Pojechali my kiedyś jako studenty do jednej z podlaskich wsi, gdzie dali performance, po którym tubylcy określili mnie jako "Nieruchawiec". Śmiechu było co niemiara.
chodzi mi że gdyby model rzucając kota wykonał hołubca, to tylko fleszem zamrozisz ruch dając scenie abstrakcyjnej niespodzianości. ale jak nie to nie. sam popracuję w tym kierunku. na razie z braku fleszy wykonam schematy oświetlenia. koncepcja to podstawa świadomej fofografii. podstawą lomografii iest zaś fabryka w petersburgu. ale jako że zbaczam od tematu, to może zakończę w pół myśli.
zdjęcie dobre, ale jakby kota rzucić to by może salvador wyszedł. tak że jestem na tak by powtórzyć z dynamicznym układem. może jeszcze dopalić fleszem.
Komentarze 19
Marne zdjęcie ...
Bo zrobione Jaśką.
ps. tylko czy koty go lubią ...
Marne zdjęcie ...
Bo zrobione Jaśką.
ps. tylko czy koty go lubią ...
Niby nie żeglarz, ani nie motocyklista, ale lubi koty.
To musi być dobry człowiek.