znałem kiedyś japończyka. pana hajamizu. on mówił tylko po japońsku, ale słowami angielskimi. faktycznie ciężki język, dużo rękoma trzeba machać by doprecyzować zwroty. i miał dziwny telefon, jak dzwonili z tokio to mówił tylko "haj" i stojąc przytakiwał głową. ale japończyków lubię. nie rozrabiają na ulicach.
DAAD napisał(a): Ja niestety o zdjęciu, moje stare oko amatora technologa podpowiada mi rzecz niemożliwą. Iżby ta prezentowana rynna z blachy miedzianej mogła by być?
Komentarze 15
szesnaście. ale ja lubię zbytek. a co tam...
Przepraszam, nie doceniłem Cię. Pozostaje mi posypać głowę popiołem, skasować zdjęcia, a potem konto. Kodeks Samuraja zobowiązuje.
co mówi kodeks samuraja o pikselach? serio pytam.
Mówi po japońsku. Nie zrozumiesz. Ja sam nie rozumiem. Uczyłem się tylko rosyjskiego, zresztą nieuważnie.
Ja niestety o zdjęciu, moje stare oko amatora technologa podpowiada mi rzecz niemożliwą. Iżby ta prezentowana rynna z blachy miedzianej mogła by być?
Całkiem możliwe.