2015_08 Malbork cd. EOS-5 + EF 28-135IS + AGFA PankineK + D76 1+3 19min 20C + MicroTek i800
Odpowiedzi na to zdjęcie (0):
Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.
Autor nie umożliwił obecnie przygotowania odbitek.
Autor nie udostępnił obecnie żadnych wariantów odbitek.
Komentarze 29
a ramkę dodałem, żeby odciągnąć uwagę od mankamentów
Prawie Ci się udało.
Udało się wręcz doskonale!
Poprostu spójrz na jakość.
AGFA PankineK daje radę!
AGFA PankineK daje radę!
Od kiedy to jest to dla Ciebie istotne?
Czytaj dyskusję pod poprzednim zdjęciem.
Ten film nie jest 'do wszystkiego', ale w swoim zakresie sprawuje się dobrze, mimo ponad 55ciu lat leżakowania. Zatem nie jest patologiczny, oczywiście że nie!
A na filmie AGFA PankineK 50ASA z roku 1960 się daje, i o to chodzi.
Każdy ma swoją małą radość, prawda?
A jeśli da się zrobić dobrze, to znaczy, że to kwestia umiejętności.
Umiejętności zaś można poprawiać i może doskonalić. A film jest dobry.
Ja się cieszę z tego rzadko, ciebie satysfakcjonuje to co często.
Każdy ma swoją małą radość, prawda?.
No i przed Implicite orzech do zgryzienia (orzech może być włoski).
Ja się cieszę z tego rzadko, ciebie satysfakcjonuje to co często.
Każdy ma swoją małą radość, prawda?.
No i przed Implicite orzech do zgryzienia (orzech może być włoski).
Młody jest, ma zdrowe zęby - niech się zmierzy - sam sobie tego nawarzył.
Ano, krytykować w kółko jest łatwo, zaś zrobić samemu to już inna jazda.
Malbork?
Tak jest. Zgodnie z opisem.
Ja się cieszę z tego rzadko, ciebie satysfakcjonuje to co często.
Każdy ma swoją małą radość, prawda?.
No i przed Implicite orzech do zgryzienia (orzech może być włoski).
Młody jest, ma zdrowe zęby - niech się zmierzy - sam sobie tego nawarzył.
Ano, krytykować w kółko jest łatwo, zaś zrobić samemu to już inna jazda.
Uwielbiam włoskie orzechy, których co roku jesienią zjadam kilogramy. Podobno są zdrowe i poprawiają funkcjonowanie czegoś, ale akurat nie pamiętam czego.
Wreszcie zrozumiałem strategię Janqa: marnować efekt dziewięćdziesięciu dziewięciu procent swojej aktywności, żeby poczuć satysfakcję przy efekcie pozostałego procenta. To już nie kwestia racjonalnego myślenia, ale psychologii, a z tą mam zgryz, niemal równie duży, jak po zgryzieniu kilogramów włoskich orzechów.
Wreszcie zrozumiałem strategię Janqa: marnować efekt dziewięćdziesięciu dziewięciu procent swojej aktywności, żeby poczuć satysfakcję przy efekcie pozostałego procenta.
A zatem przyznałeś (nie wprost), że 99% moich zdjęć jest warte żeby ich nie marnować.
Zrobiłeś mi prawdziwą i nieco nieoczekiwaną przyjemność - bardzo uprzejmie dziękuję.