lubię mgliste poniedziałki...
z cyklu: subiektywne spacery poszczecińskie, listopad 2015; obiektyw: ZenzanonS 1:4.5, f=200., z ręki, czas 1/30 sek., f8.0, ISO 80 (Retro Rollei 80S), wywołanie negatywu i opracowanie obrazu: obróbka własna (Rodinal: 1+50, 14 min.)
Komentarze 46
ps
aps - pewnie mały obrazek
a co to jest 'aps'?
to może być jakaś sowiecka podróbka - ale trza koniecznie zapytać DAADa
No myślę, że jakbyś tam stał z iphone'em 4 to jakość by się zdecydowanie poprawiła... ale to tylko moje rozważania...
Ależ z pewnością masz rację
Wiele razy prosiłem o jakąkolwiek definicję tejże "jakości", jak również o metodykę jej "oceny" (w zakresie: dobra, dostateczna, zła, "jak z aps", itp.) przeprowadzanej na podstawie obrobionego graficznie pliku o niezbyt dużej "wadze" oglądanego na powierzchni kilkunastocalowego monitora... doprosić się nie mogę
To oczywiście wszystko są żarty i przekomarzania (z mojej strony). Nie dysponując warsztatem - mam świadomość fatalnej "jakości" prezentowanych (przeze mnie jak i przez znaczną część Użytkowników) tu obrazków. Ale przecież to tylko takie hobby. Mało szkodliwe społecznie
Ta matryca ma rozmiar 22.2x14.8 mm co daje 328.5 mm kwadratowych powierzchni.
“Klatka” fotografowanego filmu ma 56x56 mm co daje 3136 mm kwadratowych
także dokonujesz powiększenia x10 tylko na potrzeby wyświetlenia zawartości klatki w tutejszej galerii. To odpowiada powiększeniu 56x56 cm oglądanegu z nosem w papierze.
Nie używasz prawdopodobnie obiektywu z układem optycznym korygującym odległość przedmiotową, także uważam, że wnioski powinieneś wyciągnąć sam.
Wykonujesz “zdjęcie” swojego negatywu aparatem cyfrowym z matrycą APS-C.
Ta matryca ma rozmiar 22.2x14.8 mm co daje 328.5 mm kwadratowych powierzchni.
“Klatka” fotografowanego filmu ma 56x56 mm co daje 3136 mm kwadratowych
także dokonujesz powiększenia x10 tylko na potrzeby wyświetlenia zawartości klatki w tutejszej galerii. To odpowiada powiększeniu 56x56 cm oglądanegu z nosem w papierze.
Nie używasz prawdopodobnie obiektywu z układem optycznym korygującym odległość przedmiotową, także uważam, że wnioski powinieneś wyciągnąć sam.
Ale jak się to przekłada na określenie "jakość aps"?
Nie mogę wyciągnąć wniosków, które powinienem - bo to co napisałeś generalnie jest dla mnie niezrozumiałe.
Aby zamieścić w galerii AT ten obrazek wykonałem dokładnie takie same czynności, jakie opisałeś. Być może wyłącznie przez przeoczenie nie napisałeś pod tym obrazkiem (ani pod żadnym innym, z prezentowanych przeze mnie) - że jego "jakość" to "jakość jak z aps".
ps
A jaki związek ma fizyczna powierzchnia matrycy z powierzchnią - fizyczną - fotografowanego obiektu?
Traktujesz moje wpisy jako złośliwość, a tak nie jest.
Wręcz przeciwnie. Po prostu ich nie rozumiem. Nie jestem zbyt dobry w technikaliach, ale stawianie równości (w sensie "zapisu" informacji) pomiędzy naświetleniem negatywu (błony światłoczułej) o wymiarach 22.2x14.8 mm - i powierzchnią matrycy światłoczułej, sugerujące, że proces zapisania informacji odbywa się na tych powierzchniach w ten sam sposób przerasta moją percepcję.
Podepnij obiektyw z formatu 6x6 do pełnoklatkowej lustrzanki cyfrowej i zobaczysz jaki jest on słaby, gorszy prawdopodobnie niż plastikowe obiektywy kitowe.
Im mniejsze pole projekcji, tym obiektyw musi być doskonalszy.
Można też określenie "jakość" odnosić do samej procedury/czynności. I znów - powiedzenie/napisanie: "kiepska jakość" - sugeruje niedbałość wykonania, brak zaangażowania wykonawcy w to co robił, niestaranność - być może wynikającą z braku umiejętności. Od takiego podejścia - już tylko krok do rozmaitych "braków warsztatowych". I to wszystko wynika z oglądania obrazka na niewielkim monitorze...
Ale cały szkopuł fotografii to te manipulacje w rozmiarach...
Podepnij obiektyw z formatu 6x6 do pełnoklatkowej lustrzanki cyfrowej i zobaczysz jaki jest on słaby, gorszy prawdopodobnie niż plastikowe obiektywy kitowe.
Im mniejsze pole projekcji, tym obiektyw musi być doskonalszy.
Ale - choćby z racji nieposiadania przeze mnie owej pełnoklatkowej lustrzanki - taka próba jest niemożliwa. Nie chciałbym, by nasza rozmowa "zwekslowała" w stronę oceny jaka technika dygitalizacji jest lepsza niż gorsza. Bo to jest temat zastępczy.
Jeśli "szkopułem" jest manipulacja w rozmiarach - to podobną manipulacją "rozmiarową" jest wykonanie - przy pomocy powiększalnika - odbitki z negatywu małoobrazkowego - nawet w formacie 9x13 cm, późniejsze zeskanowanie tejże odbitki (nawet przy skanie w wysokiej rozdzielczości w skali 1:1) - i w końcowym etapie cyfrowe "dopasowanie" obrazu do wymogu danego Portalu.
Manipulacja w rozmiarach jest zawsze
W każdym razie dobranoc!
Dobranoc - w każdym razie
Mgła sie niezbyt dobrze kompresuje, niestety...
Pełna zgoda