Test Nr 1
Film wyklęty... ;) No cóż, słowo się rzekło, wykonam jakieś tam testy, żeby zobaczyć, co da się z tego wyciągnąć. Próba Nr1: Minolta, obiektyw 50/1.4, zakładany E.I. ISO 50, wywoływacz: FX-37 świeżo zrobiony, bez benzotriazolu, za to z ilością bromku zwiększoną do 1,5 g na litr stocka. rozcieńczenie robocze: 1+5, temp. 24 st, czas 6 min. Efekt: negatyw jest duuuuużo za gęsty, jak na moje wymagania, raczej prześwietlony, niż przewołany. Zadymienie widoczne, ale nie dramatyczne, bez plam i innych psikusów w emulsji. Czas ekspozycji przy przy tym zdjęciu, to 1/15 sek. co też może mieć wpływ na ogólną ostrość (lub jej brak, jak kto woli). Zużyłem tylko 12 klatek, następną razą powinno wyjść coś koło optimum.
Widoczność zdjęcia
Zdjęcie jest widoczne dla wszystkich.
Udostępnianie w mediach społecznościowych
Autor zezwala na udostępnianie tego zdjęcia w mediach społecznościowych.
Komentarze 15
...AGFA PankineK z 1960 roku...
W Twoich rękach zapachniała Trixem
Ale biorąc pod uwagę Twoje umiejętności Krzysztofie to pole do dalszej poprawy jest pewnie już niewielkie, ale tak jak rafcio, poczekam z osądami do momentu publikacji próbki "reprezentatywnej" dla tego materiału, uznanej przez Ciebie za optymalną
coś już tam widać, coś da się wycisnąć, ale z oceną poczekam jeszcze na wyniki dalszych testów
ale ustrzelić dziewoję odtańcowującą kankana do witryny sklepowej, miszczostwo!
Wybrałem kadr, zmierzyłem ekspozycję i stwierdziłem, że przy obiekcie statycznym powinienem utrzymać tę 1/15. No i wtedy Ona weszła...
A ten film wyklęty to co? Bo jakoś nie mogę doczytać...
Och, masz rację!... Przepraszam, to nie dla wszystkich musi być oczywiste, to AGFA PankineK z 1960 roku...
Wystarczy, że badziew trafił w dobre ręce i sukces. Może pankinowcy przestaną wstawiać gnioty i zaczną się wreszcie uczyć.
od tysiąca-coś zdjęć się już uczą..
ale w Tomaszu nadzieja