To taki trojkont,krajobrazowe cudo,Szwajcaria czymu ni,zaraz tu,obok.W 1976 r.nielegalnie przekroczylem (przeplynolem) stare koryto Renu i znalazlem sie w gaciach w Helwetii.Wypilem winko i do wody,po parudziesieciu metrach bylem znow w Austrii.Mieszkalem wtedy w Dornbirn,a na dyskoteki jezdzilismy do Bregenz.Sie rozmarzylem...
Komentarze 11
Dziwny płotek.
Powiedzialbym Australia,drugi plan pelen oceanu,raczej spokojnego.W najgorszym przypadku Austria ozjero Bodenskie niespokojne,widac fale.
Powiedziałbym, że zdjęcie kompletne, ale brakuje golizny :)
A kot i fortepian?
Oglądanie cudzych zdjęć kształci. Pyłem przekonany, że jez. Bodeńskie jest w Szwajcarii.
I u Niemców, zapewne chodzi o Genewskie. Z tym że to widok ze Śnieżki na północ. Ale oczyma wyobraźni też już widzę fale.
To taki trojkont,krajobrazowe cudo,Szwajcaria czymu ni,zaraz tu,obok.W 1976 r.nielegalnie przekroczylem (przeplynolem) stare koryto Renu i znalazlem sie w gaciach w Helwetii.Wypilem winko i do wody,po parudziesieciu metrach bylem znow w Austrii.Mieszkalem wtedy w Dornbirn,a na dyskoteki jezdzilismy do Bregenz.Sie rozmarzylem...
Ćwierć wieku temu obchodziłem tam urodziny. Do Niemiec jeździliśmy przez most na jeziorze, przypomniałem sobie przy okazji.