Pomądrzę cię chwilę. W miarę sensowny portret wychodzi powyżej połowy sesji. Podmiot oswaja się długo z obiektywem i światłem (w studio). Chyba, że robimy portret-portret dla samej techniki.Co juz było i jest generalnie słabe. Warto też z osobą fotografowaną poflirtować i pouprawiać grę wstępną kilka dni przed. I gadulstwo oraz wścibstwo w trakcie. Wywołuje różne emocje. To tak... w sumie o zdjęciu.
Mnie też... Nie wiem co to wiejski portret ale pewnie powinienem bo na wsi mieszkam.... Co do emocji to ich tu nie ma i mi osobiście nie podobają się oczy i spojrzenie ale się poprawię.
Adriano napisał(a): Przynajmniej osoba poprawiająca posty zyskała twarz...
Ujęła mnie - od tej pory już nie będę na nią warczał z powodu tych poprawek. Co do portretu - wydaje się, że jest spory techniczny progres, natomiast emocje to już kwestia i samej modelki i pewnej interakcji między modelką a Autorem.
Komentarze 21
ale się poprawię.
mi osobiście nie podobają się oczy i spojrzenie ale się poprawię.
Bo ja wiem? Oczu bym się nie czepial. Bardziej ust. Niefortunnie ułożone jakoś. Chyba że to kwestia zgryzu.
Przynajmniej osoba poprawiająca posty zyskała twarz...
Ujęła mnie - od tej pory już nie będę na nią warczał z powodu tych poprawek.
Co do portretu - wydaje się, że jest spory techniczny progres, natomiast emocje to już kwestia i samej modelki i pewnej interakcji między modelką a Autorem.
Cenię Twoje wyczyny krajobrazowe. Portrety w mojej ocenie są dość infantylne, wiejskie takie dość.
Wracając do obrazu. Modelka ładniejsza od zdjęcia.
... bo sobie przypomniałem ślinię się, jak widzę dobre żarcie.
np. sandacza w sosie migdałowym?
Naprawdę się nie ślinię, podniecenie zupełnie inaczej się u mnie przejawia.
PS. bo sobie przypomniałem ślinię się jak widzę dobre żarcie.
I Edyta i zdjęcie bardzo mi się podoba.
A ten sie znowu ślini... o matko ile można.
Edyta, nas wszystkich kuzynka.
śmiechłem