24-11-2015 18:29
Tytuł: AGFA PankineK
sądzę teraz, że ziarnistość to sprawka mojego skanera EOS-5 + EF 28-135IS + AGFA PankineK 50ASA + D76 1+3 18min 20C + MicroTek i800
Komentarze
Janeq-2010
Miło mi, że się porozumieliśmy.
Dodano: 10 lat temu
czarek
Dziękuję, wzajemnie
| Janeq-2010 napisał(a): Czarku, pozdrawiam ponownie... |
Dziękuję, wzajemnie
Dodano: 10 lat temu
Janeq-2010
Czarku, pozdrawiam ponownie...
Dodano: 10 lat temu
czarek
...
Dodano: 10 lat temu
Janeq-2010
Czarku pozdrawiam,
Janeq
Janeq
Dodano: 10 lat temu
CaveCanem
Pokaż mi w którym miejscu ktokolwiek wyraża pragnienie, żebyś Ty, bądź ktoś inny przestał używać tego materiału.
Jeżeli o mnie chodzi, to chciałbym co najwyżej, żeby większość dyskusji na forum i w galerii była wolna od Twoich permanentnych wtrętów o tym filmie (przeważnie nie mających się nijak do tematu), bo przestało być to już nudne, a robi się powolutku irytujące.
Janeq-2010 napisał(a):
Oponenci chcieliby, żeby użytkownicy PankineK zaprzestali używania tego filmu. Ci jednak mają 'swoją piaskownicę' i w niej, ku rozpaczy oponentów, mają zabawę. |
Pokaż mi w którym miejscu ktokolwiek wyraża pragnienie, żebyś Ty, bądź ktoś inny przestał używać tego materiału.
Jeżeli o mnie chodzi, to chciałbym co najwyżej, żeby większość dyskusji na forum i w galerii była wolna od Twoich permanentnych wtrętów o tym filmie (przeważnie nie mających się nijak do tematu), bo przestało być to już nudne, a robi się powolutku irytujące.
Dodano: 10 lat temu
czarek
...
Dodano: 10 lat temu
DAAD
Dopóki pankiniści prezentują poziom jaki prezentują, nikt na tym nie traci.
Gorzej gdyby robili ciekawe i dobre zdjęcia, wtedy tych prac było by szkoda.
| Janeq-2010 napisał(a): Oponenci chcieliby, żeby użytkownicy PankineK zaprzestali używania tego filmu. |
Dopóki pankiniści prezentują poziom jaki prezentują, nikt na tym nie traci.
Gorzej gdyby robili ciekawe i dobre zdjęcia, wtedy tych prac było by szkoda.
Dodano: 10 lat temu
CaveCanem
Przecież właśnie o to mi chodziło. Czego ma więc dotyczyć polemika?
Warunki gry zaś bardzo łatwo zmienić. Wystarczy zastosować inny materiał.
Cel/kres - wiadomo o co chodzi. A w wyprawie biorą udział nie tylko twórcy, ale i odbiorcy. Ci pierwsi świadomie zaprosili na wyprawę tych drugich publikując efekty swoich starań.
| jaskiniar napisał(a): Raczej bym polemizował. 'Gra' - parafrazując żargon sprawozdawców sportowych - możliwa jest wyłącznie na warunkach jakie 'proponuje' PanikineK. |
Przecież właśnie o to mi chodziło. Czego ma więc dotyczyć polemika?
Warunki gry zaś bardzo łatwo zmienić. Wystarczy zastosować inny materiał.
| jaskiniar napisał(a): To czy kres - mnie bardziej pasuje określenie: cel - drogi jest bliski czy daleki - to odrębna sprawa I też - raczej - definiowana przez tych, którzy biorą udział w wyprawie. |
Cel/kres - wiadomo o co chodzi. A w wyprawie biorą udział nie tylko twórcy, ale i odbiorcy. Ci pierwsi świadomie zaprosili na wyprawę tych drugich publikując efekty swoich starań.
Dodano: 10 lat temu
Janeq-2010
Oponenci chcieliby, żeby użytkownicy PankineK zaprzestali używania tego filmu.
Ci jednak mają 'swoją piaskownicę' i w niej, ku rozpaczy oponentów, mają zabawę.
jaskiniar napisał(a):
[ciach...]'Gra' - parafrazując żargon sprawozdawców sportowych - możliwa jest wyłącznie na warunkach jakie 'proponuje' PankineK [ciach...] |
Oponenci chcieliby, żeby użytkownicy PankineK zaprzestali używania tego filmu.
Ci jednak mają 'swoją piaskownicę' i w niej, ku rozpaczy oponentów, mają zabawę.
Dodano: 10 lat temu
jaskiniar
Raczej bym polemizował. "Gra" - parafrazując żargon sprawozdawców sportowych - możliwa jest wyłącznie na warunkach jakie "proponuje" PanikineK. Zwłaszcza - po informacjach, które przedstawił Czarek. To czy kres - mnie bardziej pasuje określenie: cel - drogi jest bliski czy daleki - to odrębna sprawa
I też - raczej - definiowana przez tych, którzy biorą udział w wyprawie.
| CaveCanem napisał(a): [ciach...] Dobrze by jednak było, żeby było to świadome działanie, a nie granie jak PanekineK pozwala - że sparafrazuje Dariusza Szpakowskiego. [ciach...] |
Raczej bym polemizował. "Gra" - parafrazując żargon sprawozdawców sportowych - możliwa jest wyłącznie na warunkach jakie "proponuje" PanikineK. Zwłaszcza - po informacjach, które przedstawił Czarek. To czy kres - mnie bardziej pasuje określenie: cel - drogi jest bliski czy daleki - to odrębna sprawa
I też - raczej - definiowana przez tych, którzy biorą udział w wyprawie.
Dodano: 10 lat temu
Janeq-2010
Jeżeli oczekuję krytyki, to nienapastliwej, wyważonej i konstruktywnej.
| hagakure napisał(a): Pytanie, czego pan oczekuje od nas pokazując te zdjęcia. |
Jeżeli oczekuję krytyki, to nienapastliwej, wyważonej i konstruktywnej.
Dodano: 10 lat temu
DAAD
Ja się z Janqa nie śmieję, śmieję się jedynie z efektów bo mnie śmieszą, tak już mam.
| marian napisał(a): ale śmiechy z janka nie na miejscu. naprawdę całkiem poprawne kadry. kto nie próbował ten nie wie... |
Ja się z Janqa nie śmieję, śmieję się jedynie z efektów bo mnie śmieszą, tak już mam.
Dodano: 10 lat temu
rbit9n
Pytanie, czego pan oczekuje od nas pokazując te zdjęcia.
Co do drugiego, to jeszcze nikt nikogo nie przekonał przez Internet. Na żywo zresztą też.
Jednakowoż wyskakując z "ziarnem spod płaszczaka" sam się pan wystawia. Takie uroki tego portalu, o czym (niech pan nie udaje, że nie) wie doskonale.
| Janeq-2010 napisał: ad 1. Najwidoczniej ma Pan oczekiwania, których nie spełniam. ad 2. Zapytany, odpowiem. Mz to brak samodyscypliny. Poza tym to nie są dyskusje, a raczej serie docinków i ciętych ripost - właściwie bez sensu. |
Pytanie, czego pan oczekuje od nas pokazując te zdjęcia.
Co do drugiego, to jeszcze nikt nikogo nie przekonał przez Internet. Na żywo zresztą też.
Jednakowoż wyskakując z "ziarnem spod płaszczaka" sam się pan wystawia. Takie uroki tego portalu, o czym (niech pan nie udaje, że nie) wie doskonale.
Dodano: 10 lat temu
Marian
blask wody na pankine złapać? wyższa szkoła pilotażu. ja poległem po całości. miałem spore oczekiwania, dawno na cz-b nie robiłem. ale nie wyszło. a dałem tylko lepsze klatki. odszedłem od zasady publikowania wszystkiego. teraz bym już podszedł z pewną wiedzą. ale śmiechy z janka nie na miejscu. naprawdę całkiem poprawne kadry. kto nie próbował ten nie wie...
Dodano: 10 lat temu
DAAD
Odnoszę nieodparte wrażenie, że zdjęcie jest do kitu.
Dodano: 10 lat temu
Janeq-2010
ad 1. Najwidoczniej ma Pan oczekiwania, których nie spełniam.
ad 2. Zapytany, odpowiem. Mz to brak samodyscypliny. Poza tym to nie są dyskusje, a raczej serie docinków i ciętych ripost - właściwie bez sensu.
| hagakure napisał(a): 1. Problem w tym, że pańskie zdjęcia, wyglądają tak, jakby pan nie zwracał uwagi i na ujęcia. 2. Jeśli chodzi o zdjęcie to fakt, przechodzę dalej, ale kiedy widzę dyskusję, to już przejść obojętnie nie mogę. No i jak to o mnie świadczy? |
ad 1. Najwidoczniej ma Pan oczekiwania, których nie spełniam.
ad 2. Zapytany, odpowiem. Mz to brak samodyscypliny. Poza tym to nie są dyskusje, a raczej serie docinków i ciętych ripost - właściwie bez sensu.
Dodano: 10 lat temu
rbit9n
Problem w tym, że pańskie zdjęcia, wyglądają tak, jakby pan nie zwracał uwagi i na ujęcia.
Jeśli chodzi o zdjęcie to fakt, przechodzę dalej, ale kiedy widzę dyskusję, to już przejść obojętnie nie mogę. No i jak to o mnie świadczy?
| Janeq-2010 napisał: Dla mnie zdjęcie to przede wszystkim ujęcie i temat, a doskonałość techniczna jest zdecydowanie na dalszym planie. Przy czym tematy do oglądania dobieram zgodnie z zainteresowaniami i gustem. I uwagę zwracam na ujęcia. |
Problem w tym, że pańskie zdjęcia, wyglądają tak, jakby pan nie zwracał uwagi i na ujęcia.
| Janeq-2010 napisał:Fotografuję dla przyjemności, a na filmie dla zabawy. Ten cel osiągam w zadowalającym mnie stopniu, niezależnie od temperatury i charakteru wpisów ukazujących się pod moimi zdjęciami w galerii AT. 'Połajanki' i pouczanie traktuję raczej jako świadectwo o piszących. Poco się zatem na takie wpisy wysilać - jeśli moje zdjęcie komuś nie pasuje - można przecież przejść dalej. |
Jeśli chodzi o zdjęcie to fakt, przechodzę dalej, ale kiedy widzę dyskusję, to już przejść obojętnie nie mogę. No i jak to o mnie świadczy?
Dodano: 10 lat temu
CaveCanem
Generalnie w robieniu kiepskich zdjęć nie ma nic złego. I oczywiście masz rację: czasem istotne jest by banalny widoczek zrobił się mniej czytelny. Dobrze by jednak było, żeby było to świadome działanie, a nie granie jak PanekineK pozwala - że sparafrazuje Dariusza Szpakowskiego. Oczywiście, jeśli cała walka Janqa i użytkowników tego materiału jest jednym wielkim eksperymentowaniem i poszukiwaniem tematów i motywów, do których ten materiał się sprawdza i efekt, który daje jest pożądany, to życzę im sukcesu na tym polu. Póki co jednak nie widzę, żeby kres tej drogi był bliski
Podpowiem Ci: żadne.
| jaskiniar napisał(a): Czy będzie w tym coś złego? Czasem istotne jest by banalny widok zrobił się mniej czytelny, czasem istotne jest również jaką metodą zostało to osiągnięte. A czasem nie. ![]() |
Generalnie w robieniu kiepskich zdjęć nie ma nic złego. I oczywiście masz rację: czasem istotne jest by banalny widoczek zrobił się mniej czytelny. Dobrze by jednak było, żeby było to świadome działanie, a nie granie jak PanekineK pozwala - że sparafrazuje Dariusza Szpakowskiego. Oczywiście, jeśli cała walka Janqa i użytkowników tego materiału jest jednym wielkim eksperymentowaniem i poszukiwaniem tematów i motywów, do których ten materiał się sprawdza i efekt, który daje jest pożądany, to życzę im sukcesu na tym polu. Póki co jednak nie widzę, żeby kres tej drogi był bliski
| Janeq-2010 napisał(a): Na koniec dodam, że nie jestem pewien które z wyrażeń: - 'głupawe ironizowanie o 'technicznych purystach'' - ''patologiczny' materiał o gównianej jakości' lepiej charakteryzuje je piszącego. ![]() |
Podpowiem Ci: żadne.
Dodano: 10 lat temu
Janeq-2010
Hmm,
W odróżnieniu zapewne od innych, w tym Autora cytowanego wpisu, uważam siebie w zakresie fotografowania za przeciętnego amatora, a w zakresie odbioru/oglądania zdjęć za przeciętnego widza. Dla mnie zdjęcie to przede wszystkim ujęcie i temat, a doskonałość techniczna jest zdecydowanie na dalszym planie. Przy czym tematy do oglądania dobieram zgodnie z zainteresowaniami i gustem. I uwagę zwracam na ujęcia.
Fotografuję dla przyjemności, a na filmie dla zabawy. Ten cel osiągam w zadowalającym mnie stopniu, niezależnie od temperatury i charakteru wpisów ukazujących się pod moimi zdjęciami w galerii AT. 'Połajanki' i pouczanie traktuję raczej jako świadectwo o piszących. Poco się zatem na takie wpisy wysilać - jeśli moje zdjęcie komuś nie pasuje - można przecież przejść dalej.
Na koniec dodam, że nie jestem pewien które z wyrażeń:
- "głupawe ironizowanie o 'technicznych purystach'"
- "'patologiczny' materiał o gównianej jakości"
lepiej charakteryzuje je piszącego.
| CaveCanem napisał(a): Teraz weźmy przypadek Janqa... Janeq wprost mówi, że nie chodzi mu o jakąś hi-endową jakość obrazu (przy czym zakładam, ze gdyby niechcący tą hi-endowa jakość jednak uzyskał, to nie miał by nic przeciwko temu), tylko o zabawę. I bardzo dobrze. Jego prawo. Gorzej, jeśli do obrazków robionych na 'patologicznym' materiale o gównianej jakości zaczyna być dorabiana 'ahtystyczna filozofia', że 'ziarno jest dobre'. Owszem. Jest. Ale tylko wtedy, kiedy dzięki niemu obraz zyskuje nowy wyraz, a nie wtedy, kiedy zwykły, banalny widok robi się mniej czytelny. A jeszcze gorzej, kiedy zaczyna się głupawe ironizowanie o 'technicznych purystach' wskazujące, że autor ma raczej nikłe pojęcie o tym co pisze. |
Hmm,
W odróżnieniu zapewne od innych, w tym Autora cytowanego wpisu, uważam siebie w zakresie fotografowania za przeciętnego amatora, a w zakresie odbioru/oglądania zdjęć za przeciętnego widza. Dla mnie zdjęcie to przede wszystkim ujęcie i temat, a doskonałość techniczna jest zdecydowanie na dalszym planie. Przy czym tematy do oglądania dobieram zgodnie z zainteresowaniami i gustem. I uwagę zwracam na ujęcia.
Fotografuję dla przyjemności, a na filmie dla zabawy. Ten cel osiągam w zadowalającym mnie stopniu, niezależnie od temperatury i charakteru wpisów ukazujących się pod moimi zdjęciami w galerii AT. 'Połajanki' i pouczanie traktuję raczej jako świadectwo o piszących. Poco się zatem na takie wpisy wysilać - jeśli moje zdjęcie komuś nie pasuje - można przecież przejść dalej.
Na koniec dodam, że nie jestem pewien które z wyrażeń:
- "głupawe ironizowanie o 'technicznych purystach'"
- "'patologiczny' materiał o gównianej jakości"
lepiej charakteryzuje je piszącego.
Dodano: 10 lat temu
jaskiniar
Muszę iść na zajęcia - więc nie mogę odpowiedzieć tak jakbym chciał.
Przynajmniej w tej rozmowie nie zauważyłem - jak dotychczas - dorabiania do fotografii (widniejącej powyżej) "ahtystycznej filozofii", do innych również. Nie rozumiem również konieczności używania określeń typu: gówniana jakość - zwłaszcza bez cudzysłowu, skoro takiegoż cudzysłowu użyłeś przy określeniu "patologiczny"
Czarek dokładnie wykazał jakie parametry ten materiał ma - bez specjalnej waloryzacji. I to w zupełności wystarczy. Być może, któryś z kolegów zechce - świadomie - zaprezentować skan powiększenia 50x50 cm z odbitki wykonanej na tym negatywie. I być może niektórym się to spodoba. Być może - dla niektórych będzie to "nowy obraz"? Czy będzie w tym coś złego? Czasem istotne jest by banalny widok zrobił się mniej czytelny, czasem istotne jest również jaką metodą zostało to osiągnięte. A czasem nie.
| CaveCanem napisał(a): [ciach...] Janeq wprost mówi, że nie chodzi mu o jakąś hi-endową jakość obrazu (przy czym zakładam, ze gdyby niechcący tą hi-endowa jakość jednak uzyskał, to nie miał by nic przeciwko temu), tylko o zabawę. I bardzo dobrze. Jego prawo. Gorzej, jeśli do obrazków robionych na 'patologicznym' materiale o gównianej jakości zaczyna być dorabiana 'ahtystyczna filozofia', że 'ziarno jest dobre'. Owszem. Jest. Ale tylko wtedy, kiedy dzięki niemu obraz zyskuje nowy wyraz, a nie wtedy, kiedy zwykły, banalny widok robi się mniej czytelny. |
Muszę iść na zajęcia - więc nie mogę odpowiedzieć tak jakbym chciał.
Przynajmniej w tej rozmowie nie zauważyłem - jak dotychczas - dorabiania do fotografii (widniejącej powyżej) "ahtystycznej filozofii", do innych również. Nie rozumiem również konieczności używania określeń typu: gówniana jakość - zwłaszcza bez cudzysłowu, skoro takiegoż cudzysłowu użyłeś przy określeniu "patologiczny"
Czarek dokładnie wykazał jakie parametry ten materiał ma - bez specjalnej waloryzacji. I to w zupełności wystarczy. Być może, któryś z kolegów zechce - świadomie - zaprezentować skan powiększenia 50x50 cm z odbitki wykonanej na tym negatywie. I być może niektórym się to spodoba. Być może - dla niektórych będzie to "nowy obraz"? Czy będzie w tym coś złego? Czasem istotne jest by banalny widok zrobił się mniej czytelny, czasem istotne jest również jaką metodą zostało to osiągnięte. A czasem nie.
Dodano: 10 lat temu
CaveCanem
Oczywiście. Podstawowym elementem jest ŚWIADOMY wybór. Hubert w felietonie wyraźnie pisze, że ziarno było tym czego chciał, a nawet usilnie szukał (w jego wypadku była to wręcz konkretna jakość/postać ziarna). Co więcej - on to ziarno chce wykorzystywać tylko do konkretnych obrazów (bo jednocześnie potrafi wykonać negatyw z minimalną wielkością ziarna)
Teraz weźmy przypadek Janqa. Czy gdyby nagle, jakimś magicznym zrządzeniem losu, wszystkie jego pozostałe PanekineKi zaczęły dawać piękne, tonalne obrazy i z malutkim ziarnem, to pozbył by się ich, bo nie zapewniałyby mu jakości obrazu o jaką mu chodzi? Raczej nie. I w tym rzecz.
Janeq wprost mówi, że nie chodzi mu o jakąś hi-endową jakość obrazu (przy czym zakładam, ze gdyby niechcący tą hi-endowa jakość jednak uzyskał, to nie miał by nic przeciwko temu), tylko o zabawę. I bardzo dobrze. Jego prawo.
Gorzej, jeśli do obrazków robionych na "patologicznym" materiale o gównianej jakości zaczyna być dorabiana "ahtystyczna filozofia", że "ziarno jest dobre". Owszem. Jest. Ale tylko wtedy, kiedy dzięki niemu obraz zyskuje nowy wyraz, a nie wtedy, kiedy zwykły, banalny widok robi się mniej czytelny.
A jeszcze gorzej, kiedy zaczyna się głupawe ironizowanie o "technicznych purystach" wskazujące, że autor ma raczej nikłe pojęcie o tym co pisze.
| jaskiniar napisał(a): Masz wiele racji w tym co piszesz. Problemem jest określenie/uznanie - czy to Autor decyduje o tym w jakim przypadku zechce 'walnąć' ziarno wielkości pomidorków koktajlowych. Jednocześnie to chyba też Autor decyduje o prezentacji tych 'koktajlowych pomidorków' bez względu w jaki sposób doszło do tego, że są one widoczne. Artykuł ciekawy, przypuszczam, że spora część dyskutujących znała go już wcześniej. Autor - na początku wyraźnie zaznacza: 'Od paru lat staram się zbliżyć do pewnego ideału - chodzi o formę odbitki.'. Jest to jego prawo i marzenie. Każdy z nas ma własne. |
Oczywiście. Podstawowym elementem jest ŚWIADOMY wybór. Hubert w felietonie wyraźnie pisze, że ziarno było tym czego chciał, a nawet usilnie szukał (w jego wypadku była to wręcz konkretna jakość/postać ziarna). Co więcej - on to ziarno chce wykorzystywać tylko do konkretnych obrazów (bo jednocześnie potrafi wykonać negatyw z minimalną wielkością ziarna)
Teraz weźmy przypadek Janqa. Czy gdyby nagle, jakimś magicznym zrządzeniem losu, wszystkie jego pozostałe PanekineKi zaczęły dawać piękne, tonalne obrazy i z malutkim ziarnem, to pozbył by się ich, bo nie zapewniałyby mu jakości obrazu o jaką mu chodzi? Raczej nie. I w tym rzecz.
Janeq wprost mówi, że nie chodzi mu o jakąś hi-endową jakość obrazu (przy czym zakładam, ze gdyby niechcący tą hi-endowa jakość jednak uzyskał, to nie miał by nic przeciwko temu), tylko o zabawę. I bardzo dobrze. Jego prawo.
Gorzej, jeśli do obrazków robionych na "patologicznym" materiale o gównianej jakości zaczyna być dorabiana "ahtystyczna filozofia", że "ziarno jest dobre". Owszem. Jest. Ale tylko wtedy, kiedy dzięki niemu obraz zyskuje nowy wyraz, a nie wtedy, kiedy zwykły, banalny widok robi się mniej czytelny.
A jeszcze gorzej, kiedy zaczyna się głupawe ironizowanie o "technicznych purystach" wskazujące, że autor ma raczej nikłe pojęcie o tym co pisze.
Dodano: 10 lat temu
jaskiniar
Masz wiele racji w tym co piszesz. Problemem jest określenie/uznanie - czy to Autor decyduje o tym w jakim przypadku zechce "walnąć" ziarno wielkości pomidorków koktajlowych. Jednocześnie to chyba też Autor decyduje o prezentacji tych "koktajlowych pomidorków" bez względu w jaki sposób doszło do tego, że są one widoczne.
Artykuł ciekawy, przypuszczam, że spora część dyskutujących znała go już wcześniej.
Autor - na początku wyraźnie zaznacza: "Od paru lat staram się zbliżyć do pewnego ideału - chodzi o formę odbitki.". Jest to jego prawo
i marzenie. Każdy z nas ma własne.
| CaveCanem napisał(a): [ciach...] Nikt nie mówi, że duża ziarnistość obrazu jest zła sama w sobie. Owszem, duże ziarno, w niektórych przypadkach jest mile widziane, a nawet pożądane. Ale tylko w niektórych. Rzecz w tym, żeby umieć dopasować formę do treści. Walenie wszystkich zdjęć na jedno kopyto (czy to portret, krajobraz, architektura, martwa natura, czy jeszcze co innego) z ziarnem wielkości pomidorków koktajlowych tylko dlatego, ze inaczej się nie umie/nie chce nie robi z nikogo piktorialisty, a jego zdjęciom nie doda 'z automatu' dodatkowego uroku. |
Masz wiele racji w tym co piszesz. Problemem jest określenie/uznanie - czy to Autor decyduje o tym w jakim przypadku zechce "walnąć" ziarno wielkości pomidorków koktajlowych. Jednocześnie to chyba też Autor decyduje o prezentacji tych "koktajlowych pomidorków" bez względu w jaki sposób doszło do tego, że są one widoczne.
Artykuł ciekawy, przypuszczam, że spora część dyskutujących znała go już wcześniej.
Autor - na początku wyraźnie zaznacza: "Od paru lat staram się zbliżyć do pewnego ideału - chodzi o formę odbitki.". Jest to jego prawo
i marzenie. Każdy z nas ma własne.
Dodano: 10 lat temu
CaveCanem
Może zanim następnym razem zaczniesz bez sensu ironizować co chcą robić techniczni puryści, przeczytaj ten felieton napisany przez technicznego purystę właśnie.
Nikt nie mówi, że duża ziarnistość obrazu jest zła sama w sobie. Owszem, duże ziarno, w niektórych przypadkach jest mile widziane, a nawet pożądane. Ale tylko w niektórych. Rzecz w tym, żeby umieć dopasować formę do treści. Walenie wszystkich zdjęć na jedno kopyto (czy to portret, krajobraz, architektura, martwa natura, czy jeszcze co innego) z ziarnem wielkości pomidorków koktajlowych tylko dlatego, ze inaczej się nie umie/nie chce nie robi z nikogo piktorialisty, a jego zdjęciom nie doda "z automatu" dodatkowego uroku.
Janeq-2010 napisał(a):
Bo techniczni puryści chcą robić powiększenia 2x3m i oglądać je z bliska przez lupę jubilerską x10 ![]() |
Może zanim następnym razem zaczniesz bez sensu ironizować co chcą robić techniczni puryści, przeczytaj ten felieton napisany przez technicznego purystę właśnie.
Nikt nie mówi, że duża ziarnistość obrazu jest zła sama w sobie. Owszem, duże ziarno, w niektórych przypadkach jest mile widziane, a nawet pożądane. Ale tylko w niektórych. Rzecz w tym, żeby umieć dopasować formę do treści. Walenie wszystkich zdjęć na jedno kopyto (czy to portret, krajobraz, architektura, martwa natura, czy jeszcze co innego) z ziarnem wielkości pomidorków koktajlowych tylko dlatego, ze inaczej się nie umie/nie chce nie robi z nikogo piktorialisty, a jego zdjęciom nie doda "z automatu" dodatkowego uroku.
Dodano: 10 lat temu
rbit9n
To nie ziarno, to szum. A bierze się z tego, że negatyw jest za gęsty dla płaszczaka.
Dodano: 10 lat temu
Janeq-2010
rozdeptują babeczki - DAAD się zapłacze
| epoxy1 napisał(a): I rozdeptuje ci babeczki |
rozdeptują babeczki - DAAD się zapłacze
Dodano: 10 lat temu
epoxy1
No racja jest po stronie Czarka.
Ziarno się nadaje w specyficznych zastosowaniach, ewentualnie gdy zapanuje moda na ziarno. Jak jest moda na coś to wtedy to coś jest cool.
Ale żeby tak cały czas?
Ale akurat mnie niespecjalnie przeszkadza.
czarek napisał(a):
Zrób sobie powiększenie 20x25 cm z mikrofilmu i styk z 8x10', nie będziesz się zastanawiał. |
No racja jest po stronie Czarka.
Ziarno się nadaje w specyficznych zastosowaniach, ewentualnie gdy zapanuje moda na ziarno. Jak jest moda na coś to wtedy to coś jest cool.
Ale żeby tak cały czas?
Ale akurat mnie niespecjalnie przeszkadza.
Dodano: 10 lat temu
czarek
Zrób sobie powiększenie 20x25 cm z mikrofilmu i styk z 8x10", nie będziesz się zastanawiał.
| theatrePFF napisał(a): Czemu ziarnistośc obrazu jest uzanawane za tak wielką wadę? |
Zrób sobie powiększenie 20x25 cm z mikrofilmu i styk z 8x10", nie będziesz się zastanawiał.
Dodano: 10 lat temu
epoxy1
Sytuacja z Pankine wygląda mniej więcej tak:
Robisz sobie babki z piasku, piękne, że hej! Cudo!
A tu podchodzi drugi człek, i mówi - TO MA BYĆ BETON?!! Tak się nie robi BETONU!!!
No i z zabawy nici, tłumaczysz, że to babki z piasku, a ten drugi już robi próby na ściskanie i krzyczy, że kiedyś to może był beton, ale nawet ph się nie zgadza.
I rozdeptuje ci babeczki.
Tragedia.
Robisz sobie babki z piasku, piękne, że hej! Cudo!
A tu podchodzi drugi człek, i mówi - TO MA BYĆ BETON?!! Tak się nie robi BETONU!!!
No i z zabawy nici, tłumaczysz, że to babki z piasku, a ten drugi już robi próby na ściskanie i krzyczy, że kiedyś to może był beton, ale nawet ph się nie zgadza.
I rozdeptuje ci babeczki.
Tragedia.
Dodano: 10 lat temu
rafcio
Jakim tam wstyd, chętnie bym zobaczył
Dodano: 10 lat temu
Marian
tak bw. zdjęcie z tiwi niewolnicy izaury... wstyd, ale jakoś żyję
ps . cytatów nie widać...
ps . cytatów nie widać...
Dodano: 10 lat temu
sej
No właśnie, zabawa! Zapomniałem, że o to chodzi.
A ja głupi myślałem, że zapodany problem Janqa jest poważny.
Przysięgam, że już się nie dam na to nabrać.
Nawet chciałem zasugerować błąd w rozumowaniu w Twojej
odpowiedzi na moje sugestie. Allle bym się wygłupił!
Janeq-2010 napisał(a):
i właśnie o to chodzi - a wesele i tak cyfrą ![]() |
No właśnie, zabawa! Zapomniałem, że o to chodzi.
A ja głupi myślałem, że zapodany problem Janqa jest poważny.
Przysięgam, że już się nie dam na to nabrać.
Nawet chciałem zasugerować błąd w rozumowaniu w Twojej
odpowiedzi na moje sugestie. Allle bym się wygłupił!
Dodano: 10 lat temu
Polon
ale to chyba B&W, bo z barwników po takiej ekspozycji już by chyba nic nie zostało
| marian napisał(a): kto z was robił 500 szt tej samej odbitki pod powiększalnikiem... |
ale to chyba B&W, bo z barwników po takiej ekspozycji już by chyba nic nie zostało
Dodano: 10 lat temu
Marian
powiedzmy szczerze, łomografia ale nasza. byłem wyrobnikiem i ceniłem powtarzalność. wbrew temu co większość o mnie myśli, zrobiłem dziesiątki tysięcy odbitek. nie piszę setki tysięcy bo nie liczyłem. kto z was robił 500 szt tej samej odbitki pod powiększalnikiem... czasem eksperymentowałem, ale lubię prostotę. prawdziwa sztuka jest prosta i mówi szczerze. no to jeszcze nie mój poziom...
Dodano: 10 lat temu
Janeq-2010
i właśnie o to chodzi - a wesele i tak cyfrą
| marian napisał(a): ale to jak sam mówisz zabawa... |
i właśnie o to chodzi - a wesele i tak cyfrą
Dodano: 10 lat temu
epoxy1
Nie, wesele nie. Raczej zabawa.
Dodano: 10 lat temu
Marian
nie, drogi janqu. negatywy z taką paletą dymu na perforacji dawniej uznałbym za nie nadające się do czegokolwiek. skanery i programy pozwalają zobaczyć obraz ale popatrz na naeopana ładnie wywołanego. rżnie po gałce. z pankine to niestety loteria. coś wyszło? fajnie. ale to jak sam mówisz zabawa. jako amator mogę, ale wesela bym na ty nie zrobił...
Dodano: 10 lat temu
Janeq-2010
Możesz Olku mieć rację! Czyli, że przyczyn należałoby upatrywać w niedoświetleniu?
Z uwagą czytałem kiedyś Twoje wyjaśnienia dotyczące procesu wywołania.
Rozumiem, że cienie, jeśli są niedoświetlone, to mimo że wywołają się prędko, i tak nie osiągną głębi czerni.
Natomiast, żeby światła wywołały się na jasno trzeba dobrać czas wywoływania i ew rozcieńczenie wywoływacza.
Przetestuję zatem również ten wątek - dzięki za zwrócenie uwagi.
To był skrót myślowy - dlatego chcę zmienić soft skanujący na SilverFast
Polon napisał(a):
Myślę, że dużym przyczynkiem do problemu jest brak powtarzalności przy pomiarze światła i doborze parametrów ekspozycji. |
Możesz Olku mieć rację! Czyli, że przyczyn należałoby upatrywać w niedoświetleniu?
Z uwagą czytałem kiedyś Twoje wyjaśnienia dotyczące procesu wywołania.
Rozumiem, że cienie, jeśli są niedoświetlone, to mimo że wywołają się prędko, i tak nie osiągną głębi czerni.
Natomiast, żeby światła wywołały się na jasno trzeba dobrać czas wywoływania i ew rozcieńczenie wywoływacza.
Przetestuję zatem również ten wątek - dzięki za zwrócenie uwagi.
| Polon napisał(a): Janku, nie ma czegoś takiego jak korygowanie juz na etapie skanowania. Sterownik skanera nie ma żadnego wpływu na sam proces skanowania w skanerach płaskich. Wszystkie operacje dokonywane sa już na gotowym pliku, ktory z danego typu skanera zawsze będzie wygladal tak samo. To czy wygląda lepiej lub gorzej zależy już tylko i wyłącznie od wydajności i jakości algorytmów użytych do manipulacji plikiem. |
To był skrót myślowy - dlatego chcę zmienić soft skanujący na SilverFast
Dodano: 10 lat temu
epoxy1
Otóż, czasami jak się zrobi "ustawienia fabryczne" to skaner robi ziarno z fajnego nawet negatywu. Od razu mówię, nie znam się i nie wytłumaczę dlaczego. Ale robi.
U mnie - gdy do minolty wrzucam zapisane wcześniej ustawienia dla Fomy 100, bez wyostrzania jest ok, a z wyostrzeniem (nawet delikatnym) jest ziarno zauważalne.
Na innym skanerze tego nie ma. A ustawienia te same. (mam dwie minolty).
Według mojego "coś mnie się widzi" winne jest oprogramowane-sterownik jednego z modeli. To samo gdy po prostu skanuję z automatu - bez wpisywania ustawień.
Czyli może być różnie.
Mam jeszcze dwa płaskie skanery, to sprawdzę i na nich, tak dla spokojności.
Edycja:
Trochę zbełtałem. Chodzi mnie o to, że te same ustawienia na jednym skanerze wyostrzają bez zauważalnego pogorszenia jakości, a na drugim już pogorszenie jakości widać - przy tych samych ustawieniach. W obu skanerach obraz pobrany z pliku.
U mnie - gdy do minolty wrzucam zapisane wcześniej ustawienia dla Fomy 100, bez wyostrzania jest ok, a z wyostrzeniem (nawet delikatnym) jest ziarno zauważalne.
Na innym skanerze tego nie ma. A ustawienia te same. (mam dwie minolty).
Według mojego "coś mnie się widzi" winne jest oprogramowane-sterownik jednego z modeli. To samo gdy po prostu skanuję z automatu - bez wpisywania ustawień.
Czyli może być różnie.
Mam jeszcze dwa płaskie skanery, to sprawdzę i na nich, tak dla spokojności.
Edycja:
Trochę zbełtałem. Chodzi mnie o to, że te same ustawienia na jednym skanerze wyostrzają bez zauważalnego pogorszenia jakości, a na drugim już pogorszenie jakości widać - przy tych samych ustawieniach. W obu skanerach obraz pobrany z pliku.
Dodano: 10 lat temu
Polon
Janku, nie ma czegoś takiego jak korygowanie juz na etapie skanowania. Sterownik skanera nie ma żadnego wpływu na sam proces skanowania w skanerach płaskich. Wszystkie operacje dokonywane sa już na gotowym pliku, ktory z danego typu skanera zawsze będzie wygladal tak samo. To czy wygląda lepiej lub gorzej zależy już tylko
i wyłącznie od wydajności i jakości algorytmów użytych do manipulacji plikiem.
| Janeq-2010 napisał(a): - natomiast jeśli go skoryguję już na etapie skanowania, ziarno potrafi się pojawić (albo i nie) |
Janku, nie ma czegoś takiego jak korygowanie juz na etapie skanowania. Sterownik skanera nie ma żadnego wpływu na sam proces skanowania w skanerach płaskich. Wszystkie operacje dokonywane sa już na gotowym pliku, ktory z danego typu skanera zawsze będzie wygladal tak samo. To czy wygląda lepiej lub gorzej zależy już tylko
i wyłącznie od wydajności i jakości algorytmów użytych do manipulacji plikiem.
Dodano: 10 lat temu
Polon
Myślę, że dużym przyczynkiem do problemu jest brak powtarzalności przy pomiarze światła i doborze parametrów ekspozycji.
| Janeq-2010 napisał(a): ale dlaczego: - czasem dostaję to ziarno, a czasem nie? |
Myślę, że dużym przyczynkiem do problemu jest brak powtarzalności przy pomiarze światła i doborze parametrów ekspozycji.
Dodano: 10 lat temu
Janeq-2010
Trochę tak myślałem, że jeśli mi odpowiesz, to będzie że:
- 'wiesz to na pewno' i podasz mi listę możliwych powodów, nie koniecznie mających w tym przypadku zastosowanie - jak powyżej -
Super, akceptuję Twoje podejście, ale dlaczego:
- czasem dostaję to ziarno, a czasem nie?
- mimo że parametry z Twojej listy utrzymuję zawsze takie same?
no oprócz tego, że jakość chemii pochodzi od Kodaka (ale może i oni coś knocą?)
oraz że utrzymuję temperaturę z dokładnością ok. 0,5C (powiesz, że to zbyt dużo?)
Otóż moje obserwacje są następujące:
- jeśli skanuję na wprost, bez żadnych ustawień, to uzyskuję skan zbliżony do Czarkowego;
- natomiast jeśli go skoryguję już na etapie skanowania, ziarno potrafi się pojawić (albo i nie).
Dlatego, (wybacz, że nie podzielę Twojej opinii, a zwłaszcza niesprawdzonych i niepotwierdzonych w tym konkretnym przypadku filmu i skanera argumentów), i spróbuję SilverFast'a, który zazwyczaj dawał lepsze rezultaty. Może będzie lepiej?
W każdym razie uprzejmie dziękuję za zainteresowanie i wyrażone opinie.
sej napisał(a):
Ależ bardzo proszę. Wiem to na pewno, ponieważ szukasz błędu w maszynach. Błąd ukrył się w Twojej głowie. Podpowiem; ziarno jest skutkiem: - jakości materiału filmowego, - doboru chemii do uzyskania obrazu negatywowego, - jakości tej chemii, - temperatury roztworów chemicznych, - czasu obrabiania roztworami chemicznymi, - gwałtowną zmianą temperatury między operacjami - i jeszcze pewnie coś więcej. Skaner oddaje to co 'widzi'. |
Trochę tak myślałem, że jeśli mi odpowiesz, to będzie że:
- 'wiesz to na pewno' i podasz mi listę możliwych powodów, nie koniecznie mających w tym przypadku zastosowanie - jak powyżej -
Super, akceptuję Twoje podejście, ale dlaczego:
- czasem dostaję to ziarno, a czasem nie?
- mimo że parametry z Twojej listy utrzymuję zawsze takie same?
no oprócz tego, że jakość chemii pochodzi od Kodaka (ale może i oni coś knocą?)
oraz że utrzymuję temperaturę z dokładnością ok. 0,5C (powiesz, że to zbyt dużo?)
Otóż moje obserwacje są następujące:
- jeśli skanuję na wprost, bez żadnych ustawień, to uzyskuję skan zbliżony do Czarkowego;
- natomiast jeśli go skoryguję już na etapie skanowania, ziarno potrafi się pojawić (albo i nie).
Dlatego, (wybacz, że nie podzielę Twojej opinii, a zwłaszcza niesprawdzonych i niepotwierdzonych w tym konkretnym przypadku filmu i skanera argumentów), i spróbuję SilverFast'a, który zazwyczaj dawał lepsze rezultaty. Może będzie lepiej?
W każdym razie uprzejmie dziękuję za zainteresowanie i wyrażone opinie.
Dodano: 10 lat temu
jaskiniar
Dodano: 10 lat temu
sej
Bo w wątku nie ukazał się nikt komu przeszkadza, poza autorem.
Jego pytaj.
| jaskiniar napisał(a): Wracam do pytania:
bo - tak właściwie - to nikt na nie, nie odpowiedział... |
Bo w wątku nie ukazał się nikt komu przeszkadza, poza autorem.
Jego pytaj.
Dodano: 10 lat temu
sej
Ależ bardzo proszę. Wiem to na pewno, ponieważ szukasz błędu w maszynach.
Błąd ukrył się w Twojej głowie.
Podpowiem; ziarno jest skutkiem: jakości materiału filmowego, doboru
chemii do uzyskania obrazu negatywowego, jakości tej chemii, temperatury
roztworów chemicznych, czasu obrabiania roztworami chemicznymi, gwałtowną
zmianą temperatury między operacjami i jeszcze pewnie coś więcej.
Skaner oddaje to co "widzi".
Janeq-2010 napisał(a):
Hmm, interesujące - a mógłbyś jakoś uzasadnić? ![]() |
Ależ bardzo proszę. Wiem to na pewno, ponieważ szukasz błędu w maszynach.
Błąd ukrył się w Twojej głowie.
Podpowiem; ziarno jest skutkiem: jakości materiału filmowego, doboru
chemii do uzyskania obrazu negatywowego, jakości tej chemii, temperatury
roztworów chemicznych, czasu obrabiania roztworami chemicznymi, gwałtowną
zmianą temperatury między operacjami i jeszcze pewnie coś więcej.
Skaner oddaje to co "widzi".
Dodano: 10 lat temu
jaskiniar
Wracam do pytania:
bo - tak właściwie - to nikt na nie, nie odpowiedział...
| theatrePFF napisał(a): [ciach...] Czemu ziarnistośc obrazu jest uzanawane za tak wielką wadę? |
bo - tak właściwie - to nikt na nie, nie odpowiedział...
Dodano: 10 lat temu
theatrePFF
No to teraz mam problem. Może za mało kombinuję? Nastawiłem sobie skaner fabrycznie i jadę.
Dodano: 10 lat temu
Janeq-2010
Hmm, interesujące - a mógłbyś jakoś uzasadnić?
sej napisał(a):
Będą takie same. |
Hmm, interesujące - a mógłbyś jakoś uzasadnić?
Dodano: 10 lat temu
epoxy1
No to pewnie nie...
Sorki.
Sorki.
Dodano: 10 lat temu
Janeq-2010
No chyba mnie nie doceniłeś.
Tu w GIMPie parametry: 2,8 0,67 3
| epoxy1 napisał(a): Janeq pewnie wyostrzał z automatu. |
No chyba mnie nie doceniłeś.
Tu w GIMPie parametry: 2,8 0,67 3
Dodano: 10 lat temu
sej
Będą takie same.
| Janeq-2010 napisał(a): Jeśli nie, to sprawdzę na innych skanerach, np V850 lub Reflecta 10T - zobaczymy jakie będą efekty. Pozdr, JK |
Będą takie same.
Dodano: 10 lat temu
Janeq-2010
Dzięki,
Po zastanowieniu się i dłuższych obserwacjach, sądzę że ziarnistość tego filmu to częściowo efekt pracy mojego skanera, albo dedykowanego software'u. Po powrocie sprawdzę to używając SilverFast'u. Jeśli to pomoże to będę chciał wiele zdjęć przeskanować ponownie. Jeśli nie, to sprawdzę na innych skanerach, np V850 lub Reflecta 10T - zobaczymy jakie będą efekty.
Pozdr, JK
| epoxy1 napisał(a): Bajecznie. |
Dzięki,
Po zastanowieniu się i dłuższych obserwacjach, sądzę że ziarnistość tego filmu to częściowo efekt pracy mojego skanera, albo dedykowanego software'u. Po powrocie sprawdzę to używając SilverFast'u. Jeśli to pomoże to będę chciał wiele zdjęć przeskanować ponownie. Jeśli nie, to sprawdzę na innych skanerach, np V850 lub Reflecta 10T - zobaczymy jakie będą efekty.
Pozdr, JK
Dodano: 10 lat temu
epoxy1
Nie podobno. Były (są) specjalne wywoływacze do negatywów i papierów (!), które pomagają uzyskać efekt dużego ziarna. Stosuje się też specjalne techniki wywoływania dla takich wywoływaczy jak Rodinal, D 23, D 76 by uzyskać duże ziarno.
W portrecie była moda na ziarno, w krajobrazowej fotografii, nocnej, w fotografii architektury. Ziarno jest spoko. Janeq pewnie wyostrzał z automatu.
| jaskiniar napisał(a): Zwłaszcza - że o ile się oczywiście orientuję jako laik - często używa się specjalnych papierów o określonej 'ziarnistości', tak by odbitka wyglądała odpowiednio 'ziarniście'. Podobno 'ziarno' w fotgorafii tradycyjnej traktowano i wykorzystywano jako środek wyrazu artystycznego. |
Nie podobno. Były (są) specjalne wywoływacze do negatywów i papierów (!), które pomagają uzyskać efekt dużego ziarna. Stosuje się też specjalne techniki wywoływania dla takich wywoływaczy jak Rodinal, D 23, D 76 by uzyskać duże ziarno.
W portrecie była moda na ziarno, w krajobrazowej fotografii, nocnej, w fotografii architektury. Ziarno jest spoko. Janeq pewnie wyostrzał z automatu.
Dodano: 10 lat temu
sej
Pełna zgoda. Jednak bez zapoznania się chociażby z przemyśleniami
Marii Gołaszewskiej, niewiele się może udać.
Immanuela Kanta można dołożyć na deser.
| jaskiniar napisał(a): Podobno 'ziarno' w fotgorafii tradycyjnej traktowano i wykorzystywano jako środek wyrazu artystycznego. |
Pełna zgoda. Jednak bez zapoznania się chociażby z przemyśleniami
Marii Gołaszewskiej, niewiele się może udać.
Immanuela Kanta można dołożyć na deser.
Dodano: 10 lat temu
jaskiniar
Zwłaszcza - że o ile się oczywiście orientuję jako laik - często używa się specjalnych papierów o określonej "ziarnistości", tak by odbitka wyglądała odpowiednio "ziarniście". Podobno "ziarno" w fotgorafii tradycyjnej traktowano i wykorzystywano jako środek wyrazu artystycznego.
| theatrePFF napisał(a): Cały czas się zastanawiam nad jedna rzeczą. Czemu ziarnistośc obrazu jest uzanawane za tak wielką wadę? |
Zwłaszcza - że o ile się oczywiście orientuję jako laik - często używa się specjalnych papierów o określonej "ziarnistości", tak by odbitka wyglądała odpowiednio "ziarniście". Podobno "ziarno" w fotgorafii tradycyjnej traktowano i wykorzystywano jako środek wyrazu artystycznego.
Dodano: 10 lat temu
sej
Skanera ? Przegiąłeś z powiększeniem.
Dodano: 10 lat temu
Janeq-2010
Bo techniczni puryści chcą robić powiększenia 2x3m
i oglądać je z bliska przez lupę jubilerską x10
| theatrePFF napisał(a): Cały czas się zastanawiam nad jedna rzeczą. Czemu ziarnistość obrazu jest uznawana za tak wielką wadę? |
Bo techniczni puryści chcą robić powiększenia 2x3m
i oglądać je z bliska przez lupę jubilerską x10
Dodano: 10 lat temu
epoxy1
Bajecznie.
Dodano: 10 lat temu
theatrePFF
Cały czas się zastanawiam nad jedna rzeczą. Czemu ziarnistośc obrazu jest uzanawane za tak wielką wadę?
Dodano: 10 lat temu
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.