placyk (za drzewkiem)
z cyklu: subiektywne spacery poszczecińskie, listopad 2015; obiektyw: ZenzanonS 1:2.8, f=80 mm, z ręki, czas 1/30 sek., f5.6, ISO 80 (Retro Rollei 80S), wywołanie negatywu i opracowanie obrazu: obróbka własna (Rodinal: 1+50, 14 min.)
Komentarze 11
Obróbka własna mi się nie podoba.
Wygląda to tak fatalnie, ze reszta obrazu jest już mało istotna.
Obszar nieba wygląda jak poddany działaniom początkującego operatora photoshop albo podobnego.
Chodzi ci DAAD o 'robaczki' - pisz wprost, bo ja jako dyletant nie jestem domyślny.
Tak wygląda obszar nieba - zamglonego, nierówno rozkładająca się mgłą, przez którą usiłują się przebić - słabe - promienie słoneczne
Pierwszy raz coś takiego widzę.
Tak wygląda obszar nieba - zamglonego, nierówno rozkładająca się mgłą, przez którą usiłują się przebić - słabe - promienie słoneczne
Pierwszy raz coś takiego widzę.
"ale to już było.
..."
nie pamiętasz "Drogi do historii"?
Tak wygląda obszar nieba - zamglonego, nierówno rozkładająca się mgłą, przez którą usiłują się przebić - słabe - promienie słoneczne
Pierwszy raz coś takiego widzę.
Ja także, no ale jestem młodszy, to nie dziwota.
Ja także, no ale jestem młodszy, to nie dziwota.
Ale przyznasz, że teoria ciekawa.