A to nie jest tak, że ten model krzesła ma siedzisko lekko opadające w stronę oparcia (taka konstrukcja) i stąd (jako, że to jeden z dominujących elementów) wrażenie "lecenia"?
ale kijem wisły nie zawrócisz. było pismo obrazkowe, pismo ze znaków, wracamy do drugiego wariantu obrazkowości, który zwłaszcza na artystycznym forum o szlachetności wizualnej powinien cieszyć się estymą. w końcu przemawiamy obrazem, a te małe znaczki pod zdjęciami to tylko komentarz. jak napisał rabe tewje kółeczko...
ps. całkiem zapomniałem pochwalić zdjęcie. czy nie po to jest galeria?
DAAD napisał(a): Jak się czyta Aureliusza to nie istotne gdzie i komu leci. Co nie Fotoemuz?
Marek uczy nas że wobec wszystkich przeciwności należy zachować stoicki spokój. Nawet wówczas gdy kadr się wali. Więc oczywiście masz rację DAAD - lecenie nie ma aż tak wielkiego znaczenia...
DAAD napisał(a): Miał rację z tym spokojem, ale od czasu do czasu to i w mordę trzeba komuś dać, by stoicyzm umocnić w sobie.
Owszem, ale towarzyszyć temu powinna filozoficzna refleksja. Jako rzymski cesarz Marek Aureliusz musiał od czasu do czasu kogoś pociąć, spalić, rozszarpać (tak wypadało - chociaż trzeba mu oddać, że trucizny nie używał). Dbał jednak o wpisanie tych czynności urzędowych w szerszy niż tylko rzymsko-imperialny kontekst...
Komentarze 31
Mam zwyczaj osadzając zdjęcie
Widocznie Jesteś Fotografem Penitencjarnym.
Co nie Fotoemuz?
ps. całkiem zapomniałem pochwalić zdjęcie. czy nie po to jest galeria?
Jak się czyta Aureliusza to nie istotne gdzie i komu leci.
Co nie Fotoemuz?
Marek uczy nas że wobec wszystkich przeciwności należy zachować stoicki spokój. Nawet wówczas gdy kadr się wali. Więc oczywiście masz rację DAAD - lecenie nie ma aż tak wielkiego znaczenia...
Miał rację z tym spokojem, ale od czasu do czasu to i w mordę trzeba komuś dać, by stoicyzm umocnić w sobie.
Owszem, ale towarzyszyć temu powinna filozoficzna refleksja. Jako rzymski cesarz Marek Aureliusz musiał od czasu do czasu kogoś pociąć, spalić, rozszarpać (tak wypadało - chociaż trzeba mu oddać, że trucizny nie używał). Dbał jednak o wpisanie tych czynności urzędowych w szerszy niż tylko rzymsko-imperialny kontekst...