GomerPyle napisał(a): Co Wy z tym mirasolem wyprawiacie Spróbuj może innego patentu, nalej sobie do kuwetki wodę zniemanieryzowaną z 4-5 kroplami mirasolu, a film w ostatecznym płukaniu po prsotu z 15-20 razy przeciągnij po tej kąpieli.. Merdanie koreksem energiczne, ale bez przesady
To też robię! zero zacieków na suchym negatywnie. Ale co zrobić by wywołując bez mieszania uniknąć nierównomiernego wywoływania na krawędziach filmu? Ktoś mi poradził kilka kropli mirasol do wstępnego namaczania i rzeczywiście daje to radę.
Tylko dwa ostatnie wołania coś nie poszły, w pierwszym za mało pukałem na wstępie, a przy drugim przelał mi się mirasol
Co Wy z tym mirasolem wyprawiacie Spróbuj może innego patentu, nalej sobie do kuwetki wodę zniemanieryzowaną z 4-5 kroplami mirasolu, a film w ostatecznym płukaniu po prsotu z 15-20 razy przeciągnij po tej kąpieli.. Merdanie koreksem energiczne, ale bez przesady
rafcio napisał(a): Spójrz wosku ile kropek, a pukałem jak szalony
W rzeczy samej - poza tymi artefaktami zrobiłeś bardzo ładne tonalności Te kropki jakieś takie za regularne i drobne jak na bąble A nie masz czegoś w komorze filmu co włazi w obraz (jakieś farfocle?). Jeśli używasz Mirasolu, to czy dobrze płuczesz koreks i szpule po wszystkim (resztki mogą dać pianę w wywojce). Czy te kropy są zawsze przy górnej krawędzi filmu w koreksie?
Dodaje mirasol do wstępnej kąpieli więc piana w wywolywaczu jest na bank...robię tak, by uniknąć nierównomiernego wywoływania przy krawędziach. Zazwyczaj się to sprawdza. Bąbli też nie miałem, ale wiem że przy ostatnim wolaniu nalałem więcej mirasolu niż zwykle, to i bąbli pewnie było więcej. W komorze filmu powinno być ok, ale jeszcze sprawdze jak będzie pusta kropki są tylko na jednej krawędzi, tu dość regularne, ale na innych klatkach mam całe grono takich, więc przyczyną raczej jest znana. Myślę, że do następnego razu przygotuje więcej wywoływacza niż to 600ml, tak żeby ewentualne bąble miały gdzie odpłynąć po pukaniu. No i mniej mirasolu
rafcio napisał(a): Spójrz wosku ile kropek, a pukałem jak szalony
W rzeczy samej - poza tymi artefaktami zrobiłeś bardzo ładne tonalności Te kropki jakieś takie za regularne i drobne jak na bąble A nie masz czegoś w komorze filmu co włazi w obraz (jakieś farfocle?). Jeśli używasz Mirasolu, to czy dobrze płuczesz koreks i szpule po wszystkim (resztki mogą dać pianę w wywojce). Czy te kropy są zawsze przy górnej krawędzi filmu w koreksie?
Komentarze 7
Co Wy z tym mirasolem wyprawiacie
To też robię!
Ale co zrobić by wywołując bez mieszania uniknąć nierównomiernego wywoływania na krawędziach filmu? Ktoś mi poradził kilka kropli mirasol do wstępnego namaczania i rzeczywiście daje to radę.
Tylko dwa ostatnie wołania coś nie poszły, w pierwszym za mało pukałem na wstępie, a przy drugim przelał mi się mirasol
Spójrz wosku ile kropek, a pukałem jak szalony
W rzeczy samej - poza tymi artefaktami zrobiłeś bardzo ładne tonalności
Czy te kropy są zawsze przy górnej krawędzi filmu w koreksie?
Dodaje mirasol do wstępnej kąpieli więc piana w wywolywaczu jest na bank...robię tak, by uniknąć nierównomiernego wywoływania przy krawędziach. Zazwyczaj się to sprawdza.
Bąbli też nie miałem, ale wiem że przy ostatnim wolaniu nalałem więcej mirasolu niż zwykle, to i bąbli pewnie było więcej. W komorze filmu powinno być ok, ale jeszcze sprawdze jak będzie pusta
Myślę, że do następnego razu przygotuje więcej wywoływacza niż to 600ml, tak żeby ewentualne bąble miały gdzie odpłynąć po pukaniu. No i mniej mirasolu
Pzdr
Spójrz wosku ile kropek, a pukałem jak szalony
W rzeczy samej - poza tymi artefaktami zrobiłeś bardzo ładne tonalności
Czy te kropy są zawsze przy górnej krawędzi filmu w koreksie?