiem grapefruitowym (który pijasz) a grapefruitem...
implicite napisał(a): Podobnie w przypadku soku z kiszonej kapusty, który nie jest bigosem i karpia, który nie jest zupą rybną.
W tych przypadkach faktycznie - by powstał sok z kapusty kiszonej - do kapusty należy dodać trochę płynu. Z kolei - by powstał bigos - należy do kapusty kiszonej (poza sokiem z niej powstałym) i innych składników również dodać nieco płynów. A z karpiem - podobnie jak z bigosem - choć nie do końca
Komentarze 19
Specjalnością zakładu zdaje się być denaturat.
Uwielbiam denaturat.
Specjalnością zakładu zdaje się być denaturat.
Uwielbiam denaturat.
Miałem na myśli zakład fotograficzny. Zdjęcie w sine kolory zmierza.
Pijesz, płacisz - zdrowie tracisz
Aby Polska rosła w siłę, a ludziom żyło się dostatniej. Hasło z analogicznego okresu.
Czy żeby uwielbiać denaturat trzeba go pić?
Trafne spostrzeżenie. Choć ja na ten przykład uwielbiam sok grapefruitowy i piję go. Z drugiej strony, uwielbiam też marchewkę, karpia i bigos, ale ich nie piję.
Czy żeby uwielbiać denaturat trzeba go pić?
Trafne spostrzeżenie. Choć ja na ten przykład uwielbiam sok grapefruitowy i piję go. Z drugiej strony, uwielbiam też marchewkę, karpia i bigos, ale ich nie piję.
Nie pijasz soku z marchewki? soku z kapusty kiszonej alibo i zupy rybnej?
Czy żeby uwielbiać denaturat trzeba go pić?
Trafne spostrzeżenie. Choć ja na ten przykład uwielbiam sok grapefruitowy i piję go. Z drugiej strony, uwielbiam też marchewkę, karpia i bigos, ale ich nie piję.
Nie pijasz soku z marchewki? soku z kapusty kiszonej alibo i zupy rybnej?
Sok marchewkowy uwielbiam, dziękuję bardzo. Zwróć jednak uwagę na różnicę pomiędzy marchewką, a sokiem z niej. Podobnie w przypadku soku z kiszonej kapusty, który nie jest bigosem i karpia, który nie jest zupą rybną.
[ciach...]Zwróć jednak uwagę na różnicę pomiędzy marchewką, a sokiem z niej.
Różnica ta jest dokładnie taka sama jak różnica pomiędzy sokiem grapefruitowym (który pijasz) a grapefruitem...
Podobnie w przypadku soku z kiszonej kapusty, który nie jest bigosem i karpia, który nie jest zupą rybną.
W tych przypadkach faktycznie - by powstał sok z kapusty kiszonej - do kapusty należy dodać trochę płynu. Z kolei - by powstał bigos - należy do kapusty kiszonej (poza sokiem z niej powstałym) i innych składników również dodać nieco płynów.
A z karpiem - podobnie jak z bigosem - choć nie do końca
Czekam na karpia - wigilijnego
Bez wzajemności.
Czekam na karpia - wigilijnego
Bez wzajemności.
bo jeszcze o tym nie wie