U nas w trolejbusie też się siedzi bokiem do kierunku jazdy. I tez ciemno za oknami. Tyle że u nas śnieg pada i każdy grażdanin ma na sobie uszankę, palto a walonki na nogach.
za harmoszkę można beret. do hassela też coś tego typu robią. a niektórzy taśmą czy tam ręką robią.
Harmoszka to nie beret (spróbuj zagrać obertaska na berecie) i o ile harmoszki w LF sa znane i lubiane nie od dziś, to z beretem jeszcze nie widziałem. Flexbody Hassia też ma harmoszkę.
marian napisał(a): do szerokich kątów i pokłonów. na te czasy beret jest też odzieżą ochronną. sam prezes lubi berety, choć ostatnio ze względów modowych raczej kaszkiet
Panie Marianu, Waści się średni format, z wielkim dokumentnie porąbał. Do średniego beret zbędny.
marian napisał(a): można akceptować, można żyć mimo to z pełną parą
nakrycie godne minimum hassela a może nawet szamoni
Nie po to golę baniak najprzedniejszymi żyletkami, wcieram kremiki i poleruję flanelką, żeby potem ten blask pod beretem chować.
PS: Ale przyznam, że trochę mnie zaintrygował ten beret. Aż sprawdziłem dostępność na rynku.
Niestety trochę z ceną przesadzili, a i rozmiaru dla mnie nie mają. Także jak już wybiorę się na Mysią po jakiś dekiel na baniak, to będzie to raczej Stetson.
Komentarze 14
naszym prezesie
za harmoszkę można beret. do hassela też coś tego typu robią. a niektórzy taśmą czy tam ręką robią.
Harmoszka to nie beret (spróbuj zagrać obertaska na berecie) i o ile harmoszki w LF sa znane i lubiane nie od dziś, to z beretem jeszcze nie widziałem. Flexbody Hassia też ma harmoszkę.
za harmoszkę można beret. do hassela też coś tego typu robią. a niektórzy taśmą czy tam ręką robią.
do szerokich kątów i pokłonów. na te czasy beret jest też odzieżą ochronną. sam prezes lubi berety, choć ostatnio ze względów modowych raczej kaszkiet
Panie Marianu, Waści się średni format, z wielkim dokumentnie porąbał. Do średniego beret zbędny.
I o jakim prezesie mowa?
do hassela tani nie pasuje. ogólnie ten krój to chyba beret pirenejski
A po co mi beret na hasselu? Choćby i pirenejski?
można akceptować, można żyć mimo to z pełną parą
nakrycie godne minimum hassela a może nawet szamoni
Nie po to golę baniak najprzedniejszymi żyletkami, wcieram kremiki i poleruję flanelką, żeby potem ten blask pod beretem chować.
PS: Ale przyznam, że trochę mnie zaintrygował ten beret. Aż sprawdziłem dostępność na rynku.
Niestety trochę z ceną przesadzili, a i rozmiaru dla mnie nie mają. Także jak już wybiorę się na Mysią po jakiś dekiel na baniak, to będzie to raczej Stetson.
można akceptować, można żyć mimo to z pełną parą
nakrycie godne minimum hassela a może nawet szamoni
Ładnie pocieszyłeś Piotra. Dobry z Ciebie kolega.
nakrycie godne minimum hassela a może nawet szamoni
czaszkę fotografa dostrzegam. tzw. jajogłowy
Prawda to. Fakty są nieubłagane.