"Drogi sąsiedzie, wie pan co? Ja bardzo przepraszam panie profesorze, że się wtrącam, ale ja myślę, że z tymi prowokacjami to trzeba by ostrożnie. Wie pan, to się tak mówi. Na przykład kiedyś w jednej fabryce oddział ZOMO zgłosił się na ochotnika, żeby uporządkować salę na sesję. Wszyscy zaczęli krzyczeć: prowokacja, prowokacja! A oni przyjechali, poustawiali krzesła, posprzątali i poszli. Także chyba trzeba by ostrożnie. Ja tak myślę."
Komentarze 12
Mnie się podoba chociażby po to, by innym się nie podobało.
prawdziwy polak. no najprawdziwszy.
(...)Prowokacja!
"Drogi sąsiedzie, wie pan co? Ja bardzo przepraszam panie profesorze, że się wtrącam, ale ja myślę, że z tymi prowokacjami to trzeba by ostrożnie. Wie pan, to się tak mówi. Na przykład kiedyś w jednej fabryce oddział ZOMO zgłosił się na ochotnika, żeby uporządkować salę na sesję. Wszyscy zaczęli krzyczeć: prowokacja, prowokacja! A oni przyjechali, poustawiali krzesła, posprzątali i poszli. Także chyba trzeba by ostrożnie. Ja tak myślę."
Chyba mi się nawet podoba. Ale jeszcze popatrzę.
Zasadniczo niby wszystko ok, ale inne kombinacje preferuje. Chyba na europejczyka sie nie wyedukuje.
Marian, nie poddawaj się, trzymaj chociaż pozę!
Długo musiałem się wpatrywać, żeby się zorientować, że żadna z tych postaci nie jest mną.