Pomądrzę cię chwilę. W miarę sensowny portret wychodzi powyżej połowy sesji. Podmiot oswaja się długo z obiektywem i światłem (w studio). Chyba, że robimy portret-portret dla samej techniki.Co juz było i jest generalnie słabe. Warto też z osobą fotografowaną poflirtować i pouprawiać grę wstępną kilka dni przed. I gadulstwo oraz wścibstwo w trakcie. Wywołuje różne emocje. To tak... w sumie o zdjęciu.
Komentarze 21
ale się poprawię.