deszczowym przedświtem...
Wyżnia Polana Chochołowska, październik 2012 (jakąś godzinkę przed świtem); aparat: Yashica, obiektyw Yashinon 1:3.5, f=80, z ręki, czas 1/50 sek., f5,6, ISO 400 (Kodak TMY-2), wywołanie negatywu: Zakład Fotograficzny, opracowanie obrazu: obróbka własna.
Komentarze 20
Widzę ukrytą w lepkiej mgle, tam zawsze czai się grzech i poróbstwo.
Grzechu je na stołófce. Albo na baże.
Teraz aktualnie to je w robocie. A aktualnie później będzie jadł w domu. Po drodze aktualnie bedzie na mieście...
Romanticzne. To facet jest czy babka?
Babka
To facet jest czy babka?
Dzisiaj to już właściwie nie ma znaczenia.
Romanticzne. To facet jest czy babka?
Babka
Uff! To lepiej, uspokoiłeś mnie.
Romanticzne. To facet jest czy babka?
Babka
Uff! To lepiej, uspokoiłeś mnie.
Jak mgły i deszcze przedświtowe opadły wspólnie braliśmy udział w fotograficznych warsztatach